'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

sobota, 12 października 2013

TRANSFER NITRO -PODUSZKA, ZAWIESZKA

Witam serdecznie, dzisiaj w ramach relaksu po pracy( 22 godz.) uszyłam poszeweczkę na poduszkę z transferem jako załącznik do prezentu dla Iwony;
Już dawno uszyłam też zawieszkę, przy okazji fotka:

Przymierzyłam się wczoraj  nareszcie do papierowej wikliny. Pierwszy raz zaczęłam skręcać rurki, nie bardzo mi szło ale mam nadzieję, że dojdę do wprawy. Potem zaczęłam wyplatać wg. instrukcji  w internecie {Szuwarkowo?).No, ciężko było ale coś tam zrobiłam:



Kiepsko mi szło ale mam nadzieję,że jak poćwicze to będą ze mnie ludzie, jutro znowu mam nockę ,zeby nie zmarnować ani chwili --czas to skarb- zrobię wieczko, pomaluje i pokazę efekt końcowy. Miałam kłopot z zakończeniem, nie mogłam sie ogarnąc, pomógł klej wikol ,no i jak?Może być na pierwszy raz? Trochę krzywy.....dziury ma....ale mój osobisty.

Pozdrawiam, pojawię się za niedługo, Jolka

13 komentarzy:

  1. Trening czyni mistrza;) A transferowe prace świetne. Muszę w końcu nauczyć się szyć, bo bardzo mi brak tej umiejętności doskwiera. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem, pewnie jak kazda z Was szyciowym samoukiem, maszyna moja ma ze 30 lat, marzę o takiej haftującej ale droga, pewnie na razie staruszka mi musi wystarczyć,dzieki ze zaglądasz, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu, dziękuję za bardzo miłe słowa (odpisałam Ci na moim blogu). U Ciebie również jest pięknie, tak ciepło i estetycznie. Widać, że wkładasz w swoje prace wiele serca i wykonujesz je bardzo starannie. Sama próbowałam zrobić taki koszyczek, ale jakoś się nie udało. Może w wolnej chwili ponownie spróbuję. Tymczasem zostaje tu na dłużej, obserwuje i zachęcam do polubienia mnie na facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa jak ci wyjdzie koszyczek, bo zapowiada się ciekawie. A poduszeczka i zawieszka są po prostu prześliczne :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. No całkiem ładnie. :) Czekam na wieczko.

    OdpowiedzUsuń
  6. Transfery w Twoim wydaniu są cudowne! Koszyczek zapowiada się dobrze , jak jeszcze dojdzie wieczko będzie super:)
    Spokojnego dyżuru.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie ci to wszystko wychodzi Jolu a na temat transferu pogadamy? buziaki Maria

    OdpowiedzUsuń
  8. Jolu, pięknie to wygląda! Czy jest szansa, abyś mogła kiedyś zamieścić na blogu taki kurs, tutorial jak się robi te transfery? Bo pięknie można nimi płótna ozdabiać, a ja mam tyle pomysłów, tylko nie wiem jak to wykonać :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Marii, Dewberry nallepiej będzie jak Was odeślę do prawdziwych fachowców w tej kwestii, Ja nauczyłam się z internetu, nie pamiętam od kogo bo jeszcze wtedy nie mialam bloga tylko tak szukałam jak co zrobić:

    http://anette196.blogspot.com/2013/04/transfer-nitro-tutorial.html

    http://turkusowyhamak.blogspot.com/2012/09/akademia-transferowania-transfer-nitro.html

    http://pracownianapoddaszu.blogspot.com/2012/01/transfer-na-tkaninie-krok-po-kroku.html

    Pozdrawiam serdecznie!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładne transfery:-) Praca z wikliną papierową na pewno wciąga;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wyszło i świetną grafikę wybrałaś , ach te nocki :)
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za odwiedziny. Transfery są piękne (zaraz obejrzę polecane przez Ciebie tutoriale), a pierwszy koszyczek bardzo udany. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń