Witam serdecznie w ten czwartkowy wieczór....
Pewnie się zastanawiacie co ja tu wyskoczyłam z jakąś dziuplą. Tak nazwałam bardzo dawno temu maleńki pokoik,przy kuchni, który otrzymał taka nazwę ze wzglądu na swoje gabaryty .Pokoik 2 na 3 metry, ale z oknem pełnił kiedyś funkcje kącika do nauki Mojej córki Helenki. Teraz Helenka jest juz dawno Heleną i nie mieszka z nami więc w dziupli postawiłam swoja stara ponad 30- letnią ale jeszcze sprawna maszynę do szycia . Dziupla pełniła też rolę strychu, piwnicy, gdyz takowych nie posiadam. Ale przyszedł ten dzień,kiedy zamarzyła mi sie pracownia, lub chociaż namiastka pracowni czyli własny kącik rękodzielniczy. Chociaz i tak najbardziej lubię tworzyć w kuchni to gdzies muszę trzymac swoje skarby. Postanowiłam z dziupli stworzyc sobie małe krolestwo.Wsiadłam w auto i pojechałam kupic minimum potrzebne do spełnienia marzeń. Minimum, bo remoncik musi się odbyc tanim kosztem, z resztą aby była satysfakcja, trzeba zrobic coś z niczego. A więc w 'Dombudzie zakupilam farbę do scian o przepieknej nazwie Kraina łagodności... zakasałam rękawy i ....do roboty....W poniedziałek po pracy trzasnęłam sufit i ściany, we wtorek poleciałam z druga warstwą, w srodę pomalowałam szafki, ozdobiłam motywem ptaków na gałęzi i regał, w czwartek odnowiłam rolete,którą miałam właściwie wyrzucić......Praca trwa ,zapraszam na foty, ale do konca jeszcze daleko.
![]() |
Przed........zmianami, po wyniesieniu tysięcy rzeczy....sama nie myslalam jak pojemny byl ten pokoik...jeszcze bylo miejsce zeby tam sie zdrzemnąc i zasiąść do maszyny do szycia.... |
![]() | |||
Zbliżenie na szafki, to nie transfer ani szablon tylko moja niespokojna rączka..... |
Szafki wyszły fantastycznie, na pewno pracownia będzie cudowna:-)
OdpowiedzUsuńWow poważnie sama takie cudo namalowałaś???
OdpowiedzUsuńPomyślałam,ze łatwiej namalować niz robic szablon....
UsuńPiękna zmiana!
OdpowiedzUsuńcudownie ci to Jolu droga wyszło - masz pomysły - ach jak ja bym chciałą mieć taki kącik tylko dla siebie - ptaszki są rewelacyjnie piękne - no i pochwlę cię za we wszystkie szyjątka poduszkowe - bo dość dawno mnie tu u cibie jak i u innych nie było - buziaki ślę Marii a i widzę zdradziłąś mnie - no cóż taki też nieraz bywa - papappapa
OdpowiedzUsuńMarii, nie łapie z tą zdradą? Przysięgam,że nie było zadnych skoków w bok....
UsuńAle cudne ptaki!!!!! Jaką farbą je Jolu namalowałaś? Podziwiam okrutnie!
OdpowiedzUsuńAkrylową do drewna i metalu...na koniec zawoskowalam....
UsuńJolcia cudowny ptaszyniec sobie urządziłaś ,zdolniacha z Ciebie .
OdpowiedzUsuńKurcze nie tylko na szafkach ale i na rolecie ptaszki umieściłaś ,bomba
Słoneczka w weekend życzę :)
Będą klatki, budka dla ptaszków, poducha z ptakami.....
UsuńAle boskie ptaki :)
OdpowiedzUsuńJestem zachwycona tą metamorfozą :) Pozdrawiam Serdecznie :)
OdpowiedzUsuńmetamorfoza szafki świetna!! ptaszki obłędnie wyszły i roleta z nimi pięknie wygląda!!
OdpowiedzUsuńSzafki wyszły bosko, normalnie zazdroszczę ich :) Pozdrawiam gorąco
OdpowiedzUsuńOdmieniłaś Joli miła ten pokoik nie do poznania. Pięknie wymalowałaś ptaszęta - bardzo mi się podobają. :) Z dużą przyjemnością obejrzę zdjęcia Twojej nowej pracowni po zakończeniu remontu.Zanosi się na to, że będzie to miejsce z duszą. :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyszło:)
OdpowiedzUsuńJuż widać ogromną różnicę. Wspaniały efekt! Ciekawa jestem pozostałych zmian. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńcudna dziupla! :-)
OdpowiedzUsuńRewelacyjny pomysł! Podziwiam!
OdpowiedzUsuńPodziwiam Twoją robotę, nie umiałabym tak !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
Podziwiam Twoją robotę, nie umiałabym tak !
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)