'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kartki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 lipca 2017

PORTRET Z OKAZJI ROCZNICY ŚLUBU....

WITAJCIE....

Jaki prezent na rocznicę ślubu....długo się zastanawiałam w końcu na tydzień przed rocznicą postanowiłam namalować portret na płótnie farbami akrylowymi. Format A3.Oto jak wyszło...nie jestem zadowolona z efektu ale to mój drugi w życiu portret malowany akrylami więc chyba nie mogę za dużo od siebie wymagać, ważne,że podobieństwo zostało uchwycone a obdarowani byli zadowoleni. Ja oceniam portret na dostateczny, wyszedł kiczowato, bez polotu...ale może następne będą lepsze?


Dużo osób na fb interesowało się moimi rysunkami i sporo miałam zamówień...zarabiałam, owszem ale nie dla siebie a dla chorego chłopca, więc chętnie i bez skrupułów brałam zlecenia...
Dziś kilka dwa podwójne i jeden poczwórny...miłego oglądania:
...ten bardzo mi się podoba...chłopcy fajnie wyszli, może dlatego,że otrzymałam bardzo dobre zdjęcia....gdy Mama przyszła z młodszym chłopcem po odbiór to mały wyglądał identycznie,jakby wylazł z mojego portretu....:-)



...ten całkiem nieudany, zdjęcia były małe, niewyraźne i choć podobieństwo jest szczególnie u Pana, to portret wyszedł kiepsko, na dwóję z plusem.....:-(


To dopiero było wyzwanie bałam się,że niepodołam cztery osoby, każda z innego zdjęcia, skusił mnie jednak spory datek do poszki i podjęłam się. Podobieństwo jest ale ogolnie portret jest kiepski, trochę sztuczny...ale zamawiający bardzo zadowoleni więc kamień z serca....:-)

Nie muslcie,że ja tylko rysowałam przez ten czas, gdy mnie tu nie było.Nie, zrobiłam mnóstwo kartek, dziś pokażę jedną, zrobioną dla nauczycielki na koniec roku...:-)



To tyle na dzisiaj, lecę do Was, zobaczę co słychać, do usłyszenia...:-))))

czwartek, 18 sierpnia 2016

PŁONĄCE NIEBO


Zachwyciłam się....

Myśli nie dają mi zasnąć..
cudownym wrażeniom nie pozwolę zgasnąć...
Ciągle w sercu obraz wieczornego nieba,
wszystkimi barwami w duszy mojej śpiewa.
Taniec chmur ze słońcem malował pejzaże,
by nasycić pędzlem obraz pełen zdarzeń....
To anioły dzisiaj w sukienkach ze złota
wychyliły skrzydła za niebiańskie wrota.
Anielską muzyką, rubinowym krokiem,
były dzisiaj u nas jak niebo szerokie.
Wachlarzami sukien rubiny rozsiały,
skrzydłami jak pędzlem swiat pomalowały,
przyniosły we włosach wszystkie barwy tęczy,
bo malarzy ziemskich chciały dzis wyręczyć...
...tak...u nas w gościnie dziś anioły były...
z zachodzącym słońcem z szarości zakpiły...
.........będą mi się śniły..


Wczoraj był u nas niesamowicie piękny zachód słońca.Krzatałam się w domu, sprzatałam pokój, którego okna wychodza na wschód. Gdy weszłam do kuchni ( okno na zachód) stanęłam jak oniemiała.Całe niebo w czerwieni i zlocie i wszystkich odcieniach tych kolorów....biegiem poleciałam po aparat i z balkonu zrobilam kilka zdjęć: 



 jeszcze kilka zdjęc juz nie mojego autorstwa:



Już niedługo koniec letniego szaleństwa w naszym mieście. Chociaż w tym roku trudno mówić o lecie.Ciagła niepogoda, niskie temperarury...aż zal wczasowiczów snujacych się, moknących i marznących.....Ale jak slońce na chwile się pokaże to nie brakuje jednak tych poparzonych...nie wiem jak oni to robią....

Zrobiłam ostatnio kilka karteczek....ludzie się żenią , chrzczą dzieci, obchodzą swoje rocznice...samo życie....



Jak zwykle o tej porze roku tesknię za ciszą, spokojem na ulicach i w pracy..poki co mimo niepogody ciagle tłumy.

pozdrawiam, Yolca


...

niedziela, 7 sierpnia 2016

Witam miłe blogowiczki(czów) :-))

Moje kartki zaczęły się podobać, co jakis czas jestem proszona o zrobienie takiej lub innej. Tym razem powstała karteczka  a wlaściwie tzw. eksploding box na srebrne gody.



Czas pędzi jakims dziwnym mam wrażenie ponaddźwiekowym wehikułem.....nie mogę uwierzyć ze zaraz polowa sierpnia i...koniec sezonu, wszystko wróci do normalnosci. Jeszcze tak ze trzy tygodnie...

Ostatnio miałysmy bardzo miłe spotkanie z kolezankami z podstawówki z okazji..przyjazdu na wypoczynek z Krakowa jednej z nas.Uwielbiam takie spotkania, zawsze mobilizuje kolezanki i nie bez dumy powiem,że gdyby nie ja to nie doszloby do wiekszości takich spotkań. Ciagnę je , wydzwaniam, odgrażam sie i  zawsze sie udaje. Z kolezankami z podstawówki spotykamy sie dość regularnie w mniejszym lub wiekszym gronie, wiadomo każda ma swoje obowiązki i nie zawsze wszystkie sa. Ale staramy sie i wiem,ze bedziemy sie dalej spotykać a wiem dlatego ,ze nigdy im nie pozwolę z tego zrezygnować. Niech tylko spróbuja...Chociaz sprawiedliwie muszę dodać,ze One są zawsze chetne tylko czekaja na mnie,az wezmę sprawy w swoje ręce. A może je tak przyzwyczaiłam? Tak czy siak spędziłysmy kilka przemilych godzin na babskich  pogaduszkach . Z tej radości nawet fotke zapodam....

Nasze włosy mają tak różne kolory,zaden się nie powtarza, lecz brakuje jeszcze niebieskiego i zielonego. Kolezanka stwierdzila,ze trzeba to nastepnym razem nadrobić..ha,ha,ha

Pozdrawiam jeszcze wzruszona,Yolca!!

niedziela, 17 lipca 2016

JESTEM!!!!!

Witam i melduję się w lipcu po dłuższej przerwie.

Sezon w pełni ,jutro mam jeden dzien wolny, pierwszy od miesiąca!! Cieszę się jakbym co najmniej tydzien urlopu dostała w środku lata. Trochę  się jutro pobyczę, w końcu i mi nalezy się trochę odpoczynku...:-))

W miedzyczasie zrobiłam na prosbe znajomej dwie kartki, w tym jeden, mój pierwszy eksploding nox. Zadna rewelacja ponieważ ciagle uważam się za osobę początkującą w tym temacie, ale zapraszam na fotki




















Osiemnastolatka własnie zrobiła prawo jazdy, miał byc więc samochód ,zdjęcie z dzieciństwa i obecne. Wszystkie pidełka i kartoniki robię zawsze sama, nie kupuję,uważam,że jak robota reczna to ręczna, jak najmniej gotowcow.....i jak?

W moim małym ogródku robię sobie kacik, w którym będę mogła wy[ić kawę, posiedzieć osłonieta krzaczorami...jak skończę to oczywiście pokaże. Konczę , bo chciałabym zajrzeć do Was...oj dawno ntam nie byłam. pozdrawiam ,do usłyszenia!

środa, 9 marca 2016

KARTECZKI, KARTECZKI....

WITAM KOCHANI....

w ten piękny,   słoneczny dzień marcowy
blaskiem pierwszych słonka promieni otulony,
złotem przybrany i kroplami wiosennej radości,
niesmiało wynurzaja się z zimowej zazdrości
przebisniegi i pąki nadzieją wzbierają
i nadzieję na wiosnę wreszcie sercu  dają.....

A tak poza tym to muszę się na siebie poskarżyć...jestem fejsbukozalezna...musze się leczyć. Nic nie robię tylko siedze  i znajomych sledzę....Was zaniedbałam, robótki w kącie leżą....znacie jakiś sposób na to?

Na usprawiedliwienie  pokażę kartki jakie ostatnio poczynilam...zmobilizowała mnie ku temu potrzeba, więc zamiast lecieć do sklepu to wykonałam :

na chrzest:






na ślub...


 

torebka na kartke..
i kartki swiateczne:








tyle mojej roboty....

poprawiałam jeszcze obraz z aniołem,żeby choć trochę podobieństwa uchwycic...więc znowu pokażę....
tu, zeby pokazać wielkośc....
...wyjęłam jej reke zza spódnicy bo mi jakoś nie pasowało....


 zblizenie na twarz i niżej zdjęcie z którego malowałam...


Teraz planuję zrobić porządki w domowym biurze...a co za tym idzie stworzyć segregatory nowe ze starych....pozdrawiam...do miłego..:-))