'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

niedziela, 27 listopada 2016

LATO W LISTOPADZIE

Witajcie..

troche lata w listopadzie.Ale sie wybyczyłam, ale chyba zasłuzyłam...tak mysle. Dużo słońca, duzo wrażeń, dużo lenistwa....oto fotki:











..niestety, powrót do rzeczywistości do najmilszych nie nalezy...

....najwazniejsze,ze szczęsliwie wrócilismy do domu, zadowoleni, wypoczęci, pełni wrażeń, choć z małymi przygodami ze względu na dużą mgłę w Poznaniu, gdzie mielismy wyladować. Polecielismy na lotnisko do Warszawy i z tamtad autokarem do Poznania i dopiero do domu. Podróż przedłuzyla nam sie o 5 godzin...ale co tam...trzy godziny snu i....do pracy zdązyłam!!!!

Do usłyszenia!

sobota, 22 października 2016

DEKORACJE Z HORTENSJI...:-))

Witajcie...
naogladałam się w internecie wianków z hortensji i postanowiłam sobie taki sprawić.Bardzo podobają mi się hortensjowe dekoracje....






fajne, co?  jestem zadowolona:-))))))))))))))...tak mało trzeba i czlowiek się cieszy.....

piątek, 14 października 2016

BABYSHOWER

Witajcie...
Nastała wielka moda na babyshower....poprosiła mnie córka o zrobienie kartki przestrzennej  i opakowania na kosmetyki  na tą okazję dla Jej przyjaciółki -przyszłej mamy. Tak oto wywiązałam się z zadania:











Dorobiłam jeszcze girlandę...sowa jest tu dodatkowym motywem na zyczenie...sowa-dziecko,hi,hi....

i jak? pokazalam zdjęcia podoba się, mi rowniez a Wam?

niedziela, 9 października 2016

ZIELONY ANIOŁ


Poprosila mnie kolezanka  żebym zrobiła coś na prezent dla Jej szefowej. Szefowa ma sklep z artykułami dla psów i kotów w Berlinie. Jest mloda, ładna, kocha zwierzęta, nie maluje się, ubiera się na sportowo...takie wytyczne. W zeszłym roku też robiłam dla niej urodzinowy prezent, były to zi9elone przyborniki. Zielone bo taki ma kolor logo firmy.....No i co tu wymyslić? Wymyśliłam anioła....do firmy...z jej logo.....


...nie mam wprawy w szyciu takich lalek więc wyszło ja wyszło.

Muszę pomyśleć nad jakimś fajnym opakowaniem...może podpowiecie?

Zrobiłam dla niej równiez kartkę w formie exploding boxu...



trochę puste karty po lewej i prawej....bedzie data urodzin ( czekam na dane) a z drugiej strony dla równowagi coś wymyslę....:-))))

Pozdrawiam, Yolca

czwartek, 6 października 2016

PALETY I NIE TYLKO

Witajcie,

długo mnie nie było, ale wszystko ze mną w porządku. W mieście już spokój, chociaż w tym roku sezon przedłużył się o 3 tygodnie ponieważ było we wrześniu bardzo ciepło.

Teraz juz wszystko wrócilo do normy, jest jeszcze trochę przyjezdnych ale sa cały rok i to jest normalne. Następnego najazdu spodziewamy się na święta i sylwestra.....

Robótek nie odstawiłam...robię cos od czasu do czasu na ile czas pozwoli. Oto efekty..:

podkładki za szpatułek  w formie minipalet...:-))

oczywiscie w opakowaniu....prezent dla Szwagierki i Szwagra...:-)))








u góry kartka a raczej explodingbox na 34-te urodziny dla Córki mojej Kolezanki...

trochę dekupażu...szkatułka pojechała do Niemiec;



Ta karteczka na slub córki innej kolezanki......:-))) [Poleciała na Kretę.....:-)))





Karteczka zrobiona na prośbę brata  mojej znajomej....:-))







Ta też poleciała na Kretę....dla przyjaciołki mojej Córki...jest plaska zeby nie zgniotła się w podróży...na to samo wesele....:-))


I tutaj karteczka na slub dla sąsiadki znajomej...:-)))


Karteczka urodzinowa.....



A tutaj mój fryzjerski wyczyn. Poprosiła mnie młoda osoba, która się w ogole nie maluje  zebym zrobila jej makijaz i fryzurę z okazji wyjazdu do filharmonii....makijaz wyszedł pieknie z racji tego,ze poraz pierwszy w zyciu ktoś ja ""zmalowal"" to efekt był niesamowity....fryzura skromna ale warkocz tak inaczej.....







Pozdrawiam...do rychłego....Yolca




czwartek, 18 sierpnia 2016

PŁONĄCE NIEBO


Zachwyciłam się....

Myśli nie dają mi zasnąć..
cudownym wrażeniom nie pozwolę zgasnąć...
Ciągle w sercu obraz wieczornego nieba,
wszystkimi barwami w duszy mojej śpiewa.
Taniec chmur ze słońcem malował pejzaże,
by nasycić pędzlem obraz pełen zdarzeń....
To anioły dzisiaj w sukienkach ze złota
wychyliły skrzydła za niebiańskie wrota.
Anielską muzyką, rubinowym krokiem,
były dzisiaj u nas jak niebo szerokie.
Wachlarzami sukien rubiny rozsiały,
skrzydłami jak pędzlem swiat pomalowały,
przyniosły we włosach wszystkie barwy tęczy,
bo malarzy ziemskich chciały dzis wyręczyć...
...tak...u nas w gościnie dziś anioły były...
z zachodzącym słońcem z szarości zakpiły...
.........będą mi się śniły..


Wczoraj był u nas niesamowicie piękny zachód słońca.Krzatałam się w domu, sprzatałam pokój, którego okna wychodza na wschód. Gdy weszłam do kuchni ( okno na zachód) stanęłam jak oniemiała.Całe niebo w czerwieni i zlocie i wszystkich odcieniach tych kolorów....biegiem poleciałam po aparat i z balkonu zrobilam kilka zdjęć: 



 jeszcze kilka zdjęc juz nie mojego autorstwa:



Już niedługo koniec letniego szaleństwa w naszym mieście. Chociaż w tym roku trudno mówić o lecie.Ciagła niepogoda, niskie temperarury...aż zal wczasowiczów snujacych się, moknących i marznących.....Ale jak slońce na chwile się pokaże to nie brakuje jednak tych poparzonych...nie wiem jak oni to robią....

Zrobiłam ostatnio kilka karteczek....ludzie się żenią , chrzczą dzieci, obchodzą swoje rocznice...samo życie....



Jak zwykle o tej porze roku tesknię za ciszą, spokojem na ulicach i w pracy..poki co mimo niepogody ciagle tłumy.

pozdrawiam, Yolca


...