Chyba skończyłam temat sów dla Heleny. Muszę się spieszyć bo zaraz są urodziny siostrzeńca Męża, potem chrzest synka siostrzenicy...pełne ręce roboty.....Jeśli chodzi o sowy to uszyłam jeszcze piórnik, okładkę na zeszyt i etui na okulary.Przy etui poszłam na łatwiznę i obszyłam stare .No to oceńcie bo ja mam w oczach same sowy....
 |
usunęłam z piórnika i etui te różowe brylanciki bo znowu przedobrzyłam |
 |
piórnik ma w środku kieszonkę i usztywnione dno |
 |
Urodziny są 5 listopada, napiszę Wam,czy prezent się podobał. | | cały komplet
| |
|
Na pewno się spodoba!:) piękny sowi komplecik stworzyłaś!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
martwię się czy znowu nie przedobrzyłam, może odpruć te kokardki bo dodają słodyczy ,infantylności....mam wątpliwosci...przeciez to dorosła osoba a tu kokardki....
UsuńBardzo fajny zestaw. Sówki są słodkie. Wykonanie na 6. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPs.czym usztywniasz dno?
obszyłam tekturę materiałem. Cały piórnik jest dość sztywny ponieważ podszewka jest z grubej surówki.
UsuńŚliczne wszystko i jak piszesz na szybko to bardzo łądne ty na prawdę Jolu nie darmo nazwałaś swój blog - niespokojne ręce .......podziwiam twój zapał i chęci aż muszę wziąść przykład choć roboty również mi nie brakuje pa buziaczki Marii
OdpowiedzUsuńzapał jest, gorzej z czasem i mozliwosciami manualnymi....
UsuńAle śliczne te sówki....i poszalałaś....aż tyle :)
OdpowiedzUsuńA ten mały breloczek-zawieszka to mistrzostwo ;)
a se poszalałam ...ale mi jeszcze kawałek materiału został i mnie korci.....
UsuńWow, szalejesz :) Love sowe :)
OdpowiedzUsuńSame piękności pokazujesz, sowy rządzą!
OdpowiedzUsuńJa mam taką mądrość życiową: "Sów nigdy dosyć";-) Nie wiem dokładnie dlaczego, ale uwielbiam motywy z nimi w roli głównej:-)
OdpowiedzUsuńFantastycznie wyglądają te sowy :-)
OdpowiedzUsuńAle piękne sówki.Mam koleżankę,która zbiera sowy i co jakiś czas kupuję jej kilka.Cudowne są Twoje prace.
OdpowiedzUsuń