Sama nie moge uwierzyć ale przygotowuje się do Dnia Dziecka. Ja, osoba, która wszystko robi na ostatnia chwilę, uszyłam dwie przytulanki.Dzisiaj pokazę jedna,czyli prosiaczka. Druga wyprałam po uszyciu, przed wypchaniem, bo tkanina nowa ale pobrudzona....fabrycznie? Jutro ja wypcham i pokażę.
Oto mój różowy, przytulny, miluski, mięciutki, przemiły prosiaczek.
Lecę do Was zobaczyc co słychać,Yolca.
Acha, żeby nie było..kształt prosiaka podpatrzony w necie,było tam mnóstwo swiń, swinek ale ten spodobał mi sie najbardziej,pa
Oto mój różowy, przytulny, miluski, mięciutki, przemiły prosiaczek.
Lecę do Was zobaczyc co słychać,Yolca.
Acha, żeby nie było..kształt prosiaka podpatrzony w necie,było tam mnóstwo swiń, swinek ale ten spodobał mi sie najbardziej,pa
Jak zobaczyłam tego różowego prosiaczka, to w te pędy przybiegłam! :) sliczny! :)
OdpowiedzUsuńSuper, mój prosiak Cię zwabił...pozdrowienia Agnieszko!
UsuńCudny prosiaczek:) Aż buźka się do niego śmieje:)
OdpowiedzUsuńDziekuję Natalio, ma sie podobać dwulatkowi...pozdrawiam Cię serdecznie1
UsuńJolcia świetny prosiaczek,a różowiutki i pulchniutki aż miło.
OdpowiedzUsuńZgadza się Danutko, jest pulchniutki, wypchany wkładem, który nie zniszczy się w praniu...wypróbowałam:-)
UsuńBardzo fajna świnka :) Prześliczna! Pozdrowienia Jolu!
OdpowiedzUsuńDzięki Andree....jak mawia Marii, pozdrówka!
UsuńCudowny, różowiutki...tylko przytulać :) a jaki to materiał?
OdpowiedzUsuńPolar.....miły do przytulania Gosiu....:-)
UsuńCudny prosiaczek i ten kolor :)
OdpowiedzUsuńKolor trochę wściekły...ale taki miałam materiał, myslę,że dziecku to nie będzie przeszkadzało..:-))
UsuńUrocza i jaki ma zakręcony ogonek:))jak na świnkę przystało:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Ogonek zakręcony prawie jak ja sama,hi,hi...pozdrowienia Gosiu!
UsuńWygląda na taką milusińską w dotyku :-)
OdpowiedzUsuńW dotyku mięciutka, milutka....pozdrowienia Magdo!
UsuńŚwietna i jaki ma wyrazisty kolor:)
OdpowiedzUsuńDziekuję i pozdrawiam...:-)
UsuńŚwietny Prosiaczek w niesamowitym kolorze:) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń