'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

niedziela, 15 lutego 2015

ŚWIECZNIK Z GLINY

WITAM SERDECZNIE,

dziś walentynki ....to może i piękne święto dla zakochanych ale myslę,że prawdziwie zakochani maja walentynki na co dzień. Poza tym niechętnie patrzę na zwyczaje przychodzące do nas z zewnątrz....tyle mamy własnych tradycji, świąt...Niechętnie patrzę na zalewające nas angielskie wyrazy, bez których trudno się obejść w dzisiejszych czasach.....Popatrzcie...nawet my blogowiczki....CANDY... a nie mozna by tak po naszemu?  Nie twierdzę,że jestem jakimś wyjatkiem ale popatrzeć tak z boku to trochę smutne.....Polska mlodzież nie zna wszystkich naszych tradycji, swiąt ( ja też -przekonałam sie o tym zaglądając do Basi Wójcik) ale o walentynkach czy halloween to pamiętają...a jak to się szybko przyjęło - zadziwiające.Syn poleciał z kwiatami do dziewczyny , a my z Mężem popadlismy w taką właśnie dyskusję popijając walentynkowego drinka.....co się z nami porobiło....nie potrafimy się obejśc bez wyrazów obcych. bez zwyczajów obcych...na przykład : moja kuzynka jest menadżerem w hotelu...a nie mogłaby byc kierownikiem albo dyrektorem? :-( Czasami mnie to smuci  czasami śmieszy.....Polacy nie gęsi....niby mają  swoj język ale zaśmiecili go tragicznie:-(((

Koniec wymądrzania się...zrobiłam świecznik z gliny....
.....nawet ta twarz na obcokrajowca mi wyszła.......

Pozdrawiam filozoficznie, Yolca

14 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Tobą, tyle zapożyczeń i dziwnie brzmiących stanowisk. Ze wszystkich obcych, najnowszych świąt jedynie właśnie Dzień Zakochanych nie wywołuje we mnie jakiegoś zgrzytu. Miło było dostać tulipany od męża (nie czerwone). Ale z kolei czy to do tego trzeba aż takiego święta? Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaśmieciliśmy język i kalendarz:( a niektórych nazw dzisiejszych stanowisk to nawet nie potrafię dobrze wymówić:((
    Świecznik fajny , z Ciebie to prawdziwy artysta rzeźbiarz się robi;)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam podobne przemyślenia. Najbardziej dziwi mnie to, że na wystawach sklepowych nie można napisać już "wyprzedaż", tylko wszędzie "sale". Polska to jeszcze? Świecznik bardzo oryginalny:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świecznik super! A co do języka, szlag mnie trafia kiedy dziennikarze nie potrafią się po polsku wysłowić, nie mówiąc już o politykach! I to niby tych takich najbardziej patriotycznych ;) Zapożyczenia są czasami straszne!!! Okropność!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo oryginalny, super! :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, od kiedy świat otworzył się na nas, biegnę do sklepu bo ogłosili "sale"... po przecenione ciuchy :/ Jestem zniesmaczona wieloma banerami promującymi polskie produkty w angielszczyźnie. Masakra jakaś. A "clay candlestick" zrobiłaś wspaniały; znaczy się gliniany świecznik. :p Buziaki ślę :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jak pisałam u siebie nie swiętuję jakoś szczególnie tego święta, ale każdy ma swoje zdanie , nie przeszkadzaja mi ci co je uwielbiają. Tak jak piszesz mamy mnóstwo własnych swiąt, a nie te z zewnątrz sztucznie wykreowane, głównie marketingowy produkt. dlatego jesli mam nieraz ochote to raczej tak symbolicznie, z prymróżeniem oka: przytuke się, pójdziemy na kawkę, zartobliwy sms, a nie zebym jakoś szczególnie celebrowała... piekny swiecznik

    OdpowiedzUsuń
  8. Jolu, świecznik przepiękny, masz się czym pochwalić!
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do Walentynek, tez nie przepadam. Chyba drażni mnie nachlność tego święta, no i te wszechobecne Misie I LOve You... :)))
    A co do zaśmiecania język, to owszem smutne, ale myślę, że nieuniknione. To cena za globalizację... i internet, a internet przeciez kochamy :)
    Świecznik jest cudny - taki melancholijny.
    Tutaj szablon mojej kurki, o który pytałaś:
    http://nedesembegenirsin.blogspot.be/search?updated-max=2013-06-03T21:00:00%2B03:00&max-results=2
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjny świecznik. Te naleciałości językowe tez mnie drażnią choć niestety sam ich używam...Twój pies robi kupę akurat tam gdzie czytam haha ...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny i oryginalny świecznik :) Niepowtarzalny i cudny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny świecznik!!! masz talent do takich prac w tych swoich rączkach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ale zapaska wyszła jak najbardziej krajowa
    mąż na walentynki dostał- serce- z moich dłoni i też było!

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem pełna podziwu-zdolniacha jesteś...

    OdpowiedzUsuń