Witajcie,wróciłam z urlopu.Wygrzałam się w temperaturze grubo ponad 30 stopni,masakra.Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba się przestawić na szara rzeczywistość.Na szczęście do pracy idę dopiero w poniedziałek i żeby nie było od razu na 24 godziny. Bułka z masłem.Skoro mam trochę czasu to pokażę Wam jak przemieniłam moje kamienne trzewiki, pamiętacie je? Tak wyglądały i wydawały mi się trochę nijakie.
Wydały mi się jakieś szare bez wyrazu, więc postanowilam trochę je odmienic. Nie wiem, czy wyszlo to im na dobre ,jak Wy uważacie?Jeden pomalowałam znaleziona w komórce bejcą a drugi farbami akrylowymi. tak wyglądają teraz:
 |
na pierwszym planie wąsy mojej kotki Dosi,która mi asystowała przy robieniu zdjęc........... |
Na zakończenie kilka zdjęć roślin, które miałam okazję podziwiać na żywo na urlopie
Raj dla roślin i dla tych, ktorzy je kochaja,żałuję,że nie zrobilam zdjecia żywopłotowi z pelargoni........
To tyle na dzisiaj, serdecznie pozdrawiam,Jolka.
trzewiki są świetne, pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńTen zabejcowany fajniejszy:)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę urlopu i widoków:)
Rewelacyjne trzewiki!
OdpowiedzUsuńŚwietnie Ci wyszły trzewiki,ten bejcowany też mi sie bardziej podoba.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuje za odwiedziny
OdpowiedzUsuńwąsy kotki są świetne:))) mi trzewiki najbardziej podobały się jednak w szarościach:)))
OdpowiedzUsuńSuper,ze zajrzałaś do mnie ...co do trzewikow to masz rację, przedobrzyłam...ale co tam ,mam jeszcze rózne buty ,które mozna przerobic ,hi,hi
OdpowiedzUsuńfajne buty
OdpowiedzUsuńDzień dobry:)))
OdpowiedzUsuńSzare trzewiki wymiatały! Generalnie, świetny pomysł na doniczkę:)))
Pozdrawiam
Udanego spotkania!!!!!!!!!!!!!
Usuń