Witam po dłuższej nieobecności. Nadal rysuję portrety, piszę wierszyki dla dzieci do książeczki, w której będą wierszyki i ilustracje moje i kolezanki. Szyję ubranka dla mojego wnusia. Odnawiam krzesła.....czyli działam....
Oto portret mojego Syna, choć portretowany zachwycony nie jest ( moja rodzina jest dość surowa w ocenach moich prac) to ja jestem bardzo zadowolona. Podobienstwo jest bardzo duże i uważam ze to jeden z lepszych moich portretów. Zdjęcie nie jest zbyt wyraźne.
Portret rysowany na prosbę kolezanki z pracy,chyba wyszedł dobrze, portretowana dostała go w prezencie od kolezanki obie zadowolone bardzo.
A tu moj ukochany wnuczek Franuś...troszkę ubarwiłam w kolor niebieski,żeby bylo weselej.
17-go lutego była u nas w miasteczku promocja albumu pt MIĘDZYZDROJSKIE INSPIRACJE".
Wśród prac 30 artystow i twórcow naszej gminy znalazły tam się równiez moje prace,z czego jestem bardzo dumna. Poniżej moje prace i prace mojego Męża na wystawie w MDKu
To był fascynujący wieczór, uświetnił go koncert Jerzego Porębskiego
Coraz rzadziej tu zaglądam...szkoda mi jednak zrezygnować z tego miejsca. Zostanę, pojawię się czasami, zajrzę do Was...bo to jest magiczne miejsce, źródło inspiracji, miejsce,gdzie poznałam fantastycznych ludzi...nie pozbędziecie się mnie. Od czasu do czasu przypomne o sobie o tym co robię....pozdrawiam serdecznie, do usłyszenia, jak zwykle zabiegana, zapracowana Yolca
Oto portret mojego Syna, choć portretowany zachwycony nie jest ( moja rodzina jest dość surowa w ocenach moich prac) to ja jestem bardzo zadowolona. Podobienstwo jest bardzo duże i uważam ze to jeden z lepszych moich portretów. Zdjęcie nie jest zbyt wyraźne.
Portret rysowany na prosbę kolezanki z pracy,chyba wyszedł dobrze, portretowana dostała go w prezencie od kolezanki obie zadowolone bardzo.
A tu moj ukochany wnuczek Franuś...troszkę ubarwiłam w kolor niebieski,żeby bylo weselej.
17-go lutego była u nas w miasteczku promocja albumu pt MIĘDZYZDROJSKIE INSPIRACJE".
Wśród prac 30 artystow i twórcow naszej gminy znalazły tam się równiez moje prace,z czego jestem bardzo dumna. Poniżej moje prace i prace mojego Męża na wystawie w MDKu
Coraz rzadziej tu zaglądam...szkoda mi jednak zrezygnować z tego miejsca. Zostanę, pojawię się czasami, zajrzę do Was...bo to jest magiczne miejsce, źródło inspiracji, miejsce,gdzie poznałam fantastycznych ludzi...nie pozbędziecie się mnie. Od czasu do czasu przypomne o sobie o tym co robię....pozdrawiam serdecznie, do usłyszenia, jak zwykle zabiegana, zapracowana Yolca