Witajcie...
wpadam tylko na chwilę,żeby pokazać moje nowe pufy, które zrobiłam ze starych, nawet nardzo starych, nadających się tylko na smietnik..Okazuje się,ze jeszcze posłużą...powiem więcej, jestem z nich zadowolona.
Klatka schodowa to temat rzeka.Mąż zmontował mi nareszcie regał, bo książek w domu tyle,ze nawet w kartonach pochowane. Podziwiam zawsze, jak u ludzi stoja książki piekne, równiutkie, nowiutkie, jakby nigdy w rękach czytelnika nie były. U mnie są rózne, ale większośc zmaltretowana przez róznye książkowe mole, zuzyte, sponiewierane....Na klatce schodowej, na górze wygospodarowałam miejsce na regał.na niewielką część książek..może wczasowicz poczyta?..Są tu pozycje również dla dzieci...gdyby padał deszcz...nie daj Boże oczywiście :-))
Padam na twarz, malowałam dziś szafki, jeszcze uchwyty i pokażę....paaaaaaaaaa
wpadam tylko na chwilę,żeby pokazać moje nowe pufy, które zrobiłam ze starych, nawet nardzo starych, nadających się tylko na smietnik..Okazuje się,ze jeszcze posłużą...powiem więcej, jestem z nich zadowolona.
Padam na twarz, malowałam dziś szafki, jeszcze uchwyty i pokażę....paaaaaaaaaa