Skoro już się dorwałam do tego blogowania to idę za ciosem i pokażę więcej moich prac bardziej lub mniej udanych ale nie od razu Kraków........Szkoda tylko,że duża częśc mojego dorobku powędrowała do nowych wlaścicieli i nie uwieczniłam go na zdjeciach.Cóż, mądry Polak po szkodzie....Zacznę od doniczek.Tak mi się spodobał preparat do spękań, że nie mogłam się zatrzymać, nic tylko doniczki i spękania....zobaczcie same:
Siedziałam wieczorami i decupażowalam.Rodzina patrzyła na mnie podejrzliwie ale ja robiłam swoje.
Niestety, nie mam wszystkich zdjęc.....
To tyle na dzisiaj, pozdrawiam i zapraszam jutro Yolka
Siedziałam wieczorami i decupażowalam.Rodzina patrzyła na mnie podejrzliwie ale ja robiłam swoje.
Niestety, nie mam wszystkich zdjęc.....
To tyle na dzisiaj, pozdrawiam i zapraszam jutro Yolka
Prześlicznie ozdobione doniczki!
OdpowiedzUsuńnajbardziej podoba mi się ta, w której jest fioletowy storczyk:)
Pozdrawiam serdecznie:)