'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojemnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojemnik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 sierpnia 2014

POJEMNIK I MOJE ŚPIĄCE ZWIERZAKI

Witam !!!!
Zanim przystąpię do tytułowego tematu chciałabym podziękować Dorocie z bloga DOROTAMAKOTA za opublikowanie zdjęcia mojej baby ogrodowej w swoim ostatnim poście. Dziękuję,że moja baba znalazła się w towarzystwie wspaniałych dożynkowych dekoracji,są fantastyczne,polecam ten ciekawy post oraz interesujący blog Doroty:-)

Zrobiłam pojemnik kuchenny np. na cukierki dla siostrzenicy,żeby stanowił komplet z tacą.Myślę,ze powinna być zadowolona z prezentu...mam nadzieję.

POJEMNIK-DECUPAG NA PUSZCE PO MLEKU

Jak każda właścicielka psa czy kota lubię czasem nimi się pochwalić.Oto jak spały gdy pisałam poprzedniego posta:

 Teraz znikam, chyba trochę się pobyczę bo jutro przy niedzieli znowu do pracy....natomiast Wam życzę przyjemnej niedzieli i wypoczynku w ostatni dzień wakacji!




wtorek, 10 czerwca 2014

MELDUJĘ....

Witam wszystkich bardzo ciepło i melduję, że nie zaginęłam i mam się dobrze...Niektóre z Was były zaniepokojone moim milczeniem za co bardzo przepraszam,w przyszłości dam znać,że jakiś czas mnie nie będzie..Moje ręce niespokojne są ostatnio zajęte czymś bardziej przyziemnym.Przygotowania do wakacji idą pełną parą a właściwie to już prawie wszystko gotowe.W ostatnim czasie więc malowałam,tapetowałam, myłam okna, prałam, czyściłam wykładziny, itp itd .Przede mną ciężkie dwa miesiące.Więcej roboty w pracy i w domu.Dlatego nie przepadam za latem.Wszędzie będą tłumy, hałas dniami i NOCAMI a przecież wyspać się trzeba bo w pracy młyn świątek, piątek i niedziela.... Pocieszam się jednak, że potem nastąpi cudowny, spokojny wrzesień.....już za nim tęsknię!
W związku z tym nastąpił u mnie ""przestój artystyczny"".Nie zrobiłam nic nowego, więc pokażę dwa pojemniki, wykonane jakiś miesiąc temu, przypomnę moją najładniejszą  figurkę z masy solnej,którą pokazywałam w pierwszych postach, będzie kilka migawek z mojego ogrodu i zdjęcie zakochanej Dośki.
Zaczynamy od pojemników.Nie wiem do czego je wykorzystam, miały być kuchenne,ale może na jakieś przydasie....







Figurkę zrobiłam pewnie z rok temu,trzyma się świetnie i jest moją dumą.....ma ok 40 cm wysokości.



Cyraneire dostałam na Dzień Kobiet,przekwitła i miałam ja wyrzucić. Po trzech miesiącach zakwitła ponownie i zdobi wejście do domu.
W Netto trafiłam na solarne kule,które wieczorem świetnie się prezentują na moim ogrodzie....



Stara wanienka jest świetna donicą.....



Dosia spędza mnóstwo czasu na kolanach lalki......u mnie tez lubi siedziec na kolanach tylko ja nie mam czasu siedzieć...a lalka przeciwnie.....czasu ma mnóstwo.....
Ostatnio nie robiłam żadnych wpisów na Waszych blogach za co bardzo przepraszam , po prostu brakuje mi czasu,zaglądałam jednakże, choć pobieżnie, bo paliła mnie ciekawość co u Was słychać. Mam nadzieję,że wkrótce będę systematycznie Was odwiedzać i zostawiać po sobie mały ślad. Tymczasem zostawiam miłe pozdrowienia,Yolanda

wtorek, 20 maja 2014

PREZENT DLA CÓRKI i wyniki konkursu.

Witajcie,
dawno mnie tu nie było,ale w związku ze zbliżającym się sezonem przybywa obowiązków.Mam nadzieje,ze nie wszyscy o mnie zapomnieli.W międzyczasie zrobiłam taki oto komplet dla mojej Córki:

Pojemniki powstały z takich oto pudełek po mleku .Zastosowałam decupage, polakierowałam niezliczoną ilością warstw,myślę,ze ok dwudziestoma.Są gładziutkie, jestem z tej pracy bardzo zadowolona,ale co się naszlifowałam i nalakierowałam to moje.

Wyniki konkursu.
Kto często do mnie zagląda wie, że pracuję w aptece. Jak tylko robi się cieplej,przyjeżdża dużo osób nad morze Bardzo często się zdarza,że turyści zapominają ważnych leków, które są na receptę. Uważam,że każdy wyjeżdżający z domu  powinien mieć przy sobie mini apteczkę.A jeśli już ktoś  zapomina np. INSULINY!!!!!!!!!!!!,czy równie ważnych leków to potem marnuje czas na szukanie przychodni,żeby dostać receptę .Najsmieszniejsze jest jednak to,że zapominalscy w wiekszości przypadków nie szukają przychodni tylko apteki,gdzie usiłują wyprosić leki silnie działające bez recepty.W długi weekend oczywiście pracowałam i postanowiłam zapisywać ile osób zapomniało ważnych dla siebie leków,które są na receptę..Obliczyłam,że jest to 20 procent!!!!!!!!!! A CO BĘDZIE W LIPCU I SIERPNIU?  Byłam bardzo ciekawa co napiszecie w odpowiedzi na konkursowe pytanie. Na 17 osób tylko trzy wspomniały o lekach...no, Agnieszka pomyslała chociaż o aviomarinie.Uważam,ze nie chodzi tu tylko o stałe leki,które ktoś bierze codziennie. Jesli ktoś nie choruje to mała apteczka ,czyli coś przeciwbólowego, plasterki, gaziki odkażające  ,tabl. przeciw biegunce itp powinien miec każdy na wakacjach. Chyba,że zamiast leżeć  na plaży woli stać w kolejce w aptece.Agnieszce zaliczam odpowiedż,choć jest to mocno naciągniete zaliczenie.Z czterech osób nagrodę otrzymuje......

Jadziu, kubek jest dla Ciebie, ,adres mam,czekaj na paczuszkę.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających,Yolanda.

czwartek, 26 września 2013

MOJE ZDOBYCZE


Witam,

muszę się pochwalić moimi nowymi zdobyczami.Kupiłam za całe 20 zł siedem pieknych serwetek robionych na szydełku w tzw ciuchlandzie zobaczcie jakie piękne ,w dodatku,wyprane, wykrochmalone i wyprasowane.

Jestem bardzo zadowolona bo ostatnio bardzo mnie "wzięło' na takie serwety, sama niestety nie bardzo mam czas, poza tym dosyć dawno nie szydełkowałam. Nie jestem pewna czy umiałabym takie cudo zrobić. Może coś prostszego....Ale co tam  MAM , kupiłam ale mam.Kupiłam też surówkę i len za grosze.To nie koniec. Mój kolega jeszcze z podstawówki obiecał mi kiedyś półeczkę z pojemniczkami. Jakoś schodziło,nie mieliśmy czasu się spotkać ale wczoraj zostałam obdarowana takimi skarbami:
Będzie pomalowana na biało
Pojemniki są tak stare, że nie mogę ich doczyścic, jeden całkiem zażółcony,nie wiem co z nim zrobić,jedna pokryweczka do sklejenia



Żeby moja radość była jeszcze większa kupiłam  za 5 zł takie oto cudo: pozytywka,prawda ,że piękna? Zawsze chciałam mieć pozytywkę.......a jaką ma piękną melodyjke.....

No to starczy tego chwalenia bo godzina pózna a ja jeszcze mam trochę obowiązków....pozdrawiam, do następnego posta,Jolka.