Witajcie...
wpadam tylko na chwilę,żeby pokazać moje nowe pufy, które zrobiłam ze starych, nawet nardzo starych, nadających się tylko na smietnik..Okazuje się,ze jeszcze posłużą...powiem więcej, jestem z nich zadowolona.
Klatka schodowa to temat rzeka.Mąż zmontował mi nareszcie regał, bo książek w domu tyle,ze nawet w kartonach pochowane. Podziwiam zawsze, jak u ludzi stoja książki piekne, równiutkie, nowiutkie, jakby nigdy w rękach czytelnika nie były. U mnie są rózne, ale większośc zmaltretowana przez róznye książkowe mole, zuzyte, sponiewierane....Na klatce schodowej, na górze wygospodarowałam miejsce na regał.na niewielką część książek..może wczasowicz poczyta?..Są tu pozycje również dla dzieci...gdyby padał deszcz...nie daj Boże oczywiście :-))
Padam na twarz, malowałam dziś szafki, jeszcze uchwyty i pokażę....paaaaaaaaaa
wpadam tylko na chwilę,żeby pokazać moje nowe pufy, które zrobiłam ze starych, nawet nardzo starych, nadających się tylko na smietnik..Okazuje się,ze jeszcze posłużą...powiem więcej, jestem z nich zadowolona.
Padam na twarz, malowałam dziś szafki, jeszcze uchwyty i pokażę....paaaaaaaaaa
Dla przebywania w takim kąciku jestem gotowa nawet na piechotę ruszyć do Ciebie i... przydźwigać parę sztuk staroci ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam Jadziu, juz znasz moją okolicę...:-))
UsuńJa tam mogę jak bezdomna- zamieszkać u Ciebie na klatce schodowej 😍
OdpowiedzUsuń:-)))
UsuńŚlicznie sprawiłaś się z tymi pufami. Klatka wygląda świetnie! Mi też wiecznie miejsca na książki brakuje.
OdpowiedzUsuńJa jestem zadowolona bo klatka schodowa była w takim stanie,ze spędzał mi sen z powiek, juz rok temu jak prowadzilam gości to bylo mi wstyd...:-)
UsuńSuper metamorfoza puf jestem naprawdę pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuńDziekuję, ja jestem zadowolona, miłam je wyrzucić i zrobić siedzisko ze skrzynek...moze kiedyś, to wydalo mi się prostsze a czas mnie goni...:-))
UsuńWow, świetna zmiana! Zdradź proszę rąbek tajemnicy jak zrobione? Malowałaś skaj(skórę) bezpośrednio, czy zdzierałaś?A te białe owady? Naszyte, naklejone, namalowane? Oj piękne miejsce powstało! A stare książki dodają klimatu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWow, świetna zmiana! Zdradź proszę rąbek tajemnicy jak zrobione? Malowałaś skaj(skórę) bezpośrednio, czy zdzierałaś?A te białe owady? Naszyte, naklejone, namalowane? Oj piękne miejsce powstało! A stare książki dodają klimatu. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńskrzynie odarłam ze "skóry", nierówności zaszpachlowałam i pomalowałam. Z siedziska nie zdzierałam tej ceraty tylko na tym zrobilam nowe obicie. Na materiale owad powstał dzieki zrobionemu prze ze mnie szablonowi z okleiny-żeby się przykleiła podczas malowania farbami do tkanin..:-))
UsuńGenialnie! Bardzo dziękuję za odpowiedź!
UsuńSą świetne:)
OdpowiedzUsuńdzięki :-)
UsuńWyszły znakomicie:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńnawet nie myślałam,że tak dobrze wyjdą..to moja pierwsza tapicerska robota :-)
UsuńJesteś niesamowita!!!!
OdpowiedzUsuńświetne!!! i jeszcze te błonkówki na komodzie i posterze !! świetne!!
OdpowiedzUsuńPufy świetne, proszę jak można dać drugie życie. Jestem pewna że osoby które wyrzuciły podobne pufy bardzo, bardzo tego żałują.
OdpowiedzUsuńŚwietnie wyszło! Jestem pod ogromnym wrażeniem!!!!!!!
OdpowiedzUsuńBrawo, jestem pod wrażeniem, to także mój ulubiony motyw :)
OdpowiedzUsuńSerdeczności !