'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

poniedziałek, 6 stycznia 2014

TRZY PSIE ŻYCIA

Witam,
dzisiaj post o psim życiu.Pewnego MROŹNEGO wieczoru koleżanka mojej córki znalazła przed domem tajemniczy plastikowy pojemnik.W pojemniku było osiem kilkudniowych, najprawdopodobniej tygodniowych psich noworodków.Ktoś chciał pozbyć się kłopotu, więc podrzucił je dziewczynie, która jest wolontariuszką w schronisku.Plan miał dobry, ale trochę za wcześnie odebrał matce maleństwa.Ślepe, bezbronne, przemarznięte, nie wiadomo jak długo stały w tym pojemniku na mrozie.Zaprzyjaźnione wolontariuszki postanowiły,że spróbują uratować maleństwa, choć szanse były minimalne.Wzięły po dwa szczenięta.Jedną z tych wolontariuszek jest moja córka,która w schronisku pomaga już ósmy rok.Ciężko było utrzymać przy życiu maleństwa.Z ośmiu PRZEŻYŁY TRZY. Jeden u mojej Heleny. Oto WENA-szczęściara.Jest już trzykrotnie większa niż w dniu, w którym Helena wzięła ją pod opiekę.


Przy Alusiu widać jak jest maleńka.
Ma teraz ok. czterech tygodni,przerosła już swoją matkę zastępczą-pluszaka.Na początku mieściła się w dłoni
Wena po odchowaniu miała iść do adopcji...ale teraz już nie ma o tym mowy...zostaje u córki. Nawet nie wiadomo jaka to rasa, na pewno mieszaniec, bo rasowych szczęniąt nikt nie pozbywałby się w ten sposób.Tak więc trzy dni minęły pełne wrażeń w rodzinnym gronie. Dzieci przyjeżdżając do domu ,wprowadzają, gwar ,zamieszanie, ale jest przyjemnie i rodzinnie. Ale z moich robótkowych planów nici.Nie szkodzi, nadrobię w tygodniu.

Pozdrawiam serdecznie, Yolanda

26 komentarzy:

  1. Z robótkowych planów nici, ale jaki cudny post. Brawo, dzielna córcia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Absolutnie się zgadzam z poprzedniczką. Najsłodsza słodycz to taka psina i gratulacje dla córci za odwagę i serce. Bardzo mnie cieszy, jak ludzie pomagają zwierzętom. Ja również je kocham. Buziaki ślę dla Was obu i dla tego małego słodziaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helena kocha zwierzęta wręcz do przesady...jeśli można w tej kwestii przesadzić:-)

      Usuń
  3. Urocza psinka :) Niespodziewanie rodzinka się powiększyła ! Co tam robótki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Psinka będzie mieszkać z córką w innym mieście,przyjechali w odwiedziny:-)

      Usuń
  4. Siostra jaki słodziutki słodziak dzielna Helenka a psiak jest śliczny buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz wiedzieć to Ci napiszę co mają w domu: dziesięć jaszczurek, dwie swinki morskie, dwa pajaki,teraz pies...acha, swierszcze i karaczany dla jaszczurek....dalej bez komentarza,pa

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziekuję jest wspaniała,myślę,ze każda córka dla matki jest wspaniaa,pa

      Usuń
  6. Wolontariat w każdym "wydaniu" to coś wspaniałego- człowiek w obliczu nieszczęść podopiecznych łagodnieje zapominając o sobie. Wiem coś o tym :) I uczy się... Po- Ko- Ry... Gratuluję wytrwałości córce a Tobie wspaniałej dziewczyny :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele szczęścia Wena miała,
    że Helenkę Twą poznała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle nowe zwierzę do domu znosiła,
      dziś Helena taka jak Helenką była.

      Usuń
  8. Jolu fantastyczni, że jesteście:-) Dzięki takim ludziom widać dobro i serce. Psinka z pewnością odwdzięczy się taką wielką miłością, że wynagrodzi Wam ona wszystko! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa Agnieszko...ja w domu juz bym nie chciala powiekszac ilości zwierzat,tak mysle..psinka ma byc u córki..

      Usuń
  9. Co serce może,
    córcia to... orzeł.
    LW

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć, może to faktem,
      ornitologia studiów tematem....

      Usuń
  10. Ale cudna psinka!!!Widzę,że Wasz piesek pięknie się nia opiekuje:)Aluś faktycznie guruje nad nią:))Wiesz,nie potrafię takich ludzi zrozumieć,tym bardziej,że sami uspaliśmy naszą suczkę,po 13 latach bycia z nami i tylko ja wiem ile nas to wszystkich kosztowało.Tym bardziej nie rozumiem ludzi....nie mogłabym z takim człowiekiem żyć pod jednym dachem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Alik ma juz 11 lat..nawet nie chcę mysleć...

      Usuń
  11. Tak jak u mnie, teraz dopiero ucichło, dzieci pojechały ale już za nimi tęsknię. Szczęściara z tej maleńkiej psiuni, cudowne zdjęcia z Twoim psem.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale człowiek do ciszy i spokoju się przyzwyczaja....też tak masz?

      Usuń
  12. Niektórzy ludzie nie mają za nic wyobraźni...:(
    Brawa dla córki! Słodka Psinka!
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwie siostry Weny są do adopcji dziewczyny po odchowaniu,chcą je oddać......tylko Wena ma szczęście,ze zostaje :-)

      Usuń
  13. Fantastyczna Dziewczyna i fantastyczny psiak- zobaczysz jaki będzie wierny! Kocham psy, a one potrafią się odwdzięczyć!

    OdpowiedzUsuń
  14. Aż się popłakałam, Ludzie są okropni. Dobrze, że udało się Wam uratować choć te 3 szczeniaki. Wena jest przesłodka. Fajnie, że znalazła u Was kochający dom.

    OdpowiedzUsuń