'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

czwartek, 20 sierpnia 2015

ŻABA JEDZIE NA MAZURY i mix robótek!!!

WITAJCIE KOCHANI!

Zgadywajkę wygrała Gosia szalu-nie-ma.blogspot.com,gratuluję.Niespodzianka poleci do Ciebie we wrzesniu:-))) Wszystkim bardzo dziekuje za komentarze i ze w ogole jeszcze zaglądacie choc mnie tak malo w blogosferze.
Żaba zapakowana....przez tydzień zastanawiałam się jak ją zapakować,żeby dotarła w całości. Żaba ma wypełnienie ze szmatek i papieru,stelaż z drutu i całośc obandażowana bandażami zmoczonymi w zaprawie murarskiej i wymodelowana samą juz zaprawą. Pomalowana farbą do tynku.Może leżeć w trawie i nie bać się deszczu .Poprosiłam Męża,żeby zabcię zawiózł na poczte bo leciutka nie jest,Ma wyruszyć jutro.Ciekawa jestem,czy w realu spodoba się ...Dusi.

Zrobiłam równiez łabędzia donicę ta samą metodą. Donica stoi u mnie w ogródku i cieszy moje oczy


Wspólna fota,mozna powiedzieć,że pożegnalna....
..i jeszcze foty w trakcie pracy....

...ciagle padało, żaba nie schła, leżała na schodach pod dachem ale wilgoc nie pomagała mi w pracy...

W międzyczasie uszyłam pewnej kobitce poduchę, gdzyz zobaczyła podobne u mojej Szwagierki i zapragnęła mieć.....
Jak widzicie nie poddaję się i mimo sezonu coś tam tworzę. Powstały tez kartki slubne....

koperty do kartek....




..i jeszcvze karteczka  w kartoniku....

 Kochani, wrzesień całkiem blisko, jakos przeleciał ten sezon choć jeszcze są u nas tłumy. Biegalam do pracy dzień w dzień, w soboty , niedziele i swieta, w domu robota, ale znalazłam czas na robotki i na spacery z moim kochanym starszym panem, Alusiem.Alus ma ponad 12 lat ,łazi w te upały powoli,ledwo dyszy ale na plazy wieczorem...popatrzcie....
...biega jak by się geriavitu najadł....pedzi jak mlodzieniaszek....on uwielbia nadmorskie spacery.

Oczywiście jeżdzimy z nim daleko od tłumu wczasowiczów, tam gdzie wolno pieskom plazować. Piekna plaża to pusta plaża.......

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie, dziekuję,ze odwiedzacie,dobrej nocy zyczę, Yolca.

13 komentarzy:

  1. Ale się Dusia ucieszy!
    Jolu, jesteś niesamowita...mimo upałów i tysięcy turystów u Was.
    Justynka i Kamil zauroczeni morzem!
    Ale wrzesień będzie Twój.

    OdpowiedzUsuń
  2. Żaba jest niesamowita! To pożegnalne zdjęcie z bocianem rozbroiło mnie;) Poduszka zachwycającą:)
    Piesek na pustej plaży czuje się jak....ryba w wodzie:) Piękny pies i bardzo podobny do naszego Kaprysa:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Te Twoje rzeźby są niesamowite!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczucie mnie nie zawiodło :))Tak się cieszę ,że zgadłam :)
    Piękne karteczki poczyniłaś :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe rzeczy:) Kiedy Ty na to czas znajdujesz? Podziwiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale twórczo :) super :) piękny łabądź i reszta prac zachwycająca :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolu, jesteś pracowita jak mróweczka- skąd czerpiesz siły?... Buziam :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. każda kolejna rzeźba piękniejsza od poprzedniej!! Łabędź cudny

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że Aluś się fajnie bawił na plaży, mimo swojego wieku :) Karteczki mnie zauroczyły! Zwłaszcza pierwsza ślubna :) Super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Stefan!? czyżby mój "chrześniak" do ciebie zawędrował a teraz do Duśki poleciał ;-D

    Jolcia, ty to normalnie kolejne wcielenie Michała Anioła jesteś ;-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba , podoba leży sobie przy oczku i wywołuje uśmiech każdego - Jolu dziękuję bardzoooooooooo, sesja była i w następny post będzie o super żabie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje Dusia

    OdpowiedzUsuń
  12. a Matko ile piękna u Ciebie Joluś ..jednak karteczki są chyba najcudniejsze :)))))))))))))

    OdpowiedzUsuń