Wczoraj, zgodnie z planem skończyłam poszewki dla córki o tematyce zgodnej z jej zainteresowaniami
(.patrz tu -druga część posta) Nie jestem całkiem zadowolona, jedna poszewka za bardzo naciapana nadrukami.Wolałabym kolor ale nie ogarniam transferu w kolorze,wychodzi wypłowiały.No, ale są;
..
 |
uszyłam też - dosyć nieporadnie brelok do kluczy |
Został mi jeszcze materiał w sowy, uszyję może piórnik albo okładkę na zeszyt jak mi czas pozwoli bo ciągle go za mało.Mam dziś wolne ale w planie dużo zajęć więc lecę do roboty,pa.
No bardzo piękne podusie co ty tak surowo Jolu się oceniasz mi się wszystko bardzo podoba ja też biegne do roboty papapa buziaki Maria
OdpowiedzUsuńa zapomniałabym breloczek jest uroczy a za młodzieża nie nadążysz znam to
Moje dzieci są bardzo surowymi krytykami moich poczynań, mąż też.Ale moja przyjemność tworzenia jest najważniejsza dla mnie.....nareszcie coś dla siebie
Usuńbardzo ładny ten sowi materiał:-)
OdpowiedzUsuńkupiłam go na jakimś internetowym jarmarku...
UsuńFaktycznie jedna trochę ciapasta :) Ale generalnie obie ładne :)
OdpowiedzUsuńAśka, ta ,którą zaraziłam robótkami twierdzi ,że mam tendencję do przedobrzania.Zamysł był taki,ze ptaki miały otaczać swoja wielbicielkę...zobaczymy co powie córka.Efekt jest faktycznie naciapany...
UsuńMimo to myślę że córka będzie zachwycona :) To nie chodzi tylko o przedmiot ale o pracę i serce :)
UsuńFajne te poszewki! i breloczek uroczy:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
Dzięki za miłe słowo...
UsuńA mi się takie ciapaste poduchy podobają :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Pozdrawiam również, miło,ze zaglądasz...
Usuńno śliczniaste, ja jestem w lekkim szoku jaki Ty masz rękodzielniczy przerób :-)***
OdpowiedzUsuńJak nic nie zrobię w ciągu dnia to mi czegoś brak....tzn wiadomo czego...fajnie , że się już pokazujesz, duża buzka
UsuńJakie ciapiaste? Tak jest bardzo ładnie, jakby specjalnie. Breloczki słodkie. Te oczka są śliczne. Podziwiam Twoje transferki. Ja się przymierzam i nie mam odwagi zacząć. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńtransfery wciagają, uważaj bo nie mozna sie potem zatrzymać.
UsuńŚliczne te poduchy!
OdpowiedzUsuńPiękne - kocham sówki :)
OdpowiedzUsuńRobisz cudowne poduchy,transfer wychodzi Ci doskonale,ja mam problem z jakością...pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuń