'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

poniedziałek, 29 czerwca 2015

GOŚĆ Z BLOGOWISKA I CEMENTOWY KWIETNIK

WITAJCIE!
Wszystkiego bym się spodziewała ale nie tego,ze jedna z Was będzie gościem na moim podwórku. Kombinuję z cementowym kwietnikiem a tu miła brunetka podchodzi i zaczynamy rozmawiać. Wyszło szydło z worka,to jedna z blogowiczek IWONKA  WCZASUJE SIĘ W BUDYNKU OBOK NA WSPÓLNYM PODWÓRKU! Od razu wiedziałam,że to moja bratnia dusza,jeszcze tego samego dnia odnalazłam Jej bloga i dodałam do obserwowanych. Piekny ogród ma Iwonka i duzo u niej ogrodowych inspiracji.

Fajnie jak wirtualny swiat człowieka zaskoczy w realu, Iwono, serdecznie pozdrawiam!

Obecnie przcuję nad kwietnikiem z cementu, na razie wygląda tak:
Pozdrawiam wszystkich,Yolca:-)

12 komentarzy:

  1. hm ciekawa jestem kto to Iwonka - ale sie cieszę razem z tobą - - zę masz bratnie duszyczki sisterka - a ten obelisk to odwaliłąś superaśny - buziole śle - Marii

    OdpowiedzUsuń
  2. bo bratnie dusze odnajduja się instynktownie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zapomniałam dodać, że piękny ten kwietnik :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cementowe rzeźby w ogrodzie fajnie wyglądają:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super, że się spotkałyście :) Z doświadczenia wiem, że spotkania "rękodzielniczek" zawsze są owocne w miłe wspomnienia i twórcze inspiracje :) Kwietnik rewelacyjny! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to bardzo fajne spotkanie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie się zapowiada... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już teraz ten kwietnik robi ogromne wrażenie :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hey keep posting such good and meaningful articles.

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj kochana, dawno mnie tu nie było! Widziałam go jak dopiero zaczynałaś nad nim prace. Wyszło cudnie i na pewno pięknie wygląda w Twoim ogródku. Może jeszcze kiedyś się spotkamy i porozmawiamy, pozdrawiam i ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. jaki ten swiat mały,
    no, kurczy się w zastraszającym tempie ;-)

    OdpowiedzUsuń