'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

czwartek, 28 sierpnia 2014

DWA DNI ...Z GUMY.....

Dwa dni wolne od pracy...ale nie od roboty.Wykorzystałam je maksymalnie,po napisaniu tego posta będę mogła stwierdzić ,że plan wykonany.Chyba się wyrobię bo jest dopiero 23,00.
Jak więc spędziłam moje dwa dni wolne od pracy? Bardzo pracowicie.Oprócz zwykłych obowiązków domowych typu pranie sprzątanie i gotowanie  pozałatwiałam kilka spraw : w urzędzie,u dentysty w pobliskim miasteczku gdzie znalazłam czas na zakupy ,pospacerowałam z psem, zawekowałam kilka słoików z  malinami........ i...odnowiłam razem z mężem spiżarnię mojej Mamy.Mąż zrobił nowy regał na słoiki, ja w tym czasie pomalowałam ściany i spiżarnia odświeżona w ekspresowym czasie. Przyznaję,  najwięcej czasu zajęło nam wynoszenie i wnoszenie zawartości spiżarni. Ale zrobione i jestem z tego bardzo zadowolona.Zdołałam również zrobić pudełko dla mojej Przyjaciółki, która zapragnęła podarować je swojej znajomej w prezencie. Na pudełku miało być przetransferowane zdjęcie owej znajomej i Jej męża. Nie jestem zadowolona z tej pracy zupełnie, chciałam jeszcze coś zmienić, poprawić, położyć więcej warstw lakieru ale Alutka wpadła w zachwyt ????!!!!!,że cudne i zabrała jakby niedokończone??!!!

Ozdobiłam też tacę dla mojej siostrzenicy i zaczęłam robić pojemnik do kompletu, taca skończona ,no może jeszcze parę warstw lakieru .....Z tacy jestem zadowolona, po raz pierwszy przyłożyłam się do cieniowania...chyba wyszło nieźle.....
Myślę,ze jak przyłożę się jeszcze kilka razy to nabiorę wprawy jesli chodzi o to cieniowanie.

Tak oto ,bardzo pracowicie i efektywnie spędziłam moje DWA DNI WOLNE....znalazłam nawet godzinkę,żeby z Alutką wypić zimne piwko z sokiem malinowym na balkonie,ponieważ pogoda znowu dopieszcza nas , nie szczędząc słońca i ciepła. Cóż jest 23,20,mimo wszystko padam na twarz, jutro do pracy,życzę wszystkim dobrej nocy i obiecuje,że przy piątku zajrzę do każdej z Was,OBIECUJĘ!!!!!!!!!!!!

11 komentarzy:

  1. A ja nie mogę uporać się r ościeżnicą drzwiową :p Podziwiam Ciebie- pracujesz jak mróweczka- chylę czoła... pudełko super, a i tacka świetnie wyszła z tymi cieniowaniami ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja rozmarzyłam się nad tymi malinami. Miło by bylo ta sobie do kawki je dołączyć;-) A decu oryginalne:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne to wszystko Jolu, a myśmy z Jadzią K. pod Twoją nieobecność " postanowiły", że masz sobie zrobić anioła do ogrodu ( patrz na mój post o Krynicy:-))))))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudne tace i pracowita z Ciebie kobietka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. matko z córką! ty tytan pracy jesteś, ciebie strach na urlop wysłać bo dom zbudujesz! ;-D

    OdpowiedzUsuń
  6. no sisterka ale Dorotka ci napisała extra tekst chyba faktycznie ty rewolucję na urlopie przeprowadzisz w chacie w trakcie urlopu - ty mi się nie przeczej bo już wystarczy że ja padam z nóg - piękne rzeczy zrobiąłś podziwiam cię zamiast posiedzieć w ogrodzie przy drinku czy kawie to ty tyrasz i tyrasz - buziaki ślę i do urlopu juz masz tylko miesiąci kilka dni Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ty ją lepiej przypilnuj następnym razem, bo jak widzę Jola z tych co to nie znają umiaru, jak się rozpędzą z robotą to nie wiedzą kiedy skończyć
      a urlop jest też i po to zeby się troche pobyczyć nie ?

      Usuń
  7. Bardzo mi się podoba Twoja taca, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezłe to Twoje wolne :-) Bardzo efektywne. Śliczna taca.

    OdpowiedzUsuń