Witajcie kochani...wszystko co dobre szybko się kończy i tak właśnie jest ze swietami. Gosci miałam sporo ale jakoś sie pomieścilismy przy stole a właściwie dwóch ustawionych przez całą długość pokoju...
Pieski też miały sporo atrakcji, długie spacerki po plaży, po lesie...Elza po raz pierwszy w zyciu pobiegała nad morzem To następny piesek (suczka) przygotowywany do szkolenia na przewodnika dla niewidomych..
 |
Helenka ze swoją podopieczną Elzą |
 |
Aluś (13 rok)....na plaży młodnieje.... |
 |
Elza i Wena tylko na zdjęciu są takie grzeczne....jak to szczeniaki są pełne energii i lubią psocić |
 |
Dosia nie przepada za psim towarzystwem, ma swoje lata, toleruje Alusia, z którym zyją w wielkiej przyjazni ale rozbrykana mlodziez omija z daleka....lekko obrazona po wizycie hałasliwych i rozbrykanych psich gosci |
 |
A ja obecnie czuję sie mniej więcej tak jak jeden z moich gości zaproszonych przez syka mojej Siostrzenicy....zmęczona i przeziebiona, smarkająca, kaszląca......JUTRO DO PRACY! | |
|
|
POZDRAWIAM, YOLCA:-)
Wracaj do zdrowia :)) Wiosna stoi u drzwi ,szkoda marnować czasu na chorowanie :))
OdpowiedzUsuńzdrówka życzę i spokojnej pracy, a plaży to ci baaaardzo zazdroszczę!!!
OdpowiedzUsuńheh! a ja myślałam, że misiek wizualizuje stan przejedzenia ;-D
OdpowiedzUsuńbierz zwolnienie!
Zdrowia:)
OdpowiedzUsuńŚwięta są super! Dużo zdrówka życzę! :-)
OdpowiedzUsuńDużo zdrówka życzę! :)
OdpowiedzUsuńMisiu przy stoliku wymiata! :p
Życzę zdrowia :) A misiu to dopiero agent :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńWiosennym przeziębieniom machnij przed nosem tabliczką z zakazem przychodzenia i wracaj szybko do zdrowia Yolu Miła :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńJejku przegapiłam ten post a taki fajny jest!!!Cudowne masz zwierzaki!!!
OdpowiedzUsuń