TAK MOI DRODZY, JESTEM SZALONA,
robie albo nic albo wszystko naraz.W pracy remanent,myslę,ze wszyscy wiedza co to za zmora, jak nie wiedzą to niech sie domysla,zmora i juz.Wdomu jak w kazdym domu tuz przed świętami...a ja ,szalona, wpadłam na pomysł zrobienia dekoracji do pracy za 5 dwunasta. Szef w przypływie dobroci dla szalonych dał mi jutro wolne,zebym ta dekorację ogarnęła do końca bo po prostu brak czasu. Chodzę spac o pierwszej drugiej....padam na twarz...ale jak zaczynam robic jelonka to siły przychodzą niewiadomo skąd. Oto kilka fotek z mojej wielkiej przyjemności, jutro zamierzam skończyć i w piatek zatachac do apteki.
..tak wygląda dzisiaj,a poniżej zdjęcia z wczesniejszych etapów
Zajmuje cały stół,ciekawe jak go przewiozę...ale coś sie wymysli.Pamietacie mojego zająca wielkanocnego/ Znowu ta sama radość,klopoty w kąt, ciesze sie tworzeniem i swietami,pozdrawiam zapraszam jutro na finał jelonka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Acha, witam serdecznie nowe twarze, bardzo sie cieszę jak tylko skończę z tym jeleniem odnajdę Was zobaczyć co porab
iacie,paaa!
Matko z córką!!!
OdpowiedzUsuńJolcia, toż to pełnowymiarowe zwierzę!
Zwariowałaś ! :-DDD
No efekt jest, trzeba przyznać
a pierogi kiedy??? ;-P
Co napisać! Jest fantastyczny, piękny, cudowny, prawdziwy jelonek bambi rodem prosto z lasu!
OdpowiedzUsuńCuuuudowny :) jak żywy.
OdpowiedzUsuńO la Goga!
OdpowiedzUsuńToż to... rogacz!
Mała uwaga, w administracji bloga
OdpowiedzUsuńmoże być opcja zmiany szerokości
poszczególnych kolumn, jak i całości.
Można ustawić do swoich potrzeb.
Spróbuj!
urocza sarenka :) i poco wstawiać wypchane zwierzęta do muzeum jak Ty tworzysz takie jak żywe , więc twoje prace powinny być w ten sposób pokazywane :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie to szaleństwo!!!!! Ono jest nieuleczalne:-)
OdpowiedzUsuńJelonek przepiękny, jak prawdziwy!
Jesteś niesamowita :) coś cudownego.
OdpowiedzUsuń