Witajcie....pierwsze podejście do filcowania na mokro utwierdziło mnie w przekonaniu,ze jak się uprzesz to zrobisz...ale niekoniecznie fajnie to wyjdzie. Podziwiam Osoby, które zajmują się filcowaniem...to ciężka robota!!!!!! Oto moje wypociny.:
Pozdrawiam,Yolca!