Jeszcze jeden lampion z gotowego domku.Mam dwa więc jeden będzie zimowy.
Byłam na plaży (mam dziś wolne) nadal wieje niesamowicie,trudno się idzie tak silny wiatr,ale w nocy było gorzej widać,że woda sięgała wydm,nie było przejścia. Teraz morze trochę się cofnęło,ale taki hałas, ze własnych myśli nie słyszałam Już nie wiem co bardziej huczy :las, czy morze,przekrzykują się normalnie....
![]() |
tak wyglądał wczesniej |
Byłam na plaży (mam dziś wolne) nadal wieje niesamowicie,trudno się idzie tak silny wiatr,ale w nocy było gorzej widać,że woda sięgała wydm,nie było przejścia. Teraz morze trochę się cofnęło,ale taki hałas, ze własnych myśli nie słyszałam Już nie wiem co bardziej huczy :las, czy morze,przekrzykują się normalnie....
Jak minęła Wam noc z Ksawerym? U mnie trochę bezsennie, ale bywało gorzej.....
Wczoraj tak kombinowałam z tymi płatkami śniegu, ze część posta gdzieś zniknęła.Pisałam, ze nie mogę odnaleźś, która z Was podawała przepis na masę śniegową. Nie mogłam CIĘ odnaleźć a chciałam podziękować, bo używam do ozdób właśnie takiego śniegu domowej roboty: kasza manna, wikol, biała farba. Nie mogłam sprawdzić przepisu, więc zrobiłam na oko,to jest bardzo dobry pomysł, dziekuję.
Pozdrawiam, Yolanda
W Warszawie Ksawery nie narozrabiał :)
OdpowiedzUsuńAle w tv pokazują tam zadymkę....sniezycę?
OdpowiedzUsuńA ty się zmęczysz Kochana siostro - pięknie ci te lampiony wychodzą ja już padam a ty dalej robisz i robisz tak jak ja no cóż ale w swięat bedziemy odpoczywały - tak myślę buziaczki ślę Marii
OdpowiedzUsuńBędziemy latały, goście w domu, potem my do ości...ja dopiero po świetach odpocznę....
Usuńeh ten ksawery niech juz znika!
OdpowiedzUsuńJa tez nie znoszę wiatru,za domem mam las,taki szum,aż głowa pęka....tam z psem dziś nie szłam bo drzewa aż skrzypią i stękają....kiedyś byłam z psem na spacerze w wietrzny dzień i gruba gałąź tuz przede mną spadła!!
OdpowiedzUsuńPiękny lampion i zdjęcia też piękne, takie romantyczne :)
OdpowiedzUsuńJa już też dziękuję Ksaweremu. Pozdrawiam i podziwiam lampiony i zdjecia.
OdpowiedzUsuńW Warszawie też śnieżyca.
OdpowiedzUsuńNapadało powyżej kostek,
na dodatek nikt nie odśnieża,
bo była prawdziwa zawieja,
ale jezdnie już czarne..
Pozdrawiam zimowo,
LW
Domek śliczny, pomysł na śnieg mi się przyda, dziękuję.Od rana jak zawiało nie mam do tej pory jednej fazy.W domu na podłodze kilometry kabli bo akurat brak tej do pieca grzewczego i oświetlenia.Płyta kuchenna nie działa ale piekarnik już tak .Jakoś sobie radzimy.Do pogotowia energetycznego nie można się dodzwonić chyba odłożyli słuchawkę.Pozdrawiam ciepło, jutro może będzie lepiej
OdpowiedzUsuńAch Joluś znowu się rozmarzyłam. Morze zawsze tak na mnie działa...chyba nie można go bardziej kochać niż ja je kocham;-)
OdpowiedzUsuńAle Jolu się napracowałaś - świetne poduchy i lampion jak się patrzy świąteczny:))
OdpowiedzUsuń