Witajcie,
miasto zapełnione turystami,telefony dzwonią, wolnych miejsc brak!!!!!!!!!!!!Jest upalnie,chociaż słońce za chmurką to plaża pełna.Panthenol schodzi jak świeże bułeczki,czasem żartuję ,że do panthenolu dodam gratis ziołowe tabletki na uspokojenie.Dowcip się podoba....Gwiazdy też przychodzą do apteki,ale ja ich nie rozpoznaję,ponieważ dla mnie wyglądają zbyt pospolicie.Koleżanka i kolega odwrotnie, wyłowią zawsze z tłumu znaną twarz. Robiła u mnie zakupy pewna ''gwiazda" ale dla mnie to była zwykła kobiecina, dopiero kolega powiedział mi pózniej kto to był.Tak było tez w zeszłym roku gdy pewna aktorka robiła u mnie zakupy i widząc,że twarz jest mi znajoma nie wytrzymałam i zapytałam,czy my się przypadkiem nie znamy!!!
-chyba nie-padła odpowiedź więc pracuję dalej ,ale fakt znajomej twarzy nie dawał mi spokoju więc mówię:no nie, ja panią skądś znam ale nie wiem skąd-no może i pani mnie zna- padła odpowiedź z małym uśmiechem.Kontynuujemy zakupy i ja swoje:no dobrze ale skąd ja mogę panią znać -i dla żartu: może z telewizji?Żart był nie na miejscu bo pani stwierdziła,że być może z telewizji.Zaczęłam szybko myśleć kto to może być ale bezskutecznie i kontynuujemy zakupy.Wreszcie nie wytrzymałam i podając sumę do zapłaty mówię.Dobra, prosze mi powiedzieć skąd panią znam , bo niewiedza nie da mi spokoju, z góry uprzedzam,że nie mam pamięci do twarzy.więc przepraszam ,że nie rozpoznaję, bo pewnie powinnam ,ale rzadko oglądam telewizję.........miła pani zdradziła mi tajemnicę kim jest a ja byłam zawstydzona,że Jej nie poznałam.
Moja niezdolność do rozpoznawania twarzy jest nieraz kłopotliwa.Kiedyś mielismy trzydniową kontrolę a ja codziennie w drzwiach pytałam panią kontrolująca w jakiej sprawie przyszła.....
Niestety do późna głośna muzyka,dudnienie, rozbrzmiewa w całym mieście, współczuję starszym osobom...i tym mieszkającym blisko promenady...niestety slychać przy zamkniętych oknach. Jutro niedziela, ja idę oczywiście do pracy...ale Wam życze miłego wypoczynku i pozdrawiam upalnie!
Na zakończenie kilka wieczornych zdjęć z mojego ogrodu.
miasto zapełnione turystami,telefony dzwonią, wolnych miejsc brak!!!!!!!!!!!!Jest upalnie,chociaż słońce za chmurką to plaża pełna.Panthenol schodzi jak świeże bułeczki,czasem żartuję ,że do panthenolu dodam gratis ziołowe tabletki na uspokojenie.Dowcip się podoba....Gwiazdy też przychodzą do apteki,ale ja ich nie rozpoznaję,ponieważ dla mnie wyglądają zbyt pospolicie.Koleżanka i kolega odwrotnie, wyłowią zawsze z tłumu znaną twarz. Robiła u mnie zakupy pewna ''gwiazda" ale dla mnie to była zwykła kobiecina, dopiero kolega powiedział mi pózniej kto to był.Tak było tez w zeszłym roku gdy pewna aktorka robiła u mnie zakupy i widząc,że twarz jest mi znajoma nie wytrzymałam i zapytałam,czy my się przypadkiem nie znamy!!!
-chyba nie-padła odpowiedź więc pracuję dalej ,ale fakt znajomej twarzy nie dawał mi spokoju więc mówię:no nie, ja panią skądś znam ale nie wiem skąd-no może i pani mnie zna- padła odpowiedź z małym uśmiechem.Kontynuujemy zakupy i ja swoje:no dobrze ale skąd ja mogę panią znać -i dla żartu: może z telewizji?Żart był nie na miejscu bo pani stwierdziła,że być może z telewizji.Zaczęłam szybko myśleć kto to może być ale bezskutecznie i kontynuujemy zakupy.Wreszcie nie wytrzymałam i podając sumę do zapłaty mówię.Dobra, prosze mi powiedzieć skąd panią znam , bo niewiedza nie da mi spokoju, z góry uprzedzam,że nie mam pamięci do twarzy.więc przepraszam ,że nie rozpoznaję, bo pewnie powinnam ,ale rzadko oglądam telewizję.........miła pani zdradziła mi tajemnicę kim jest a ja byłam zawstydzona,że Jej nie poznałam.
Moja niezdolność do rozpoznawania twarzy jest nieraz kłopotliwa.Kiedyś mielismy trzydniową kontrolę a ja codziennie w drzwiach pytałam panią kontrolująca w jakiej sprawie przyszła.....
Niestety do późna głośna muzyka,dudnienie, rozbrzmiewa w całym mieście, współczuję starszym osobom...i tym mieszkającym blisko promenady...niestety slychać przy zamkniętych oknach. Jutro niedziela, ja idę oczywiście do pracy...ale Wam życze miłego wypoczynku i pozdrawiam upalnie!
Na zakończenie kilka wieczornych zdjęć z mojego ogrodu.
Jolu cudny jest Twój ogród !!!
OdpowiedzUsuńmimo wszystko życze Tobie chwil relaksu :)
Basiu, przed chwilą wyszłam jeszcze na ogród-lubie tak przed snem-jest taki huk na dworze, taki hałas,ze to przechodzi ludzkie pojecie,czasami sie czuje jak pozbawiona praw obywatelskich! Jutro sobie przyniosę stopery bo przeciez ja musze sie wyspac do pracy! Jakas gwiazda ma koncert i sie drze niemilosiernie nie wspomne o akompaniamencie.....współczuję tym co blizej tego zgiełku mieszkaja.Moja znajoma w zeszłym roku ,która mieszka blisko promenady była załamana bo miała ciężko chorą mamę....a tu hałas co noc!!!!
Usuńpuk ,puk ...tęsknię :(
UsuńPo ten kwietnik piętrowy z haczykami zakradnę się kiedyś - zobaczysz!!!
OdpowiedzUsuńPiękny masz ogród, sercem tworzony!
będę pilnować...:-)
UsuńA u mnie taki spokój na wsi, że czasami chciałabym się z Tobą na chwilkę zamienić:-)))) ale tylko na chwilkę:-)))) trzymaj się dzielnie!!!!
OdpowiedzUsuńMieszkanie na wsi to moje marzenie....ale u nas to właściwie wieś oczywiście poza sezonem:-)
UsuńPiękny ogród wieczorową porą :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
dzięki, pzdrawiam również:-)
UsuńTeż nie mam pamięci do twarzy;) więc wiem o co chodzi, to faktycznie czasem aż sie wstydzę sama za siebie, ale co zrobić, jeden ma to , ktoś inny tamto i trudno.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci chwilki spokoju , bo jest to zawsze potrzebne, chociaż jeden dzien.Człowiek musi się co jakiś czas wyciszyć i naładować akumulatory! Może wyskocz gdzieś za miasto choćby rowerem..
będę miała gości przez tydzień już oni mnie rozerwą...:-)
UsuńPiękny jest Twój ogród. Niektórzy lubią taki gwar, tłum ludzi, wieczną dyskotekę. Twoja apteka też ma większe obroty dzięki tym ludziom, więc....przyjechałbym jedynie na rybkę.
OdpowiedzUsuń...to prawda, coś za coś ....pozdrowienia zasyłam:-)
UsuńPiękne kwiaty Jolu! Twarzami się nie martw, ja mam odwrotnie, kojarzę twarz natomiast nigdy nie pamiętam imienia czy nazwiska :) Już nie raz mi się zdarzyło powiedzieć do jakiejś osoby "Cześć Kasiu" zamiast "Cześć Olu". No i tak :( Ale co tam... Pozdrowienia z upalnych przedmieść Warszawy!
OdpowiedzUsuń..pochwała kwiatów od Ciebie to jest coś, dzięki!
UsuńLepszy upał niż deszcz:)
OdpowiedzUsuńPiękny ogród :) A ja mam taka pamięć do twarzy, że wystarczy jedna rozmowa i jestem w stanie przypomnieć sobie kto to i czym rozmawialiśmy. Ale w drugą stronę, to ludzie mają często problem aby mnie sobie przypomnieć, jeśli np mam inną fryzurę. Pozdrawiam i dużo odpoczynku życzę :)
OdpowiedzUsuńjestem kochana - w jakiejs czesci ale jetem - takich klimatow spokojnych mi wlasnie brakuje - buziaki sle sisterka Marii
OdpowiedzUsuń
OdpowiedzUsuńMasz piękny zakątek do odpoczynku. Pozdrawiam serdecznie.