'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

wtorek, 31 grudnia 2013

WSZYSTKIEGO DOBREGO W 2014 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Dziewczęta i chłopcy,ja już w pracy ,ale nie narzekam, poszaleję innym razem.!!!!!!!!

WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE DLA WSZYSTKICH, DO USŁYSZENIA JUTRO!!!!!!!!!!!!!!!

niedziela, 29 grudnia 2013

ETUI NA OKULARY

 Witam!  Zawsze po Świętach popadam w stan odrętwienia i lenistwa.Nie zrobiłam nic nowego.Ale nie pokazywałam Wam jeszcze etui na okulary, które ozdobiłam metodą decupage i transferu jakiś czas temu.

Dla syna z podobizną Jego ulubionej, rosyjskiej śpiewaczki operowej Anny Netrebko


Bardzo ciężko zrobić zdjęcie, nie można uciec przed refleksami światła....
Pozdrawiam,do usłyszenia niebawem, Yolanda

piątek, 20 grudnia 2013

NIESPODZIANKI

Nie mam za bardzo czasu, ponieważ wpadłam w wir przygotowań do świat ale....jak tu się nie pochwalić.
Dzisiaj dostałam kartke swiateczną od Basi z Szeptów Serca.Jestem bardzo mile zaskoczona, tym bardziej,że nie podawałam Basi adresu..?Musiała niezle nakombinować ,zeby od którejs z Was adres zdobyć.BASIU, BARDZO DZIEKUJĘ...jak wzięłam do rąk kopertę coś mi szepnęło,że to od Ciebie...ale to niemozliwe-pomyslałam,a jednak,Mogę się tylko domyslac od kogo dostałas adres,niespodziankę zrobiłas mi olbrzymią,jeszcze raz serdecznie dziękuję.


 Druga przesyłka...już prawie o niej zapomniałam to wygrana niespodzianka u Gosi z bloga Szału nie ma . .Niespodzianka przerosła moje marzenia,bo zawsze chciałam mieć tildę....a teraz już mam.jest piękna,trzyma w ręce kartkę z życzeniami.Uszyta niezwykle dokładnie i drobiazgowo, zobaczcie sami
Buty są niesamowite, musiałam pokazać z bliska...nawet mój Maż się zachwycił, a to juz jest cos!
W przesyłce oprócz tildy była piękna kartka świąteczna w stylu retro zrobiona przez Gosię
przepiękna girlanda zdjęcie na komodzie ale chyba zawiśnie na oknie w kuchni,żebym ja miała na oku,wiadomo, w kuchni spędzam dużo czasu.Malo tych skarbów,więc,żeby mi całkiem oczy na wierzch wylazły znalazłam jeszcze konika ,jest cudny, dziękuję Gosiu BARDZO, no takiej niespodzianki to ja się nie spodziewałam!!!!!!!!!!!
Dziękuje Gosiu,myślałam,ze dostane jakiś drobiazg a tu tyle pięknych prezentów!!!!!!!!!

Zrobiłam choinkę z girlandy, chodziło mi o to,żeby była wąska tzn smukła, żeby zajmowała mało miejsca.
Nie wiem, czy przed swietami bedę miała czas tu jeszcze cos napisać.

Życzę wszystkim radosnych, spokojnych,zdrowych,Świąt,spędzonych w gronie najbliższych!!!!!!!!!
      
Yolanda

poniedziałek, 16 grudnia 2013

PODUSIA DLA ALI I ALANA

Witam serdecznie,
mój blogowy serwisant zażyczył sobie poszeweczke na poduszkę dla dzieci swojej siostry. Cóż bylo robic, rzuciłam wszystko i jest podusia.

zdjęcia wyszły mdłe, w rzeczywistości barwy sa bardziej nasycone
tył podusi w serduszka
Niestety nie mieliśmy dobrego zdjęcia, jest ściągnięte  z facebooka z konta siostry ale niespodzianka będzie.
zmykam do porządków,pa, Yolanda

sobota, 14 grudnia 2013

STROIK

Witajcie,
znalazłam w lesie-jak łaziłam z Alusiem na obowiązkowym spacerze-bardzo ciekawą gałąź. Przytachałam ją do domu.Musiałam nieco dziwnie wyglądać z psem z gałęzią....w czapie,a czapie zawsze wyglądam dziwnie nawet bez gałęzi..,ale co tam,gałąź mam.Pomalowałam ją na biało, nie było to proste, zawiesiłam na pustej ścianie nad kanapą. Na ścianie maja zawisnąć zdjęcia ale nie wiem kiedy to nastąpi. Nic to przynajmniej miałam miejsce na moją gałąź. Może na zdjęciach nie wygląda rewelacyjne ale jak Mąż pochwalił i ja jestem zadowolona to znaczy ,ze jest dobrze.Jak ktoś czytał bloga wstecz to wie,ze On za często nie chwali, wręcz przeciwnie....No, niech nie chwali ale gałąź to pochwalił. Zawiesiłam ją na lampie, bo Mąz ma uczulenie na dziury w scianach--może dlatego pochwalił,ze dziury nie zrobiłam....?

Nie mam niestety nic więcej do pokazania, dwa razy po 24 w pracy lekko mnie zniechęciły do działań artystycznych....gałąż zrobiłam pomiedzy tymi maratonami a dzisiaj to trochę leniuchuję, dopadła mnie niemoc mam nadzieje,ze nie na długo.
U Was tyle ciekawych rzeczy a u mnie jakoś nijak i z chęciami , z czasem kiepsko...

Pozdrawiam serdecznie, może będzie lepiej,Yolanda

poniedziałek, 9 grudnia 2013

BRANSOLETKA ......

 Witam  !!!!!!!!!!!!      
Dostałam od Oli piękna bransoletkę za poszeweczkę świąteczną. Ola robi dużo ciekawych rzeczy, podglądam ostatnio na facebooku,ponieważ Ona niestety nie ma bloga.Szkoda  bo naprawdę uzdolniona dziewczyna.

Jestem bardzo zadowolona ,ponieważ jak każda kobieta lubię wszelkiego rodzaju błyskotki.

Nie mogę się opanować i jako,że zmieniły mi się na dzisiaj plany i miałam wolne popołudnie, uszyłam poszeweczkę ze zrobionego wczoraj malunku i jeszcze jedna...bo wciągnęło mnie malowanie na tkaninie.Nie jest to może idealnie zrobione ale jak już pisałam trafiły mi się felerne farby. Ale co tam, poszeweczki są.
Niedługo nie będzie miejsca na kanapie,więc chyba zakończę poduszkową produkcje na razie......ale jakbym znowu miała kaprys uszyć jakąś a na pewno tak będzie zamówiłam sobie wkłady czyli poduszki bo  mi jaśków zabraknie.Zdjęcia nieciekawe, ale myślę ,że to nie tylko mój problem  tej porze roku,poza tym robione telefonem

Pozdrawiam, dziękuję,ze zaglądacie bo komu ja bym się chwaliła moimi robótkami...dziękuję Wam bardzo serdecznie,Yolanda
Do usłyszenia wkrótce!!!!

niedziela, 8 grudnia 2013

BOMBKA PRZESTRZENNA

Witam wszystkich bardzo serdecznie w niedzielny wieczór.

Skończyłam wreszcie moją pierwsza bombkę przestrzenna.Najdłużej trwało schnięcie podłoża...już się martwiłam,że nigdy nie wyschnie.Wyschło i mam moją bombkę.Jest domek, bałwan drzewa, krzaczki, staw, scieżka, latarnie, ławeczka,pergola przy stawie.... Najtrudniejsze okazało się zrobienie zdjęcia, światło odbija się od bombki,ale jak mogłam tak zrobiłam.


kupiłam sobie farbki do tkanin, bo poduszki z nieudanym transferem chciałam nieco podrasować.Martwi mnie konsystencja czterech z sześciu farbek--jest galaretowata.Bardzo cięzko się maluje.Data ważności na opakowaniu jest dobra ...nie wiem czy to mozna rozcieńczyć wodą,czy to pomoże, może macie jakieś doświadczenia w tej kwestii, byłabym bardzo wdzięczna za radę. Poduszki teraz wyglądają tak:

Tak wyglądały przed malowaniem
 Myslę, że wyglądają lepiej. Bardzo mi się spodobało malowanie na tkaninie i przygotowałam sobie malunek na transferze na jeszcze jedną podusię

 Jutro mam cały dzień zajęty ale może pojutrze uszyję to pokażę  jak się prezentuje.

Pogoda paskudna, pada  na ulicach jeszcze ciemności,po Ksawerym, mam nadzieję,ze w końcu zrobią oświetlenie bo nieprzyjemnie wyjśc z psem wieczorem.
Pozdrawiam, Yolanda