WITAM W 2017 ROKU
Witajcie...o rok starsi, o rok madrzejsi, przyjmijcie życzenia zeby wszystkim bylo lepiej.....
Ja przepracowałam sylwestra, Nowy Rok...cóż taka praca. Żeby bylo fajniej to w drugi dzien swiat tez pracowałam a w wigilię i w pierwszy dzień miałam cały dom gości. Tak to wygladało. Tydzien przed swietami tez miałam gości- 13 osób- ponieważ zrobiłam mojej Mamie niespodziankę na 80-urodziny. Mama była zaskoczona i szczęsliwa, gdzyz przyszła cała najbliższa rodzina oczywiście po cichutku ,zaprosiłam mamę do mnie na pietro jak już wszyscy byli u mnie z kwiatami, prezentami i odśpiewaliśmy glośne 100 lat....aż się za glowę złapała....fajnie wszystko wyszło, był tort, było przyjemnie i wesoło.
Coś tam dłubię, głównie jak mnie ktoś o coś poprosi bo na własną twórczośc dla przyjemności to niestety ciągle brakuje mi czasu.
ostatnio zrobiłam album z okazji ciązy i narodzin dziecka w jednym. Było to dla mnie wyzwanie,ponieważ nigdy czegoś takiego nie robiłam i przyznaje,że największą trudnośc sprawiło mi połączenie kart. Wyszło tak sobie, troche za pstrokato, mało elegancko ale fotki osoba zainteresowana juz widziała i się podoba.
Pozdrawiam, Yolca...:-)))
Witajcie...o rok starsi, o rok madrzejsi, przyjmijcie życzenia zeby wszystkim bylo lepiej.....
Ja przepracowałam sylwestra, Nowy Rok...cóż taka praca. Żeby bylo fajniej to w drugi dzien swiat tez pracowałam a w wigilię i w pierwszy dzień miałam cały dom gości. Tak to wygladało. Tydzien przed swietami tez miałam gości- 13 osób- ponieważ zrobiłam mojej Mamie niespodziankę na 80-urodziny. Mama była zaskoczona i szczęsliwa, gdzyz przyszła cała najbliższa rodzina oczywiście po cichutku ,zaprosiłam mamę do mnie na pietro jak już wszyscy byli u mnie z kwiatami, prezentami i odśpiewaliśmy glośne 100 lat....aż się za glowę złapała....fajnie wszystko wyszło, był tort, było przyjemnie i wesoło.
Coś tam dłubię, głównie jak mnie ktoś o coś poprosi bo na własną twórczośc dla przyjemności to niestety ciągle brakuje mi czasu.
ostatnio zrobiłam album z okazji ciązy i narodzin dziecka w jednym. Było to dla mnie wyzwanie,ponieważ nigdy czegoś takiego nie robiłam i przyznaje,że największą trudnośc sprawiło mi połączenie kart. Wyszło tak sobie, troche za pstrokato, mało elegancko ale fotki osoba zainteresowana juz widziała i się podoba.
Pozdrawiam, Yolca...:-)))