'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

niedziela, 30 listopada 2014

PUDEŁKO NA PREZENT

Witam serdecznie wszystkich zaglądających, a komentującym dziękuję za miłe słowa.....

Zostałam poproszona o ozdobienie pudełka po butach.Pudełko ma słuzyć jako opakowanie na prezent swiateczny.















Nie jestem mistrzynia w tego typu pracach, ale ozdabianie sprawilo mi duzo przyjemnosci.Zamawiającej sie podoba i to jest najwazniejsze....

Pozdrawiam w niedzielny wieczór, Yolca

piątek, 28 listopada 2014

WAMPIRZYCA?

WITAJCIE,

KOLEGA ZAMÓWIŁ U MNIE DWIE PODUSZKI....jedna z Tiną  drugą z Joan Colins...Miał byc surowy transfer na białym tle. Ok, myśle sobie trzasnę obie w godzinkę razem z szyciem.Zaczęłam robotę w przeddzień terminu realizacji,a co tam, pestka!..Jakże się przeliczyłam! Kto do mnie wcześniej zaglądał to wie,ze transfery wychodza mi prawie idealnie, ale nie tym razem....Jakie było moje zdziwienie, jak nic nie przeszlo na tkaninę,jakieś tylko mazaki.Jeszcze Alexis łaskawie trochę się odbiła za to Tina prawie wcale...Punkt ksero ten sam...widać zmienili toner na inny......
 oto jak wyszedł transfer z Alexis...z Tiną nie pokazuje bo prawie nic nie widać.Co było robić...dobrze,ze mam farby do tkanin.Przysiadłam i oto jaki efekt uzyskałam:

Tina mi wyszła jak wampirzyca, tylko kłów brakuje,ha,ha,ha...załamałam się bo Alexis bardziej podobna do Trojanowskiej,ale cóż nie miałam czasu na bieganie po innych punktach ksero i na dalsze próby.Poprawiłam usta Tiny na ciemniejsze,zeby nie kojarzyła się z wampirem, jeszcze kilka poprawek i mogłam oddać poduszki a ręce zamawiającego .



Mam nauczkę...Nie bedę nigdy nic robić na ostatnia chwilę.Całe szczęscie zamawiający jest zadowolony z efektu końcowego..chociaż ja nie bardzo.

Pozdrawiam,do usłyszenia,Yolanda

niedziela, 23 listopada 2014

MALOWANIE NA TKANINIE CD.

WITAJCIE,

...zmalowałam drugą podusię


tak się prezentują obie.......

..
...czuję,ze nie zagrzeją u mnie miejsca,ponieważ są juz chętni....

Pozdrawiam, Yolanda


To zdjęcie sowy w rękach mojej Córki specjalnie dla właściciela bloga Moje pasje:zdjęcie zrobione trzy lata temu(już?)na jednym z obozów ornitologicznych.O ile pamiętam to sowa uszatka?Myslę,że mielibyście o czym rozmawiać...pozdrawiam!!!!!!!

piątek, 21 listopada 2014

PODUCHA Z MIKOŁAJEM

Witajcie,
w przerwie w filcowaniu namalowałam farbami do tkanin Mikołaja na granatowej lnianej poszewce....

Jak Wam się podoba?

Myslę,ze będą jeszcze poduszki w tym stylu bo praca z farbami do tkanin bardzo mi sie podoba.
Pozdrawiam wszystkich, Yolanda

poniedziałek, 17 listopada 2014

FILCOWANIE CD.

Witam serdecznie wszystkich zagladających.
Czasu nie marnuje...filcuję...


teraz musze leciec z psem na spacer, potem zajrzę do Was,pa

niedziela, 16 listopada 2014

PRZESTAŁAM ŁAMAĆ IGŁY....

Witajcie,
jest lepiej, przestałam łamać igły....filcuję na sucho na gąbce, potem przenoszę na arkusz filcu technicznego...

...z którego potem uszyłam taka oto torbę...dno jest uszyte z czarnej skory, srodek: podszewka szara z filcowa kieszenią, z tyłu torby tez duża kieszeń.....

...a tu następne filcowe kwiatki na razie zdjęte z gąbki...


To biorę sie do roboty,pozdrawiam, Yolanda.

wtorek, 11 listopada 2014

WDZIANKO DLA WENY

Witam serdecznie wszystkich zaglądających :-))
Jakiś czas temu,pisałam o tym jak w pewien zimowy ,mroźny wieczór jedna z koleżanek mojej Córki-wolontariuszka w schronisku dla zwierząt- znalazła pod drzwiami kubełek z żywą zawartością.Były to kilkudniowe szczenięta....osiem maleństw.Dziewczęta podzieliły się wzięły po dwa i usiłowały utrzymać przy życiu biedactwa...niestety przeżyły tylko trzy w tym jedna suczka u mojej Córki.Tu na zdjęciu jeszcze ślepa...
Wena  po odchowaniu miała być oddana do adopcji...została jednak u Córki..Ma już osiem miesięcy, jest zdrowym, wesołym pieskiem.Właśnie przyjechały obie na weekend i Córka poprosiła mnie,żebym uszyła dla pieska wdzianko,bo zima się zbliża a Wena jest wielkim zmarźluchem...Uszyłam,oto jak się prezentuje Wena w swoim wdzianku:


Pozdrawiam, Yolanda

sobota, 8 listopada 2014

RÓŻANY SŁÓJ....i trudne początki filcowania....

Witam,
Ozdobiłam słój metodą decupage....nie wiem co będę w nim trzymać ale jest spory  więc może cukierki,ciastka lub inne łakocie.







Nie rozpisuję się, idę się uczyć filcowania, pozdrawiam wszystkich, Yolanda


......no i jestem z powrotem...RATUNKU!!!!!!!!!!! Jak Wy to robicie, złamałam trzy igły,więcej nie mam....
o co tu chodzi,czemu się łamia,jestem załamana bo zanim zamówie i otrzymam igły to mnie skręci bo jestem w gorącej wodzie kąpana!!!!!!!! Oto co zdołałam zrobic......

Jak widzicie oprócz artystycznego bałaganu wiele nie osiągnęlam.....oj, ja nieszczęsna!
W takim razie ide spać,dobrej nocy,Yolanda
..