Witajcie moi drodzy,
powiem szczerze,ze tworzenie króliczek juz mi się "przejadło" Poprosiła mnie jednak Przyjaciółka ze szkolnej lawy o kroliczkę...więc co mogłam zrobić nie odmówiłam , bo tą ławkę szkolną dzieliłysmy od zerówki przez osiem lat. Miałam straszny "wstręt",zeby w ogole zabrac się do pracy, zwlekalam .Ale czas nie stoi w miejscu.,święta tuz, tuz więc pomyslałam,ze chociaż sobie ułatwię prace i nie zrobię nóg, bucików tylko długa spódnicę. Pominęłam tez etap oklejania figurki ręcznikiem papierowym co znacznie skrócilo czas wykonania.Sama dekoracja to juz tylko przyjemnośc, więc jakos poszlo.Przedstawiam więc zrodzoną w bólach wiosenną kroliczkę:
Podziwiam osoby, ktore "uprawiają" jedna,czy dwie techniki rękodzieła.Ja szybko czuję przesyt i juz mnie ciagnie do czegoś nowego...a tu jest jeszcze jedna prośba o kroliczkę...do pracy przydałaby się ...nie wiem czy dam radę czasowo i czuje się tak jakbym cały tydzień jadła jedno danie i znow podaja to samo.....
Pozdrowienia, dzis przepiekny wiosenny dzien u nas, widzialam kilka osob w krótkich spodniach i z krótkim rękawkiem...i takiej pogody sobie zyczmy, Yolca
powiem szczerze,ze tworzenie króliczek juz mi się "przejadło" Poprosiła mnie jednak Przyjaciółka ze szkolnej lawy o kroliczkę...więc co mogłam zrobić nie odmówiłam , bo tą ławkę szkolną dzieliłysmy od zerówki przez osiem lat. Miałam straszny "wstręt",zeby w ogole zabrac się do pracy, zwlekalam .Ale czas nie stoi w miejscu.,święta tuz, tuz więc pomyslałam,ze chociaż sobie ułatwię prace i nie zrobię nóg, bucików tylko długa spódnicę. Pominęłam tez etap oklejania figurki ręcznikiem papierowym co znacznie skrócilo czas wykonania.Sama dekoracja to juz tylko przyjemnośc, więc jakos poszlo.Przedstawiam więc zrodzoną w bólach wiosenną kroliczkę:
Pozdrowienia, dzis przepiekny wiosenny dzien u nas, widzialam kilka osob w krótkich spodniach i z krótkim rękawkiem...i takiej pogody sobie zyczmy, Yolca