Był sobie stary i brzydki. Przelezał parę lat w komórce nikomu niepotrzebny. omal nie został wyrzucony przez Męża na smietnik.............brudny, brązowo-metalowy.....(niestety znowu nie mam zdjecia).
Potrzebowałam nowy żyrandol do kuchni, koniecznie biały...Przygarnęłam więc brzydactwo, wyczyściłam, pomalowałam, ozdobiłam.......teraz tylko muszę poprosić Męża żeby go zawiesił (ja panicznie boję się prądu). Nie mogę się doczekać więc pokażę Wam go juz teraz.
 |
W trakcie pracy. Mam ten luksus, ze całe pietro które latem wynajmuje wczasowiczom teraz mam do swojej dyspozycji i mogę tam się oddawac swoim szaleństwom nie przeszkadzajac domownikom, a raczej to oni mi tam nie przeszkadzają |
 |
Po pomalowaniu nakleiłam koronki zmoczone w kleju wikol. Na drugi dzień, gdy wyschły były utwardzone więc mogłam je pomalowac farba akrylową |
 |
dodałam spękania.... |
 |
nakleiłam brylancik |
 |
Może ma trochę niedoskonałości ale jeszcze go dopieszczę. Jak już zawiśnie w swoim miejscu to oczywiście pokażę jak się prezentuje |
Nie jest to wyczyn jakimi Wy Drogie Koleżanki możecie się poszczycić ale prosze weżcie poprawkę na to ,ze handmadem zajmuję się całkiem od niedawna.ALE I TAK JESTEM ZADOWOLONA I NIC MNIE NIE ZATRZYMA W MOICH POCZYNANIACH.Wystaw nie robię, sklepu nie otwieram, zajmuje sie ''tworzeniem"" wyłacznie dla własnej przyjemnosci.
Dziękuję, że zaglądacie na mojego bloga, ze napiszecie miłe słowo, jestem za to bardzo wdzięczna.OCZYWISCIE NIE NASTAWIAM SIE NA SŁODZENIE, SŁOWA KRYTYKI PRZYJME Z POKORĄ.
Na koniec dodam, że dzisiaj znowu zostałam obdarowana prezentami. Dostałam wielki kosz biały wazon np do zdekupazowania i kawałek białego płótna ...rozniosło sie po okolicy, że robię sobie 'COŚ' ze starych niepotrzebnych przedmiotów...?! Juz ja wiem jak te skarby wykorzystam....
POZDRAWIAM, DO NASTĘPNEGO POSTA, JOLKA