'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

niedziela, 10 maja 2015

Z APRASZAM DO KRAINY ŁAGODNOŚCI CZYLI MOJEJ DZIUPLI

                                         Czas goni nieubłaganie,
                                         nadążyc nie jestem w stanie,
                                     za postami,dyzurami,
                                      wiosennymi sadzeniami,
                                      to do pracy , na ogródek,
                                    z psem na spacer, bez ogródek
                                                                   tutaj rzeknę,
                                    ze chyba sie w końcu wścieknę,
                                       z braku czasu z tej gonitwy,
                                      czy mój organizer lipny?
                                          Słońce wschodzi i zachodzi
                                           a ja pytam o co chodzi?
                                            Czy się szybciej ziemia kręci
                                           wiara w herezje mnie nęci,
                                             nie nadążam ,sprint uprawiam
                                             czy nie padnę? się obawiam
                                             że juz zwolnic trochę trzeba ,
                                                    i uchylic trochę nieba,
                                            usiąść cicho,coś poczytać,
                                          do księzyca se powzdychać,
                                                   ciało slońcu powystawiać,
                                                          i na party porozrabiać....
                                                    Czas już sobie wręcz zaśpiewać,
                                                                            ze nic nie jest mi potrzeba,
                                                                              oprócz błękitnego nieba.......

...tak Moi Drodzy....musze zwolnic po padnę a siły trzeba na lato zbierać, zbliża się bowiem wielkimi krokami...niestety....wiosna mogłaby trwac przez lato i byloby fajnie. Ale niestety juz przedsmak sezonu, w mieście budy, budki, blaszaki wyrosły jak grzyby po deszczu i nasze urokliwe, senne, spokojne miasteczko zmienia sie jak kameleon w drapiezne , halasliwe, agresywne, targowisko.....dosłownie targowisko! Juz z Alusiem nie mozna spacerować sennymi uliczkami, wszędzie hotdogi, rybki, frytki, lody...burszrtyny, bluzeczki, majteczki, spodenki........

Dobra dość tych wstępów. Pewnie się dziwicie,że tak sie rozpisuję, wierszem, prozą.....Otóż moi drodzy JESTEM SAMA W DOMU !!! Ato się często nie zdarza, szczególnie w weekendy. Wszyscy wyjechali, a ci co na weekendy przyjeżdzają to nie przyjechali. Hura!!! Kocham być sama....nie gotuję, nie sprzatam, nikt mi sie pod nogami nie placze oprócz kota i psa oczywiście.....Cały dzień szalałam na ogrodzie i balkonie czyniąc wiosne i dekoracje .Padam na twarz ale nikt mi komputera nie zabiera,  nikt nie chce ze mna rozmawiać ani jesć kolacji więc MAM CZAS DLA WAS I NA BLOGA!:-))))

DLATEGO W KOŃCU ZAPRASZAM WAS UROCZYŚCIE DO MOJEJ DZIUPLI. Nazwa tego pokoiku nie jest nową ale niezwykle trafna. Dziupla jest zazwyczaj maleńka, jest schronieniem, jest azylem jest domem, jest wspaniałym, miejscem dla ptaka takiego jak ja. To jest moja dziupla, wymalowana farbą satynową pt. Kraina łagodności i coś w tym jest bo ja tam łagodnieję,chowam się przed swiatem, to mój azyl, schronienie, od wszystkiego wytchnienie....Mozna powiedzieć,że skończyłam prace na d Moją dziuplą, zgomadziłam tam wszystkie moje skarby, trochę moich prac, które się ostały, nie zostały rozdane,   ALE...
nO I WŁAŚNIE TO ale jest bardzo ważne ale w pozytywnym znaczeniu, bo ja tam nie jestem sama....
Jest tam ze mną czar blogowiska , duch rękodzieła i zapach Waszej zyczliwości....Jest tam serduszko i igielnik od Marii, podełko z dziewczynkami od Basi z Szeptów, jest tilda  i tidowy konik od Gosi z Szału nie ma, lampionik i domek od Magdy Jenouwelle,obrazy malowane przez Basię Wójcik ( duzy wisi w salonie)...jeśli kogos pominęłam to wybaczcie.......

Zapraszam do Krainy  Łagodności czyli mojej Dziupli
Przy wiszących szafkach z lewej strony apteczna półka -reklama, którą uratowałam przed smietnikiem, była stara i niepotrzebna, pomalowalam ja na biało po zdarciu z niej antynikotynowych reklam....



Basiu, jestes tu ze mna....


...cząstka Basi z Szeptów.....

..koszulke w ptaki kupiłam przez internet...jak ja zobaczyłam to musiałam....półka była granatowa, kuzyn zamiast wyrzucic przywiózł ją do mnie.....

....jest ze mna Marii, Jenouvelle i Gosia....mini żelazka , jedno od Corki i dwa mniejsze od kolegi Męza....

na parapecie donica od szwagierki i Szwagra....lampka dostała plstikowe wiszące kryształki....

komoda miała być wyrzucona przez moja kolezankę. była zniszczona ,nie jest drewniana musiałam ja okleic białą okleina.....skrywa skarby od Agnieszki Lesisz, Kasi z Dziurki od klucza, Basi z Szeptów- część już wykorzystana do karteczek ale jeszcze jest tego sporo....W szufladach są tez notesy od Basi, Kasi, Jadzi-  karki z zyczeniami od blogowiczek  i inne skarby....

...komoda mieści się idealnie pod blatem stareńkiej maszyny do szycia jak mam wenę krawiecką....

...koszulka od Jenouwelle....

..zyrafa od Męża, sowa od Syna....od Córki książka o rękodziele na półce....

Przezroczysta kula -zuzyta reklamówka apteczna wykorzystana na przechowywanie nici...czerwone pudelko z gwiazdką - opakowanie po proszku do prania, dwa pojemniki biały z gwiazdka i w romby po słodyczach, na dole pudełko od kolegi kupione po przecenie bo szybka odpadała...pomyslał,ze sobie naprawię...

na półce po prawej skrzyneczka ...ze smietnika ( własnego- gość wyrzucił) po owocach, pomalowana na bialo i ozdobiona ptaszkami namalowanymi farba akrylową....

...igielnik od Marii.....



Kochani, wiem,że to żadne cudo ale to moja wymarzona pracownia,  którą wlasnymi rękami stworzyłam z takiego pokoiku...i niewielkim nakładem finansowym (farba, okleina, koc w gwiazdki, plasttikowe łyzeczki na abazur do lampki
Jestem bardzo zadowolona, moge tu odpocząć, schować się przed swiatem, stworzyc nowe " dzieło", zasiąść do maszyny a nawet się zdrzemnąc....jeśli mowa o spaniu to juz grubo po północy....jako,że chata wolna to jest jutro u mnie zlot czarownic czyli przyjacółek.....super, nie mogę się doczekać, pa dobrej nocy Wam zyczę do usłyszenia,Yolca.

35 komentarzy:

  1. bardzo fajową masz sisterka tę swoją dziuplę - wszystko z głową przemyślane i poukładane - no masz swoje - swój kąt gdzie możesz się zannąć i spokojnie coś robić czy wypoczywać bo i kanapę masz - ślicznie tam masz - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Marii, nie masz pojęcia jaka mam radochę...

      Usuń
  2. Ogromnie się cieszę Kochana, będę Ci wenę podsyłać i dobre powiewy...i buziaki, co już czynię:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoja dziupla Yolando Miła może i jest maleńka, ale została stworzona sercem i marzeniami, a to jest najważniejsze. Mam nadzieję, że będzie Ci ona służyła dobrze i że zrobisz w niej wiele cudownych rzeczy, którymi zechcesz się z nami podzielić na blogu. :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje ,ze czas mi na to pozwoli, pozdrowienia!

      Usuń
  4. Urocza Ta twoja dziupla. Dopracowana z sercem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja kochana! Muszę to napisać! Nie znam Cię osobiście Yolando! Ale po tym co robisz i jaką masz dziuplę muszę przyznać, ze mi bardzo imponujesz i traktuję Cię jak koleżankę! Piękne są te ptaszki na szafkach. Pewnie w innym miejscu by nie pasowały, ale w dziupli wyglądają fantastycznie. No i rozwaliły mnie te poduchy! Cuuuuuuudne! Pozdrowienia Jolu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie,ze Ci zaimponowałam Andrzejku, cieszę się bardzo. Białe poduchy uszyła moja Mama kilkadziesiat lat temu, ja przyozdobiłam je transferami:-)

      Usuń
  6. Oj jest nie małe,
    gospodarstwo całe!

    OdpowiedzUsuń
  7. Magiczne miejsce :) najważniejsze, że własne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak jak sądziłam - Twoja miejscówka wygląda świetnie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana Yolciu, po obejrzeniu twoich półek i półeczek, stwierdziłam ,że miałabym coś dla Ciebie; i nie omieszkam posłać :))) Boskie są te Twoje ptaki i ptaszyska :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Joleńka, Twój wiersz oddaje moje myśli! I napisany jest genialnie :) Codziennie i wciąż gdzieś pędzimy, ja ostatnio na nic czasu nie mam... U Ciebie też mnie dawno nie było! Twoja dziupla - niezwykła, od razu widać, że ptak mieszkający w niej jest wrażliwy i twórczy :) A, jeśli wciąż masz ochotę zamówić stojaczek - pieska na zdjęcie, to bardzo chętnie go dla Ciebie wykonam :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Joluś, super ,ja w tej gonitwie juz zapomnialam...spróbuję znależc meila na Twoim blogu....

      Usuń
  11. cudna kanciapa! i nawet mozna sie przespać;-P
    to kiedy ta parapetówa się pytam ;-DDD

    a rymowance podziwiam,
    nadal pamietam ten "chyba zdechnę od roboty"

    ja też ostatnio w ciągłym niedoczasie i notorycznie poza fazą :-/
    zwalam to na przesilenie wiosenne.... ale ileż mozna się przesilać! ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parapetówa odbyła się wczoraj...foty na fb, może z jedno tu umieszcze, odberały pracownie przyjaciółki ze szkolnych lat,pozdrówka!

      Usuń
  12. no świetne miejsce masz!!! do pracy, do wyciszenia!!! super

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie tą swoją dziuplę urządziłaś!

    OdpowiedzUsuń
  14. masz wspaniałą pracownię:) ja właśnie planuję urządzić swoją, pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzieki Anetko, Magdo i Gosiu, pozdrowienia dla Was!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku masz przecudną pracownie może przyjdziesz do mnie stworzyć takie dzieło :) Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowny kącik sobie stworzyłaś :)))Cieszę się ,że cząstka mnie będzie ci towarzyszyć przy pracy:)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt końcowy jest cudowny, jestem zachwycona tym co udało Ci się wyczarować.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziupla - super pomysł ,pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczny masz ten swój raj :) Jaki w nim porządek. U mnie nie jest tak ładnie i ciągle panuje twórczy nieład.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak fajnie, że do Ciebie trafiłam. Podziwiam ludzi, którzy mają w sobie tyle kreatywności. Metamorfoza pokoju cudowna! Sposób pisania bardzo mi się podoba, więc pozwolę sobie obserwować Twój blog. Zapraszam do mnie na www.mojepasjewjednymmiejscu.blogspot.com
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń