Witajcie,
w przerwie w filcowaniu namalowałam farbami do tkanin Mikołaja na granatowej lnianej poszewce....
Jak Wam się podoba?
Myslę,ze będą jeszcze poduszki w tym stylu bo praca z farbami do tkanin bardzo mi sie podoba.
Pozdrawiam wszystkich, Yolanda
Bardzo mi się podoba, super miły Święty:-)
OdpowiedzUsuńMuszę Ci Jolu " poprawić" w obserwowanych, bo ikonka Twojego bloga nie zmieniła mi się od miesiąca, a tu tyle nowych wpisów!!!!!
Dziękuję Basiu...:-)))
UsuńJak żywy, nawet podobny do mnie,
OdpowiedzUsuńtylko nie mam włosów, brody i wąsów,
a także nie noszę okularów!
...to faktycznie podobieństwo duże,
Usuńwielki prezent więc od niego wróżę.....
świetna jest!! z farbami do takanin jeszcze nigdy nie pracowałam, ale widze,że warto spróbować bo efekty są świetne
OdpowiedzUsuń..warto spróbować bo zabawa jest świetna :-)))
UsuńBardzo się podoba :) super Ci wyszedł.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ewuniu i pozdrawiam:-)))
UsuńMikołaj jest ekstra!!! ja używam farb do tkanin na co dzień :)
OdpowiedzUsuń...to może mi powiesz dlaczego niektóre farby maja taka galaretowata konsystencję? Cięzko się takimi maluje,czy Ty tez masz takie dziwne farby?
UsuńSuper! Ale jesteś zdolna! Oby tylko Mikołaj się nie sprał! Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńNie ma obawy Andrzejku,nie spierze się...pozdrowienia!
UsuńPiękny:) Mikołaj i święta już blisko:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo mój ulubiony Miłośniku ptaków (i nie tylko):-)))
UsuńMnie się bardzo podoba, normalnie jak żywy :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńświetny efekt !
OdpowiedzUsuńPiękny Mikołaj - masz zdolne rączki :)
OdpowiedzUsuń