Witam Was moi drodzy pod nowym adresem.Mam nadzieje,że tu będę miała spokój ,że mnie tutaj przez jakiś czas przynajmniej nie znajdą nieproszeni goście.Zobaczymy, czy zmiana adresu się sprawdzi......
Mam nadzieję,ze nie zgubie żadnej z Was, byloby mi bardzo przykro z tego powodu. Muszę ręcznie wprowadzić Wasze blogi z powrotem do obserwowanych,zajmie mi to pewnie trochę czasu,więc proszę o cierpliwośc i przepraszam za komplikacje. Jak juz Was wszystkie zbiore do ""kupy""( sory) to urządzimy małe candy w ramach przeprosin za zamieszanie.Ok, biorę się za podanie adresu nastepnym blogowiczkom,do usłyszenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pozdrawiam Yolanda.
Joluś niezwykle miło Cię widzieć :))))
OdpowiedzUsuńUlzyło mi, więc nowy adres działa...dzięki
UsuńI mnie się udało wieczorkiem, więc się cieszę i pozdrawiam:-)
OdpowiedzUsuńJestem obecna. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDzięki, dzięki bardzo się cieszę,podobno nie wszyscy mogą wejść....
OdpowiedzUsuńJestem u Ciebie, czyli nie ma kłopotu z odwiedzinami ;) Buziaczki :)
OdpowiedzUsuńJestem :-) udało się bez problemu. Cieszę się, że już jesteś. Buziaki :-)
OdpowiedzUsuńDziała Jolciu, działa :) Bardzo się cieszę :) Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńtu - działa, tam- nie działa! :-)
OdpowiedzUsuńale się przemeblowałaś!
to kiedy ta parapetówka? ;-D
Miło Cię znowu czytać :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Jestem , był problem z adresem [ nie podałaś dokładnego] ha ha,ściskam Dusia
OdpowiedzUsuńJESTEŚCIE WIELCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja dzis odwiedziłam ponad 40 blogów z zawiadomieniem o przeprowadzce.......resztę zostawię na jutro,bo padam na facjatę!!!
OdpowiedzUsuńNo udało się i wszystko działa :) Do usłyszenia....pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWszystko działa:)
OdpowiedzUsuńDziała wszystko pięknie. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńWszystko działa,nawet mogłam dołączyć.Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJestem, myślę że już teraz wszystko będzie dobrze.
OdpowiedzUsuńWszystko działa:-)
OdpowiedzUsuńAch, czyli to dlatego pod tamtym adresem nie można się było do Ciebie dostać :) Wszystko ok, ja też trafiłam :) Pozdrawiam serdecznie moja imienniczko :D
OdpowiedzUsuńjestem, już jestem :)
OdpowiedzUsuńWszystko działa ;) Będę regularnym gościem .
OdpowiedzUsuńDziała
OdpowiedzUsuńJestem ;))
Uściski
Dziękuję za wiadomość - już dodałam nowy adres Twojego bloga do obserwowania. :) Nowy blog działa, ale odnalezienie go przez niechcianych gości nie jest trudne. Wpisałam Twój artystyczny nick w wyszukiwarce Google i ta szybko pokazała mi Twój profil na Google Plus, gdzie podany jest nowy adres bloga. Może powinnaś rozważyć więc opcję ograniczenia widoczności bloga dla osób zaproszonych. Można to zrobić w ustawieniach bloga. Oczywiście będzie to wymagać pewnego nakładu pracy, ale wtedy będziesz miała pełną kontrolę nad czytelnikami. Jeśli zdecydujesz się na to rozwiązanie, to nie zapomnij proszę dodać mnie do listy Wybrańców. :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńFaktycznie...nie jestem dobra w komputerze...łatwo mnie znależc...mam tylko nadzieję,że nieproszony gość nie jest w tym lepszy ode mnie....
UsuńWitaj Jolu! Fajnie, że znów jesteś:) Nowa nazwa i motto - bombowe:)
OdpowiedzUsuńWeszłam na Twój blog przez Art Yolanda - Google + (inaczej jest trudno - tzn. z własnego bloga i bezpośrednio z wyszukiwarki).
Jeśli masz problem, z niechcianymi gośćmi (czytaj: komentarzami - bo tak to rozumiem), to wprowadź moderację komentarzy. Pozdrawiam cieplutko:)
Cieszę się, że już jesteś z nami! Mnie ostatnio nawiedza ogromna ilość spamerów. Jak mnie bardziej wkurzą, będę zmuszona coś wymyślić. Pozdrawiam Cię ciepło!
OdpowiedzUsuńTrafiłam, cieszę się że już jesteś :-)
OdpowiedzUsuńwitaj:))
OdpowiedzUsuńdziała . działa :) fajnie,że jesteś :)
OdpowiedzUsuńwitaj zaś :))
OdpowiedzUsuńOdliczam się, jestem :)
OdpowiedzUsuńMelduję się i ja!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Jola,już jestem.Nie wiem co Ci sie przytrafiło,bo ostatnio trochę mnie mniej było,ale nie przejmuj się!!!Zobacz ile nas już jest u Ciebie!!!Lubimy Cię!!!
OdpowiedzUsuńDzięki ........ja się szybko wzruszam, aż mi się łazka zakręciła.......
UsuńJa by co to wszystko działa:) A co to się stało, że aż taka operacja?
OdpowiedzUsuń....męczący podglądacz.....
UsuńTo współczuję:(
UsuńMam Cię :) Dziękuję, że o mnie pamiętałaś :)
OdpowiedzUsuń..nigdy bym Cie nie omineła....myslę intensywnie kogo zagubilam,wybaczcie!!!!!!!!!!!!!!!!! Jeszcze szukam!
UsuńDział, działa pozdrawiam Anulka
OdpowiedzUsuńTen buszujący na górze pies jest genialny :D
OdpowiedzUsuńdzięki za odwiedziny, a z krzesłami dasz radę !!!!
OdpowiedzUsuńWreszcie Cię znalazłam ;], bo mi bład wyskakiwał.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ;))
NO TO CZEKAM NA KOLEJNE POSTY ....
OdpowiedzUsuńPoczułam się zaproszona - weszłam okrężną drogą ale bezproblemowo:)
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Życzę spokojnego blogowania a dzisiaj Dobrej Nocy:)
Witaj!!! :)
OdpowiedzUsuńSzukałam, błądziłam, o mało nóg nie pogubiłam, ale dotarłam. Pozdrawiam serdeczniutko.
OdpowiedzUsuńHejka...fajnie,że jesteś...a piesek tu na blogu jest CUDOWNY !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Jolu, ja tez się melduję, że jestem;) juz skopiowałam Twój nowy adresik i jutro, a raczej dzisiaj dodam do bloga. Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam Cię cieplutko;)
OdpowiedzUsuńMiło mi, że znów trafiłam do Ciebie:)
OdpowiedzUsuń