Witam serdecznie, dzisiaj w ramach relaksu po pracy( 22 godz.) uszyłam poszeweczkę na poduszkę z transferem jako załącznik do prezentu dla Iwony;
Już dawno uszyłam też zawieszkę, przy okazji fotka:
Przymierzyłam się wczoraj nareszcie do papierowej wikliny. Pierwszy raz zaczęłam skręcać rurki, nie bardzo mi szło ale mam nadzieję, że dojdę do wprawy. Potem zaczęłam wyplatać wg. instrukcji w internecie {Szuwarkowo?).No, ciężko było ale coś tam zrobiłam:
Kiepsko mi szło ale mam nadzieję,że jak poćwicze to będą ze mnie ludzie, jutro znowu mam nockę ,zeby nie zmarnować ani chwili --czas to skarb- zrobię wieczko, pomaluje i pokazę efekt końcowy. Miałam kłopot z zakończeniem, nie mogłam sie ogarnąc, pomógł klej wikol ,no i jak?Może być na pierwszy raz? Trochę krzywy.....dziury ma....ale mój osobisty.
Pozdrawiam, pojawię się za niedługo, Jolka
Już dawno uszyłam też zawieszkę, przy okazji fotka:
Przymierzyłam się wczoraj nareszcie do papierowej wikliny. Pierwszy raz zaczęłam skręcać rurki, nie bardzo mi szło ale mam nadzieję, że dojdę do wprawy. Potem zaczęłam wyplatać wg. instrukcji w internecie {Szuwarkowo?).No, ciężko było ale coś tam zrobiłam:
Kiepsko mi szło ale mam nadzieję,że jak poćwicze to będą ze mnie ludzie, jutro znowu mam nockę ,zeby nie zmarnować ani chwili --czas to skarb- zrobię wieczko, pomaluje i pokazę efekt końcowy. Miałam kłopot z zakończeniem, nie mogłam sie ogarnąc, pomógł klej wikol ,no i jak?Może być na pierwszy raz? Trochę krzywy.....dziury ma....ale mój osobisty.
Pozdrawiam, pojawię się za niedługo, Jolka