'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

poniedziałek, 29 czerwca 2015

GOŚĆ Z BLOGOWISKA I CEMENTOWY KWIETNIK

WITAJCIE!
Wszystkiego bym się spodziewała ale nie tego,ze jedna z Was będzie gościem na moim podwórku. Kombinuję z cementowym kwietnikiem a tu miła brunetka podchodzi i zaczynamy rozmawiać. Wyszło szydło z worka,to jedna z blogowiczek IWONKA  WCZASUJE SIĘ W BUDYNKU OBOK NA WSPÓLNYM PODWÓRKU! Od razu wiedziałam,że to moja bratnia dusza,jeszcze tego samego dnia odnalazłam Jej bloga i dodałam do obserwowanych. Piekny ogród ma Iwonka i duzo u niej ogrodowych inspiracji.

Fajnie jak wirtualny swiat człowieka zaskoczy w realu, Iwono, serdecznie pozdrawiam!

Obecnie przcuję nad kwietnikiem z cementu, na razie wygląda tak:
Pozdrawiam wszystkich,Yolca:-)

poniedziałek, 22 czerwca 2015

KWIETNIK PODRASOWANY

Witajcie...coś mi w tym kwietniku nie pasowało, a raczej brakowalo.Był jakiś pusty bez wyrazu,co tu wykombinować...transfer/Nie...moze coś innego tym razem.....




Od razu jestem spokojniejsza, PAAAAAAA!!!!

niedziela, 21 czerwca 2015

KWIETNIK Z KRZESEŁKA

Witam serdecznie wszystkich zaglądających:-)

W szopie znalazłam stare, rozlatujące się krzesełko...postanowiłam zrobic z niego kwietnik.Usunęłam środek siedziska, zamontowałam siatke robiąc wgłębienie, wyłozyłam folią ,nasypałam ziemi i jest:


przed przemianą...






Skończyłam tez tacę z szuflady, która przed przemianą wyglądała tak:



Uchwyty kupiła mi Córka, a namierzyła nieoceniona Marii



uchwyt na zdjęciu wygląda jakby był za nisko to przeklamanie zdjęcia....jest dokładnie na srodku, chociaż mógłby byc wyżej...
Taca zabezpieczona woskiem do drewna.....

Teraz biorę się za ławę na ogród za skrzynek, potem mam zobowiązania,z których musze się wywiązać. Czasu mało, wczoraj pracowałam, dzisiaj też...ponoc mam mieć wolny weekend nastepny a potem to juz ciurkiem praca az do wrszesnia piątek,światek i niedziele...cóz, taka praca.



Pozdrawiam, Yolca.

środa, 17 czerwca 2015

DUŻO POMYSŁÓW MAŁO CZASU

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Mam więcej pomysłów i więcej zapału niz czasu i w tym jest moj wielki problem.Przyszłam z pracy, pobiegłam z psem,potem coś tam zjadłam nie za dużo bo szkoda czasu i poszłam na podwórko......robię ławę ogrodową, tacę ogrodową i kwietnik.....Nie moge sie doczekać kiedy skończę....najpierw szlifowanie. Dobrze,że kupiłam sobie szlifierkę bo męża prosiłam dwa lata ale mi nie kupił chyba myślał,ze żartuję.Zdobyłam trzy skrzynki z warzywniaka, w szopie znalazłam stare rozlatujące sie krzesełko i szufladę ledwo kupy się trzymającej i mam plan zrobić ławę ogrodową...itd...



ława ma być z czterech skrzynek, więc dzisiaj poszłam do warzywniaka z prośbą o dwie bo jedną chcę mieć w zapasie. Chlopak-vbardzo miły- dziwnie na mnie patrzy bo ciągle po te skrzynki do niego...ale nie odmawia...4 zł sztuka!Jak bym się nie wstydziła to bym kupiła 10 juz coś bym z nich wymyśliła ale i tak widze ,że jestem dla niego dziwaczką. wszyscy kupują u niego warzywa a ja szkrzynki . Jak mi znowu dał te dwie to sie tak ucieszyłam,byłam tak szczęśliwa,że patrzył na mnie jak na małpę w cyrku ...

No właśnie więc poszłam na podwórko i zaczęłam malować te skrzynki juz oszlifowane lakierobejcą-kolor brzoza(?). Potem jeszcze pozbijałam to nieszczęsne krzesełko,żeby się kupy trzymało ,zamontowałam siatkę w siedzeniu, które wcześniej usunęłam i pomalowałam na biało i zaczęło padać. Całe szczęście bo jeszcze obiad na jutro musiałam zrobić....no i jestem tu. Narobiłam mielonych pyku pyku na dwa dni ale tak mi posmakowały,że mam nadzieję że na jutro starczy a obiadu muszę mieć więcej bo chcę Mamę poczęstować no i Córka  w czwartki przyjeżdza bo ma w okolicy klientow.....

Zszuflady robię tacę ogrodową...zatrzymałam się bo nie mam uchwytów ale już Marii mi podpowiedziała że są fajne w castoramie więc zadzwoniłam tam i Córka jutro po drodze odbierze i ma mi przywieć.Ja do casoramy mam niestety 100 km.Na razie taca wygląda tak:

Naciapałam transferw bez ładu i składu ale tak się cieszyłam,ze mam trochę czasu na robótki ,że postanowiłam na luzie poszaleć...a co i tak szuflada miała iść na rozpałkę...
Padam na twarz, jutro jak zwykle do pracy, ale może zdołam zajrzeć chociaż do kilku z Was...pozdrawiam serdecznie, Yolca

piątek, 5 czerwca 2015

ODCISK A OTARCIE

Witam serdecznie w ten piątkowy wieczór. Pracuję juz trzy tygodnie bez dnia wolnego...taka praca nie narzekam ale się usprawiedliwiam,że tu mnie mniej, może więcej na fb bo ntam jakos szybciej i łatwiej....wybaczcie. O robótkach mogę tylko pomarzyć, praca jak w sezonie wszystko przez ten weekend i przychodzę do domu stłamszona, zmęczona....a w domu przygotowań do przyjęcia wczasowiczów ciąg dalszy....jutro do pracy ,pojutrze do pracy.....mąż - nauczyciel znowu w domu......siedzi niestety nad papierami , idzie mu to jak krew z nosa  więc niewiele moge liczyc na jego pomoc. Skosił jednak dziś trawnik, syn usmazył rybe na obiad ,więc jak przyszłam z tego "magla" czyli z pracy to przynajmniej miałam co zjeśc....         
.. Czy ktoś mi wytlumaczy ,bo pojąć nie mogę dlaczego ludzie nie widzą różnicy między odciskiem na stopie, otarciem i pecherzem. Pracuję ponad 30lat_ tak,tak stara jestem jak dinozaur ale zapomniałam wyginąć bo czasu nie miałam- i cały czas ten sam problem. Przychodzi taki do apteki ...: poproszę cos na odciski...to ja juz wiem,ze muszę zapytać czy na pewno na odciski bo przeć jak se kwas salicylowy na otarcie przyłozy to się wścieknie i po wnikliwym wywiadzie okazuje się,ze nie chodzi o odcisk tylko o otarcie.Tu apel do blogowiczek nauczycielek: czy w szkołach nie powinno się uczyc co to odcisk a co otarcie..bo widzę że to niewiedza ogolnonarodowa i rodzice tego dzieci nie nauczą bo sami nie wiedzą......powiem szczerze,ze tego zagadnienia nie rozumiem i pewnie juz nie pojmę jak mozna nie czaić różnicy.

Starczy zrzędzenia...pokażę Wam mój ogródek..:





Jak juz się obrobię przedsezonowo to zamierzam zrobic nową figure do ogrodu ale tym razem nie z kleju do płytek ale z cementu....zobaczymy co wyjdzie z moich planów......

Pozdrawiam serdecznie, wiekszośc z Was ma pewnie wolny weekend ,więc zyczę przyjemnych chwil,do uslyszenia. Zapracowana Yolca.....wybaczcie  błedy ale z klawiaturą niezbyt się lubimy....pa