WiTAJCIE DRODZY BLOGOWICZE.....
Zanim przejdę do tytułowego wydarzenia pochwalę się nową karteczką i przepisnikiem. Wiem,ze ciągle raczkuję w tym temacie ale sprawia mi przyjemnośc ta robota więc czemu nie......
Kwiat zrobiłam według kursiku z bloga Ilony Szczesnej KURSY WZORY TUTORIALE...prawda,ze przypomina hortensję? Jak zobaczylam od razu zabrałam się za robotę......muszę popracować nad listkami....:-(
Zrobiłam też przepisnik ale nie jestem z niego zadowolona. Nie podoba mi sie ani kolorystycznie ani w ogole....na początku pracy nigdy nie wiem jaki bedzie efekt końcowy...nie udało się, ale przepisnik jest:
WRACAJĄC DO TYTUŁU POSTA......
Oczywiście zrobiłyśmy sobie pamiatkowe fotki pokażę jedną, pożegnalną kiedy Magda wpadła do mnie do pracy zeby się pozegnac...
Do następnego posta, z pozdrowieniami Yolca..:-))))
Zanim przejdę do tytułowego wydarzenia pochwalę się nową karteczką i przepisnikiem. Wiem,ze ciągle raczkuję w tym temacie ale sprawia mi przyjemnośc ta robota więc czemu nie......
Kwiat zrobiłam według kursiku z bloga Ilony Szczesnej KURSY WZORY TUTORIALE...prawda,ze przypomina hortensję? Jak zobaczylam od razu zabrałam się za robotę......muszę popracować nad listkami....:-(
Zrobiłam też przepisnik ale nie jestem z niego zadowolona. Nie podoba mi sie ani kolorystycznie ani w ogole....na początku pracy nigdy nie wiem jaki bedzie efekt końcowy...nie udało się, ale przepisnik jest:
WRACAJĄC DO TYTUŁU POSTA......
Nigdy bym się nie spodziewała,ze usiądę przy jednym stole w przemiłym towarzystwie .....Jenouwelle....tak,
moi drodzy, odwiedziła mnie Magda z Mężem.Do dziś się zastanawiam,czy
to nie był sen. Nie, Ona naprawdę tu była. Przyjechała pospacerować nad
morzem, odpocząć i spędziłysmy naprawdę przemiły wieczór
To bardzo ekscytujące uczucie
oczekiwać gościa, którego zna się tylko wirtualnie.....podniecenie,
obawa, czy nie rozczaruje się Jej swoją osobą, swoim domem, swoim
zachowaniem. Niepotrzebne były te obawy...jak tylko zobaczyłam
wjeżdzający samochód na podwórko i wybiegłam z powitaniem, rzuciłysmy
się sobie w objęcia jak stare znajome. Moja przygoda z blogowiskiem
zaczęła się od mojej wiadomości meilowej do Magdy z prosba o przysługę.
Nie liczyłam na odpowiedź. Obca baba coś chce...tez coś....Ale po kilku
dniach Magda się odezwała,że chętnie mi pomoże.Tak właśnie się
poznałysmy To były czasy kiedy jeszcze nie miałam bloga.....Więcej o początku naszej znajomości piszę w poście : http://yolanda-art.blogspot.com/2013/09/post-dla-jenouvelle.html Oczywiście zrobiłyśmy sobie pamiatkowe fotki pokażę jedną, pożegnalną kiedy Magda wpadła do mnie do pracy zeby się pozegnac...
Do następnego posta, z pozdrowieniami Yolca..:-))))