Witajcie,
pierwszy etap pracy robiłam w kuchni,ponieważ nie chciałam robić sensacji na podwórku, wszędzie kręcą się wczasowicze. Baba siedziała sobie jak OBCY przez dwa dni, za każdym razem jak wchodziliśmy do kuchni to przechodził nas dreszcz,że ktoś siedzi..Dzisiaj musiałam się przenieść do kącika na podwórko bo robota zaczęła być brudna.Oczywiście była mała sensacja, bo ciągle ktoś się kręcił....co pani takiego robi...co to będzie...czy to gips?....wygląda jak z horroru....ojej co to takiego...zobacz zobacz, pani robi pana.....itd, itp.Wiem,że patrzyli na mnie jak na dziwaka, ale nie zamierzałam się tym przejmować i robiłam swoje,chwilami przy publiczności.Niestety nie miałam wyjścia.Teraz ze dwa dni muszę poczekać aż atlas wyschnie i moje rusztowanie będzie utwardzone.Oto foty:
Myślę,ze w poniedziałek będę mogła -i znajdę czas przede wszystkim -przystąpić do następnego etapu.
Pozdrawiam,Yolanda.
pierwszy etap pracy robiłam w kuchni,ponieważ nie chciałam robić sensacji na podwórku, wszędzie kręcą się wczasowicze. Baba siedziała sobie jak OBCY przez dwa dni, za każdym razem jak wchodziliśmy do kuchni to przechodził nas dreszcz,że ktoś siedzi..Dzisiaj musiałam się przenieść do kącika na podwórko bo robota zaczęła być brudna.Oczywiście była mała sensacja, bo ciągle ktoś się kręcił....co pani takiego robi...co to będzie...czy to gips?....wygląda jak z horroru....ojej co to takiego...zobacz zobacz, pani robi pana.....itd, itp.Wiem,że patrzyli na mnie jak na dziwaka, ale nie zamierzałam się tym przejmować i robiłam swoje,chwilami przy publiczności.Niestety nie miałam wyjścia.Teraz ze dwa dni muszę poczekać aż atlas wyschnie i moje rusztowanie będzie utwardzone.Oto foty:
Pozdrawiam,Yolanda.
Jeszcze nie skończona, a już mi się podoba :-)
OdpowiedzUsuńUściski :-*
Jest się do czego przyczepić, ale przecież jestem amatorem"rzeźbiarzem"...pozdrawiam Madziu!
UsuńFajna baba ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję,że będzie fajna,przecież ma zdobić mój ogród,fajnie,ze zaglądasz, pozdrawiam:-)
UsuńA co będziesz jej dorabiać? Już nie mogę się doczekać.
OdpowiedzUsuń...myślę,że jakieś ubranie bo goła nie bedzie tak w ogrodzie siedzieć?
Usuńtak, spódnica, koszula,chustka...
Usuńno to sie usmialam do rozpuku siostra z tych ciekawskich ludzi - ale baba wyglada coraz to lepiej - sisterka czy ty ja bedziedz ubierala w normalne ciuchy - ja czeka na efekt koncowy bo raczej podejrzewam ze to robisz jakis posag czy cos w tym stylu a w ogrodzie takie sprawy super sie prezentuja - buziaczki sle Marii
OdpowiedzUsuńMarii, to bedzie baba ogrodowa, juz ja przeniosłam na miejsce docelowe, ale boję się,ze schnie za szybko bo slońce praży jak na plazy....
UsuńAle to jest niesamowita rzeźba. Baba jak prawdziwa.
OdpowiedzUsuńNa razie to jest tak zwane rusztowanie, najwazniejsze przede mną, dzieki ,że zaglądasz,pozdrawiam:-)
UsuńMnie już się bardzo podoba:)
OdpowiedzUsuńDziękuję, Gosiu....
UsuńO rety alez to bedzie babucha artystyczna!
OdpowiedzUsuńTaka wiejska ,zdrowa baba,nikogo nie obrażając oczywiście, chodzi mi o tą pozytywną stronę....
Usuńfajnie bo już nabiera kształtów :) :)
OdpowiedzUsuń...ma za chude kończyny i wielką głowę ale może ją trochę podretuszuję....
UsuńO tę babę to się ludziska bić będą:-))))
OdpowiedzUsuń...albo padną z niej i ze mnie ze śmiechu....
UsuńJak ją podrasujesz i odziejesz to będzie nie lada babuszka:))))
OdpowiedzUsuńZarys jest, konspekt jest, teraz tylko na finał czekamy :-) Uściski!
OdpowiedzUsuńRewelacyjna ta baba jest i całkiem spora. Wcale się nie dziwie, ze wzbudza sensację. Skoro mieszkasz w takim fajnym miejscu to powinnaś w ogródku swoje prace wystawić. Może ktoś z wczasowiczów by kupił coś ;) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńhehe...zapowiada się ekstra baba ;)
OdpowiedzUsuńJest cudna.
OdpowiedzUsuńNo baba będzie bez wątpienia imponująca, czekam :)
OdpowiedzUsuńWow, super projekt :-) też z niecierpliwością czekam na efekt końcowy
OdpowiedzUsuń