'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

środa, 31 grudnia 2014

ŻYCZENIA NOWOROCZNE

Witam Was moi drodzy w to ostatnie popołudnie 2014 roku.....mam dzis wolne, jutro też...odpoczywam po świątecznym maratonie....na dworze szaro, ponuro mokro,pada mżawka i jest mało przyjemnie. W całym mieście wzmożony ruch, podniecenie, dużo przyjezdnych,którzy chcą przywitać Nowy Rok na morzem.

ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, DUŻO ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, RADOŚCI W 2015 ROKU,DUŻO WENY TWÓRCZEJ I ZADOWOLENIA Z "RĘKOCZYNÓW"!!!!!!!!!!!!!!



Poświąteczne myśli  w mojej głowie szepczą,
już nie czekam, przeszło.Ostatnie dni drepczą,
skulony staruszek ciężko jeszcze człapie,
chwile już ostatnie,w stare płuca łapie.
Zgrzybiały, zmęczony,swoje dzieło skończył ,
pożegnać wypada,dziękuję załączyć...
Teraz jeszcze chcemy Nowy Rok przywitać,
będzie maluch wkrótce jak koziołek brykać.
Będzie wór nowości taszczył w rączkach  młodych,
chcemy tych nowości?Nie narobią szkody?
Cieszyć się wypada,że stare odchodzi,
lecz bardziej się cieszą chyba ludzie młodzi.
Pełni optymizmu,szaleńczej radości,
 nowego przybysza lepiej będą gościć.
Żal jakoś starego władcy Czternastego,
przeżylismy wiele razem z nim dobrego.
Gorsze dni jak każdy w ciągu roku miewał,
ale w chórze z troską, z kłopotami śpiewał .
On cicho z pokorą miejsce swe przekaże,
Co młody przyniesie ,czas nam to pokaże...


do usłyszenia ...za rok...Yolca.

poniedziałek, 29 grudnia 2014

ŚWIATECZNE KARTKI

Kto od dawna zaglada na moj blog pamieta zapewne,ze ponad rok temu wygrałam rozdawajke w MAGICZNEJ KARTCE.....otrzymalam piekne karty ,kolorowe, ze swiatecznym motywem.....Odlezały rok.
Jakos nigdy nie miałam weny do tworzenia kartek,ale,że papiery kolorowe, nie trzeba było duzo kombinować bo ładne same w sobie, skusiłam się i zrobiłam kilka....




...ozdobilam sztucznym sniegiem, brokatem ,pasmanteria....sa juz u nowych włascicieli, mam nadzieję,ze im się spodobały.

Do następnego posta, Yolca!

sobota, 27 grudnia 2014

FILOZOFICZNIE PO ŚWIĘTACH

Witajcie moi Drodzy....

jak tam po świętach? Większość odpowie : tak jak przed świętami...ale nie ja.Ja odpowiadam po świętach tak jak w czasie świąt .....czyli w pracy!!!!!!!!!
 W oba dni..i tak się cieszę bo w wigilię siedział tu kolega i sprzedawał szczotki do zębów...jakaś plaga każdy chciał mieć nową w czasie świąt?!!!!!!!






Czasem zastanawiam się,czemu nie wykierowałam się na nauczycielkę. Zawsze kiedy trzeba byłabym w domu...przed świętami, w czasie świąt i po świętach i w sylwestra i w nowy Rok....i w ferie...i w wakacje....można jeszcze dlugo wyliczac kiedy bylabym w domu spokojnie, powoli...wiem doskonale bo nauczycieli w rodzinie sporo...nawet rodzony mąż.....co chwila jakies wolne, długie weekendy,Dzień Edukacji...itp, itd.....lista długa i szeroka...
Byłoby fajnie, mogłabym realizowac się rękodzielniczo w te wolne dni, moglabym sie opalac w licu i sierpniu....nigdy bym sie nie spieszyla z przygotowaniem swiąt...spokojnie ten tort bym zrobila i pasztet...a nie wiecznie na pełnym gazie bo do...pracy bo na ...dyżur.....bo nagle dzwonia,ze muszę się zjawic chociaz mam akurat DWA dni  urlopu..
...
Dobrze byłoby pracować w szkole...gdyby tylko nie te dzieci.
..
..
...więc siedzę znowu w pracy na dyzurze noc juz ciemna i glęboka , tym razem w sobotę po swiętach( zahaczę o niedzielę)  i filozofuję......nie jest mi tu żle,nikt mi głowy juz o tej porze nie zawraca specjanie bo płyn na wszy i szczotkę do zębów kupili sobie w Boże Narodzenie..sprzedałam to bez zadnych uwag bo to przecież Boże Narodzenie więc nie wypada..ale zaświtala mi w glowie taka refleksja...
.czy ludziom przypadkiem ciężkie życie nie poprzewracało w głowach?   Oprócz niewielu pozycji po które kazdy pacjent ma prawo przyjśc na dyzur do apteki były dzwonki po krem do rąk, po podpaski (sprawa dyskusyjna ja uwazam że kobieta jesli jest kobietą ma zawsze paczkę w zapasie w domu...ale moze się mylę...)...magnez (czy ratuje zrowie lub zycie?)witaminy(?)płyn na odciski  (akurat w pierwszy dzień swiat zaczął dokuczać)..........to tylko moje refleksje na temat dziwnych zachowań naszego społeczeństwa...

.Takich dziwnych zachowań jest dużo, na przykład  kiedyś proszac o ciszę  dowiedziałam się,ze powinnam pracować w bibliotece...no tak,tam musi byc cisza bo jeszcze ktos przeczyta nie tą ksiazke co zamierzał a w aptece jak dostanie pomylkowo inne tabletki to pikuś....a poza tym apteka to nie muzeum dowiedziałam sie innym razem ,gdy ktos mi przy okienku wydzieral się do telefonu.....no tak rzeczywiscie eksponaty musza miec ciszę,zeby nie zbudzily sie ze snu.........staram się nie komentować odpowiedzi na prosbe o ciszę,jesli to sa takie odpowiedzi .... nie warto.....nie wiadomo gdzie jeszcze poslaliby mnie do pracy..ale na pewno tam gdzie musi byc cicho.......?

Tak więc noc coraz głębsza i moje przemyslenia pogłębiają się wraz z nocą.....spedziłam tu wiekszość świątecznego czasu zamiast z rodziną.....czy ten dyzur mial jakis sens???????? na pewno ! Dzieki mnie ktos umył zęby nowa szczotką, dzieki mnie ktos wytłukł wszy, dzieki mnie nakremował ręce.......ale tez dzięki mnie dostał antybiotyk na zapalenie płuc,kupil srodki przeciwbolowe,więc chyba nie zmarnowalam tu czasu?
Mam taką nadzieję.....
Mimo wszystko bardzo lubię moją  pracę ,zawsze lubiłam.....poza tym to moje przeznaczenie...

.:
..oba zdjęcia zrobione dosyć dawno ...oba dzieli 40 lat.....na obu ja w bialym fartuszku....czy moglam wybrać inny zawód? NIE!!!!!!!!

..na zakończenie :obrazek apteczny(prawdziwy)
: przychodzi facet do apteki.....podchodzi do mojej bardzo skupionej nad receptami koleżanki i mówi dyskretnie: proszę pani guma mi pękła-na co ona bez namysłu:gdzie? w samochodzie?.Po wyjaśnieniu,że jednak nie w samochodzie odesłała go do lekarza po receptę na co druga koleżanka: trzeba go było do wulkanizacji skierować.....


Pozdrawiam,Yolca

wlaściwie moglabym sie podpisywać art-piguła...ha.,ha,ha

niedziela, 21 grudnia 2014

PRZYCHDZĘ Z ŻYCZENIAMI!


Witam Was bardzo serdecznie! Koniec z robótkami,nadrabiam porządki, od jutra gotowanie,i pieczenie.Uszka i pierogi zrobione, bigos tez, zakupy prawie wszystkie....


ŻYCZĘ WAM WESOŁYCH I POGODNYCH ŚWIĄT I RADOSNYCH SPOTKAŃ Z NAJBLIŻSZYMI , ZDROWIA, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI,MAŁYCH I DUŻYCH RADOŚCI!!!!


POCZTÓWKĘ ,PROSZĘ ,NIECH KAŻDY WYBIERZE SOBIE SAM ....na każdej jest jedna z moich ostatnich prac :-)))))))))

















Do usłyszenia, kłaniam się Jolka.

piątek, 19 grudnia 2014

W MIEJSCU DOCELOWYM

Już myslałam,ze trzeba będzie szyberdach otworzyć na rogi ale męża auto dość wysokie,jakos wlazł. Siedzi w miejscu docelowym.....
....jak będziecie w poblizu, wstąpcie po witaminki,pa, bo robota nagli:-)))))))))))))))

czwartek, 18 grudnia 2014

ŚWIATECZNY JELONEK

Witajcie,
skończyłam...mogę sie zabrac za przygotowywanie świat.Jutro pojedzie do mojej apteki i mam nadzieję,ze bedzie cieszył oczy naszych pacjentów.

Pozdrawiam, do usłyszenia, Yolanda

....dodałam błysk w oku.....
..pa...........

środa, 17 grudnia 2014

JESTEM SZALONA


TAK MOI DRODZY, JESTEM SZALONA,
robie albo nic albo wszystko naraz.W pracy remanent,myslę,ze wszyscy wiedza co to za zmora, jak nie wiedzą to niech sie domysla,zmora i juz.Wdomu jak w kazdym domu tuz przed świętami...a ja ,szalona, wpadłam na pomysł zrobienia dekoracji do pracy za 5 dwunasta. Szef w przypływie dobroci dla szalonych dał mi jutro wolne,zebym ta dekorację ogarnęła do końca bo po prostu brak czasu. Chodzę spac o pierwszej drugiej....padam na twarz...ale jak zaczynam robic jelonka to siły przychodzą niewiadomo skąd. Oto kilka fotek z mojej wielkiej przyjemności, jutro zamierzam skończyć i w piatek zatachac do apteki.

..tak wygląda dzisiaj,a poniżej zdjęcia z wczesniejszych etapów


Zajmuje cały stół,ciekawe jak go przewiozę...ale coś sie wymysli.Pamietacie mojego zająca wielkanocnego/ Znowu ta sama radość,klopoty w kąt, ciesze sie tworzeniem i swietami,pozdrawiam zapraszam jutro na finał jelonka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Acha, witam serdecznie nowe twarze, bardzo sie cieszę jak tylko skończę z tym jeleniem odnajdę Was zobaczyć co porab
iacie,paaa!

niedziela, 14 grudnia 2014

ZIMOWY ANIOŁ

WITAJCIE,
anioła zrobiłam wg. kursu Ani Krućko aniainspiruje.blogspot.com

Teraz lecę robić renifera...jako dekorację do pracy...nie wiem czy zdążę.
POZDRAWIAM YOLCA

niedziela, 7 grudnia 2014

ANIELSKA PODUCHA

WITAJCIE...

namalowałam jeszcze jedną poduchę,tym razem anielską....
...tak prezentują się razem...

pozdrawiam, Yolca