'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pies. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

WDZIANKO DLA WENY

Witam serdecznie wszystkich zaglądających :-))
Jakiś czas temu,pisałam o tym jak w pewien zimowy ,mroźny wieczór jedna z koleżanek mojej Córki-wolontariuszka w schronisku dla zwierząt- znalazła pod drzwiami kubełek z żywą zawartością.Były to kilkudniowe szczenięta....osiem maleństw.Dziewczęta podzieliły się wzięły po dwa i usiłowały utrzymać przy życiu biedactwa...niestety przeżyły tylko trzy w tym jedna suczka u mojej Córki.Tu na zdjęciu jeszcze ślepa...
Wena  po odchowaniu miała być oddana do adopcji...została jednak u Córki..Ma już osiem miesięcy, jest zdrowym, wesołym pieskiem.Właśnie przyjechały obie na weekend i Córka poprosiła mnie,żebym uszyła dla pieska wdzianko,bo zima się zbliża a Wena jest wielkim zmarźluchem...Uszyłam,oto jak się prezentuje Wena w swoim wdzianku:


Pozdrawiam, Yolanda

niedziela, 20 kwietnia 2014

ŚWIATECZNE SPACERY I NIE TYLKO

Witajcie ,
 część Świąt spędzam w pracy....taki urok zawodu. Zazdroszczę Mężowi, który ma  dużo wolnego,ale taki urok Jego zawodu.....Podczas gdy rodzinka była na świątecznym spacerze z pieskami ja szykowałam się do pracy.Zamknęłam już "interes" i teraz czekam na nagłe potrzeby pacjentów ...do rana.Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło mam czas ,który mogę przeznaczyć...np. na napisanie nowego posta!

Jeszcze Święta więc życzenia od  ulubieńców mojej Córki i kilka fotek :

Z lewej Wena, kto czytał wcześniejsze posty wie,że to jeden z trzech piesków które przeżyły -osiem szczeniąt  było podrzuconych w mroźny wieczór pod drzwi wolontariuszki ze schroniska.
Z prawej Homer psiak który ma zostać w przyszłości  przewodnikiem osób niewidomych.



 Wena i Homer ćwiczą skupianie uwagi....
 Wena była wyjątkowo strachliwym szczeniakiem, a teraz sami popatrzcie......na psiej polanie niczego się nie boi...biega nawet za dużymi psami.


 Al, nasz jedenastoletni labrador z Homerem na trawce przed domem....
 Homer pierwszy raz  w życiu zobaczył morze....natomiast Alusiowi na plaży ubywa lat....









Wspólne spacery .Bardzo ważny  dla piesków a szczególnie szczeniąt jest kontakt z innymi psami....

To tyle o pieskach...
w następnym poście pokażę co wygrałam w konkursie u Wiesi, co przysłała mi moja blogowa siostra Marii,i co wylosowałam na blogu balerina szydełkowanie...i co dostanę   wkrótce od Agi Lesisz gdyż wygrałam u Niej candy....nazbierało się trochę niespodzianek.

pozdrawiam ciągle światecznie, Yolanda.




poniedziałek, 6 stycznia 2014

TRZY PSIE ŻYCIA

Witam,
dzisiaj post o psim życiu.Pewnego MROŹNEGO wieczoru koleżanka mojej córki znalazła przed domem tajemniczy plastikowy pojemnik.W pojemniku było osiem kilkudniowych, najprawdopodobniej tygodniowych psich noworodków.Ktoś chciał pozbyć się kłopotu, więc podrzucił je dziewczynie, która jest wolontariuszką w schronisku.Plan miał dobry, ale trochę za wcześnie odebrał matce maleństwa.Ślepe, bezbronne, przemarznięte, nie wiadomo jak długo stały w tym pojemniku na mrozie.Zaprzyjaźnione wolontariuszki postanowiły,że spróbują uratować maleństwa, choć szanse były minimalne.Wzięły po dwa szczenięta.Jedną z tych wolontariuszek jest moja córka,która w schronisku pomaga już ósmy rok.Ciężko było utrzymać przy życiu maleństwa.Z ośmiu PRZEŻYŁY TRZY. Jeden u mojej Heleny. Oto WENA-szczęściara.Jest już trzykrotnie większa niż w dniu, w którym Helena wzięła ją pod opiekę.


Przy Alusiu widać jak jest maleńka.
Ma teraz ok. czterech tygodni,przerosła już swoją matkę zastępczą-pluszaka.Na początku mieściła się w dłoni
Wena po odchowaniu miała iść do adopcji...ale teraz już nie ma o tym mowy...zostaje u córki. Nawet nie wiadomo jaka to rasa, na pewno mieszaniec, bo rasowych szczęniąt nikt nie pozbywałby się w ten sposób.Tak więc trzy dni minęły pełne wrażeń w rodzinnym gronie. Dzieci przyjeżdżając do domu ,wprowadzają, gwar ,zamieszanie, ale jest przyjemnie i rodzinnie. Ale z moich robótkowych planów nici.Nie szkodzi, nadrobię w tygodniu.

Pozdrawiam serdecznie, Yolanda

wtorek, 19 listopada 2013

PUDEŁKO NA HERBATĘ

Witam wszystkich odwiedzających,
zrobiłam sobie pudełko na herbatę tzn pudełko było gotowe ja je tylko pomalowałam i ozdobiłam transferem i spękaniami......


ani to moj pies ani moje zdjecie(internet) ale takie ładne, że postanowiłam Wam pokazać
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!!!!!!!!!!!!!

poniedziałek, 30 września 2013

STOWARZYSZENIE ''PO TO JESTEM''


Zdjęcie: Powoli powracamy do domów z naszego wyjazdu do Międzyzdrojów - wrażenia i fotorelacja wkrótce :)

W naszym miasteczku  kilka dni temu odbył się obóz integracyjny dla psów  ze Stowarzyszenia "Po to jestem''   Moja córka była współorganizatorką i fotografem  więc towarzyszył jej nasz Aluś ,który był najstarszym pieskiem w tej grupie Była praca węchowa,treibball i duuużo zabawy dla psiakow.Dostałam pozwolenie na opublikowanie na moim blogu kilku zdjęć z tej sympatycznej imprezy

Na zdjeciach widzicie  psią  smietanke towarzyską  np .ELMO  -dogoterapia dziecięca  MOLI- dogoterapia ludzi starszych,  BU- będzie w przyszłości opiekunem niewidomych..............W spotkaniu uczestniczyły też zwykłe pieski,ulubiency milosników psiej rasy, np.FRODO  I  AL

Miło na nie popatrzeć, prawda?

Z POZDROWIENIAMI,  Jola

niedziela, 22 września 2013

PIES NA URLOPIE

Mieć psa to duża radość, ale każdy wie że nie tylko.Co zrobić z pieskiem wyjeżdzajc na  urlop? Należy psa wysłać na psie wakacje..........

mój kochany Al wyjechał do mojej córki Heleny,żeby spędzić miło czas podczas naszej nieobecności. Co prawda wyjechał do Szczecina-córka mieszka w centrum ale na dowód tego ,że bawił się dobrze wkleję kilka zdjęć. Tak sie złożyło, że znajomi Heleny w tym samym czasie wybrali się na odpoczynek,wiec przygarnęła drugiego równie miłego, a właściwie miłą ,suczkę, Bezę.  Dobrze, ze ma  auto z dużym bagażnikiem, pieski do auta...i za miasto....


Oto fotorelacja z psich wakacji







 ALIK - TO PIES Z CZERWONA OBROŻĄ,   DROBNIEJSZA, DŁUGOWłOSA-BEZA

Tu Al wyszedł bardzo dostojnie.....
Aluś ze swoja ukochana panią


Myslę, że urlop udał się  nie tylko nam ale i naszemu psu,  co chyba widac na zdjęciach.


Pozdrawiam, do następnego posta, ..Jola