'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

czwartek, 16 lipca 2015

Witam wszystkich bardzo wakacyjnie i pracowicie....

Co u mnie? Praca, praca i jeszcze raz praca...nie ma czasu zbyt dużo na działalnośc twórczą, w wolnych chwilach relaksuję się na fb...podoba mi się szybka nawigacja ale tu tez zaglądam choc rzadko sie wpisuje pod Waszymi postami....wybaczcie.

uszyłam sobie wakacyjną torebkę, choc słuzy mi raczej w wędrówkach do pracy , ale jest w stylu wakacyjnym.:

 U nas po małej fali upałów pogoda jest taka sobie czyli temperatura bez rewelacji, przelotne opady ale plaża pełna. Za to jest sporo wampirów, które atakują bezlitosnie biednych turystów ( miejscowych jakby mniej). Wszyscy pożarci, pokłuci, z bąblami, obrzękami......W pracy preparaty typu Antywampir-nazwa autentyczna - schodzą jak świeże bułeczki. W tej chwili to juz nie są Międzyzdroje ale Moskitozdroje. Wampirozdroje, Komarozdroje....niestety. Najbiedniejsze są dzieci....ale cóż, przyszło to podobno czy też raczej przyleciało z Niemiec i atakuje  bezlitośnie....

Czekam ...Wy juz wiecie...na wrzesień.....

Pozdrawiam, Yolca


niedziela, 5 lipca 2015

PODOBA MI SIĘ MURARKA

Witajcie , kwietnik z zaprawy murarskiej skończony i stoi w swoim miejscu....



Stolarka też mi się podoba...zrobiłam stół ogrodowy ze skrzynek:


Miasto opanowali turysći...smażą się niemilosiernie w tych nieludzkich temperaturach na plaży, potem przychodzą poparzeni, uczuleni, porażeni do apteki. O naturo ludzka i głupota.....jeszcze sa zdziwieni ,że jakoś tak dziwnym trafem doprowadzili się do takiego stanu. Proponuje gratisowo do panthenolu tabletki na uspokojenie w sensie uspokój sie nie siedż tyle na słońcu....ale nie chcą...patrzą na mnie zdziwieni albo obrażeni...a niech się smażą. Ja zawsze uważam,że głupota jest wprost proporcjonalna do opalenizny...im głupszy tym bardziej opalony...no cóż musi być piekny. Więc jak głupi niech się opala..niektórzy z bablami dalej lezą na plażę a tam to pewnie z 70 stopni dziś było, nie wiem bo w ten tłum nie mam przyjemności a poza tym nie mam czasu,ale nawet jakbym miała to na pewno nie w ten tłum,chyba,że mi ktoś dobrze zapłaci...np z tysiąc złotych za godzinę to mogę spróbować.Ci, którzy w południe tachaj a dzieci na plażę w tych temperaturach powinni byc zamykani w ciężkich więzieniach...potem przychodzą,że dziecko ma gorączkę, spalone i ledwo zywe...szkoda słów po prostu. Tak było, jest i będzie.No,wygadałam się. Lepiej niech ten gorący front juz przejdzie bo co rusz słychac syreny pogotowia...ci to dopiero mają co robić.

Pozdrawiam....zgryżliwa Yolca:-)