'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby do tkanin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farby do tkanin. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 grudnia 2014

ANIELSKA PODUCHA

WITAJCIE...

namalowałam jeszcze jedną poduchę,tym razem anielską....
...tak prezentują się razem...

pozdrawiam, Yolca


piątek, 28 listopada 2014

WAMPIRZYCA?

WITAJCIE,

KOLEGA ZAMÓWIŁ U MNIE DWIE PODUSZKI....jedna z Tiną  drugą z Joan Colins...Miał byc surowy transfer na białym tle. Ok, myśle sobie trzasnę obie w godzinkę razem z szyciem.Zaczęłam robotę w przeddzień terminu realizacji,a co tam, pestka!..Jakże się przeliczyłam! Kto do mnie wcześniej zaglądał to wie,ze transfery wychodza mi prawie idealnie, ale nie tym razem....Jakie było moje zdziwienie, jak nic nie przeszlo na tkaninę,jakieś tylko mazaki.Jeszcze Alexis łaskawie trochę się odbiła za to Tina prawie wcale...Punkt ksero ten sam...widać zmienili toner na inny......
 oto jak wyszedł transfer z Alexis...z Tiną nie pokazuje bo prawie nic nie widać.Co było robić...dobrze,ze mam farby do tkanin.Przysiadłam i oto jaki efekt uzyskałam:

Tina mi wyszła jak wampirzyca, tylko kłów brakuje,ha,ha,ha...załamałam się bo Alexis bardziej podobna do Trojanowskiej,ale cóż nie miałam czasu na bieganie po innych punktach ksero i na dalsze próby.Poprawiłam usta Tiny na ciemniejsze,zeby nie kojarzyła się z wampirem, jeszcze kilka poprawek i mogłam oddać poduszki a ręce zamawiającego .



Mam nauczkę...Nie bedę nigdy nic robić na ostatnia chwilę.Całe szczęscie zamawiający jest zadowolony z efektu końcowego..chociaż ja nie bardzo.

Pozdrawiam,do usłyszenia,Yolanda

niedziela, 23 listopada 2014

MALOWANIE NA TKANINIE CD.

WITAJCIE,

...zmalowałam drugą podusię


tak się prezentują obie.......

..
...czuję,ze nie zagrzeją u mnie miejsca,ponieważ są juz chętni....

Pozdrawiam, Yolanda


To zdjęcie sowy w rękach mojej Córki specjalnie dla właściciela bloga Moje pasje:zdjęcie zrobione trzy lata temu(już?)na jednym z obozów ornitologicznych.O ile pamiętam to sowa uszatka?Myslę,że mielibyście o czym rozmawiać...pozdrawiam!!!!!!!

piątek, 21 listopada 2014

PODUCHA Z MIKOŁAJEM

Witajcie,
w przerwie w filcowaniu namalowałam farbami do tkanin Mikołaja na granatowej lnianej poszewce....

Jak Wam się podoba?

Myslę,ze będą jeszcze poduszki w tym stylu bo praca z farbami do tkanin bardzo mi sie podoba.
Pozdrawiam wszystkich, Yolanda

sobota, 27 września 2014

TENISÓWKI


Witajcie!
Potrzebne mi są kolorowe tenisówki. Nie znalazłam w sklepach nic co by mi odpowiadało.Miałam stare, białe, troszkę zużyte..po wypraniu  .postanowiłam je zdecupażować i pomalować farbami do tkanin.Utrwaliłam gorącym powietrzem z suszarki do włosów.


Efekt taki sobie....ale nie ma drugich takich tenisówek na całym świecie, hi,hi,hi........:-)))))))))

środa, 7 maja 2014

CZERWONE USTA MARYLIN




Witam,
konkurs w poprzednim poście trwa, można się zapisywać.Widzę,ze jest kilka poprawnych odpowiedzi....
Dziś jest post "nadprogramowy", bo nie dały mi spokoju czerwone usta Marylin.Musiałam spróbować jak to będzie wyglądało, tym bardziej,że został mi jeden transfer.

Jak już pomalowałam,stwierdziłam,że jest nieźle i. szkoda mi było wyrzucic ten transfer.,więc.uszyłam woreczek na dziewczyńskie drobiazgi .Będzie pasował do poduszek.

Pozdrawiam,Yolanda




środa, 15 stycznia 2014

PODUSZKA Z SZEPTAMI....


Witajcie,
uszyłam Dla Basi z  SZEPTÓW SERCA poszeweczkę na poduszkę.Jest między nami spora różnica wieku...ale również  coś co nazwę nicią porozumienia i sympatii..Nie na darmo nazywamy Ją z Marii naszą siostra blogową...Jest tu więcej takich osób ale dzisiaj ...BASIA i  w tej chwili już Jej poszeweczka:

Na lnie zrobiłam transfer nitro, podrasowałam farbami do tkanin, różyczka-decupage na tkaninie
Znalazłam przy wejściu do lasu zcięte gałęzie...oczywiście wylądowało kilka w mojej kuchni, zobaczcie jakie pąki....





Dzisiaj było piękne przedpołudnie, polazłam z Alusiem na plażę, słońce kładło się pasmami na piasku,było cicho, spokojnie i przyjemnie....

Po południu zrobiło się szaro,słoneczko zginęło gdzieś za burymi chmurami ...ale wtedy to ja już byłam w pracy.

Pozdrowienia dla wszystkich  Yolanda.