Witam serdecznie!
Bardzo powoli, stopniowo całe miasto wycisza się i wraca do normalności.Nie ma już tłumów ale jest jeszcze sporo wypoczywających osób.Na promenadzie jeszcze duży ruch, ciągle nie zapuszczam się tam na wieczorne spacery z psem.Ale park jest już nasz,można spokojnie sobie pospacerować z czego Aluś jest bardzo zadowolony.Ja też,ponieważ w lesie pojawiają się dziki i wieczorem lepiej tam nie chodzić,żeby nie niepokoić zwierząt i nie stresować siebie.Dziki z naszego lasu są zwierzętami prawie miejskimi.Wcześnie rano można je spotkać nawet w parku w centrum, ostatnio spacerowały sobie koło hotelu Amber Baltic".Nie dziwię im się w końcu one tez chcą przejść Aleją Gwiazd i zobaczyć ich odciśnięte dłonie.......W tym roku dzików jest wyjątkowo dużo...szkoda, że upatrzyły sobie ulubione ścieżki moje i Alusia.
Porządki trwają w pracy i w domu .Jeszcze trochę i zabiorę się z WIELKĄ RADOŚCIĄ za hand made.Jak mi brakowało tej roboty....przez całe lato zrobiłam tylko babę, tacę i pojemnik. A plany mam!!!!!!!!!!!!
Jeśli mowa o porządkach to przydało mi się zrobione jakiś czas temu pudełko po butach, które pomalowałam i zdecupażowałam:
Pudełko zrobiłam na początku mojej przygody z handmadem,fascynował mnie decupage i preparat do spękań jednoskładnikowy.....z resztą wszystko mnie fascynowało i fascynuje do dziś.
Jeśli chodzi o wspomniane dziki to pokażę Wam spacerujące koło hotelu korzystając
ze zdjęcia S. Kaczmarka z facebooka.
Jestem bardzo szczęśliwa,że przetrwałam kolejny sezon, z wiekiem stwierdzam,ze każdy następny jest jakby cięższy...chyba się starzeję. Na szczęście 10 miesięcy wytchnienia nie licząc świąt, sylwestra, i długich weekendów. Ale to to już pikuś .I tym optymistycznym akcentem bardzo zadowolona z przemijania - Yolanda
'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)
Moi obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spękania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spękania. Pokaż wszystkie posty
sobota, 6 września 2014
środa, 11 czerwca 2014
KONSOLA
Witam,
dziś pomalowałam blat konsoli,bo nie pasowała mi do lustra, które zrobiłam na biało w zeszłym roku.Oto zdjęcia :
Transfer za pomocą inhalolu,metoda szybka łatwa i przyjemna, inhalacje zdrowsze niż z nitro...kocham ten wynalazek.Nie bardzo wyszły mi spękania, są siwe smugi ale co tam to tez ma swój urok.Blat powoskowałam, jest gładki i miły w dotyku.Jednym słowem robota miła jak nie wiem co,pa lecę bo mam jeszcze robotę,Yolanda
dziś pomalowałam blat konsoli,bo nie pasowała mi do lustra, które zrobiłam na biało w zeszłym roku.Oto zdjęcia :
wtorek, 19 listopada 2013
piątek, 27 września 2013
ŻYRANDOL SHABBY
Był sobie stary i brzydki. Przelezał parę lat w komórce nikomu niepotrzebny. omal nie został wyrzucony przez Męża na smietnik.............brudny, brązowo-metalowy.....(niestety znowu nie mam zdjecia).
Potrzebowałam nowy żyrandol do kuchni, koniecznie biały...Przygarnęłam więc brzydactwo, wyczyściłam, pomalowałam, ozdobiłam.......teraz tylko muszę poprosić Męża żeby go zawiesił (ja panicznie boję się prądu). Nie mogę się doczekać więc pokażę Wam go juz teraz.
Nie jest to wyczyn jakimi Wy Drogie Koleżanki możecie się poszczycić ale prosze weżcie poprawkę na to ,ze handmadem zajmuję się całkiem od niedawna.ALE I TAK JESTEM ZADOWOLONA I NIC MNIE NIE ZATRZYMA W MOICH POCZYNANIACH.Wystaw nie robię, sklepu nie otwieram, zajmuje sie ''tworzeniem"" wyłacznie dla własnej przyjemnosci.
Dziękuję, że zaglądacie na mojego bloga, ze napiszecie miłe słowo, jestem za to bardzo wdzięczna.OCZYWISCIE NIE NASTAWIAM SIE NA SŁODZENIE, SŁOWA KRYTYKI PRZYJME Z POKORĄ.
Na koniec dodam, że dzisiaj znowu zostałam obdarowana prezentami. Dostałam wielki kosz biały wazon np do zdekupazowania i kawałek białego płótna ...rozniosło sie po okolicy, że robię sobie 'COŚ' ze starych niepotrzebnych przedmiotów...?! Juz ja wiem jak te skarby wykorzystam....
POZDRAWIAM, DO NASTĘPNEGO POSTA, JOLKA
Potrzebowałam nowy żyrandol do kuchni, koniecznie biały...Przygarnęłam więc brzydactwo, wyczyściłam, pomalowałam, ozdobiłam.......teraz tylko muszę poprosić Męża żeby go zawiesił (ja panicznie boję się prądu). Nie mogę się doczekać więc pokażę Wam go juz teraz.
![]() |
Po pomalowaniu nakleiłam koronki zmoczone w kleju wikol. Na drugi dzień, gdy wyschły były utwardzone więc mogłam je pomalowac farba akrylową |
![]() |
dodałam spękania.... |
![]() |
nakleiłam brylancik |
![]() |
Może ma trochę niedoskonałości ale jeszcze go dopieszczę. Jak już zawiśnie w swoim miejscu to oczywiście pokażę jak się prezentuje |
Dziękuję, że zaglądacie na mojego bloga, ze napiszecie miłe słowo, jestem za to bardzo wdzięczna.OCZYWISCIE NIE NASTAWIAM SIE NA SŁODZENIE, SŁOWA KRYTYKI PRZYJME Z POKORĄ.
Na koniec dodam, że dzisiaj znowu zostałam obdarowana prezentami. Dostałam wielki kosz biały wazon np do zdekupazowania i kawałek białego płótna ...rozniosło sie po okolicy, że robię sobie 'COŚ' ze starych niepotrzebnych przedmiotów...?! Juz ja wiem jak te skarby wykorzystam....
POZDRAWIAM, DO NASTĘPNEGO POSTA, JOLKA
Subskrybuj:
Posty (Atom)