'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 stycznia 2016

PÓŁKO-WIESZAK

Witam serdecznie....

Moja Córka urządza się w nowym mieszkaniu więc ciągle jakieś prace właśnie dla Niej. Tym razem półeczko- wieszak na psie akcesoria. Kto jest ze mną dłużej ten wie, że Helena czyli moja Córka jest wielką miłosniczką zwierząt w szczegolności psów.Ma dwa pieski Wenę i Amora, którego bedzie szkolić do dogoterapii.Trzeci to Al, który na stałe mieszka z nami.Tymczasowo w ramach socjalizacji zajmowała się Homerem, Ulim, Elzą, dwa z nich są obecnie szkolone na przewodników osób niewidomych. Udziela się od dziewięciu lat jako wolontaruisz w schronisku....No to parę fotek podopiecznych mojej Helenki ....

Amor i Wena

z Weną , Homerem...i przyjaciółmi....
z  PIRATEM  jednookim  pieskiem ze schroniska na spacerze....
.z Weną, Ulim i Homerem...
"piateczka" z Weną...
..z Alusiem...
Cieszę się,ze połączyla swoją milość do zwierząt z pracą zawodową.Twierdzi,że kochając to co robi tak naprawdę nie przepracuje ani jednego dnia w życiu.......PASJA TO STAN UMYSŁU, MYSLĘ,ŻE WY ,REKODZIELNICZKI DOSKONALE TO ROZUMIECIE  :-)

Teraz zapraszam na fotkę tytułowego półko-wieszaczka :

Starą półeczkę, która poniewierała się w komórce przeszlifowałam, pomalowałam na bialo lekko przetarłam. Potem zaczęłam szukać grafiki, która podkresliłaby jej przeznaczenie. Mąz zaproponował,zebym wykorzystała Jego rysunek...
.....prawda,że ma talent? Pasjonuje się sportem ,szkoda,że brakuje mu czasu na rozwój talentu plastycznego. Zawsze powtarzam,ze ja mam pasję ale z talentem tak sobie, natomiast On ma talent ale zabrakło mu pasji....Szkoda,ze nie zrobiłam kiedyś zdjęc Jago rzeźb z plasteliny....jak dzieci były małe to godzinami siedzieli we trójke i lepili...Jego dzieła były naprawdę wspaniałe,żałuję,że nie uwieczniłam ...ale zaraz...jeden gdzieś jest...moment, zrobie fotkę...

..dobra, jest wyciagnęłam z kartonu z zabawkami,ma ponad 20 lat,grubo, moze i z dwadzieścia cztery, jest z urwanym ogonem, z peknięciami, spłaszczone elementy, zmaltretowany...





...to na dzisiaj tyle, rozpisalam się...pozdrawiam, Yolca.