Witam serdecznie....
Moja Córka urządza się w nowym mieszkaniu więc ciągle jakieś prace właśnie dla Niej. Tym razem półeczko- wieszak na psie akcesoria. Kto jest ze mną dłużej ten wie, że Helena czyli moja Córka jest wielką miłosniczką zwierząt w szczegolności psów.Ma dwa pieski Wenę i Amora, którego bedzie szkolić do dogoterapii.Trzeci to Al, który na stałe mieszka z nami.Tymczasowo w ramach socjalizacji zajmowała się Homerem, Ulim, Elzą, dwa z nich są obecnie szkolone na przewodników osób niewidomych. Udziela się od dziewięciu lat jako wolontaruisz w schronisku....No to parę fotek podopiecznych mojej Helenki ....
 |
Amor i Wena |
 |
z Weną , Homerem...i przyjaciółmi....
|
 |
z PIRATEM jednookim pieskiem ze schroniska na spacerze.... |
 |
.z Weną, Ulim i Homerem... |
 |
"piateczka" z Weną... |
 |
..z Alusiem... |
Cieszę się,ze połączyla swoją milość do zwierząt z pracą zawodową.Twierdzi,że kochając to co robi tak naprawdę nie przepracuje ani jednego dnia w życiu.......PASJA TO STAN UMYSŁU, MYSLĘ,ŻE WY ,REKODZIELNICZKI DOSKONALE TO ROZUMIECIE :-)
Teraz zapraszam na fotkę tytułowego półko-wieszaczka :
Starą półeczkę, która poniewierała się w komórce przeszlifowałam, pomalowałam na bialo lekko przetarłam. Potem zaczęłam szukać grafiki, która podkresliłaby jej przeznaczenie. Mąz zaproponował,zebym wykorzystała Jego rysunek...
.....prawda,że ma talent? Pasjonuje się sportem ,szkoda,że brakuje mu czasu na rozwój talentu plastycznego. Zawsze powtarzam,ze ja mam pasję ale z talentem tak sobie, natomiast On ma talent ale zabrakło mu pasji....Szkoda,ze nie zrobiłam kiedyś zdjęc Jago rzeźb z plasteliny....jak dzieci były małe to godzinami siedzieli we trójke i lepili...Jego dzieła były naprawdę wspaniałe,żałuję,że nie uwieczniłam ...ale zaraz...jeden gdzieś jest...moment, zrobie fotkę...
..dobra, jest wyciagnęłam z kartonu z zabawkami,ma ponad 20 lat,grubo, moze i z dwadzieścia cztery, jest z urwanym ogonem, z peknięciami, spłaszczone elementy, zmaltretowany...
...to na dzisiaj tyle, rozpisalam się...pozdrawiam, Yolca.
Dziękuję za zdjęcia psów!
OdpowiedzUsuńZazdroszczę córce, nie dość że połączyła pracę zawodową z tym co lubi to jeszcze z takimi wspaniałymi istotami jakimi są psy. A mąż to prawdziwe arcydzieło ulepił z tej plasteliny :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńFajne psiaki! Pogratuluj córce, bo to co robi dla psiaczków jest piękne :) Mężowi też pogratuluj! Wspaniały talent. Wszyscy zazdrościmy! Ja to tylko potrafię coś stłuc, z lepieniem gorzej :( Pozdrowienia!
OdpowiedzUsuńPółka fantastyczna :)
OdpowiedzUsuńMasz wspaniałą rodzinę Jolu!
OdpowiedzUsuńmasz pękną pasję kochana jak i córa - super cudnaste psak a półka rewelacja - buziaki ślę Marii
OdpowiedzUsuńZgadzam się,że praca musi sprawiać przyjemność. Z pasji można zrobić zawód i sposób na zarabianie pieniędzy!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie, Alicja
Jestem pełna podziwu dla Ciebie i Twoich bliskich:) Taka kumulacja talentu w jednej rodzince -super:) Piękna półeczka:) Ściskam!
OdpowiedzUsuńI to wszystko z plasteliny?... Jestem pod wrażeniem. :) Miło, że masz z kim dzielić w rodzinie pasje i talenty. :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńTeraz u nas śnieżnie!
OdpowiedzUsuńwspaniałe połączenie pasji i zawodu...wspaniałe wieszaczki:)
OdpowiedzUsuńSzacun dla córki za opiekę nad zwierzętami; tak mało dziś w ludziach człowieczeństwa :p Zdjęcia mówią same za siebie. Półeczka prześliczna :)))
OdpowiedzUsuńtwoja córa to wielka szczęściara jeśli udało się jej połączyć pasję z pracą, niewielu się to udaje więc bedziemy zazdraszczać :-D
OdpowiedzUsuńto rude, cudne, na pierwszym zdjęciu, chętnie adoptuję,
mimo, że mam kota ( i nie zawacham się go użyć!) ;-D
PS. ja tam motywowałabym twojego męża, dinuś nawet zmaltretowany robi wrażenie ;-D
OdpowiedzUsuńTeż jestem psiarą :-) Kocham psy. A półeczko- wieszak z pewnościa przyda się na co dzień. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń