Witam miłe blogowiczki(czów) :-))
Moje kartki zaczęły się podobać, co jakis czas jestem proszona o zrobienie takiej lub innej. Tym razem powstała karteczka a wlaściwie tzw. eksploding box na srebrne gody.
Czas pędzi jakims dziwnym mam wrażenie ponaddźwiekowym wehikułem.....nie mogę uwierzyć ze zaraz polowa sierpnia i...koniec sezonu, wszystko wróci do normalnosci. Jeszcze tak ze trzy tygodnie...
Ostatnio miałysmy bardzo miłe spotkanie z kolezankami z podstawówki z okazji..przyjazdu na wypoczynek z Krakowa jednej z nas.Uwielbiam takie spotkania, zawsze mobilizuje kolezanki i nie bez dumy powiem,że gdyby nie ja to nie doszloby do wiekszości takich spotkań. Ciagnę je , wydzwaniam, odgrażam sie i zawsze sie udaje. Z kolezankami z podstawówki spotykamy sie dość regularnie w mniejszym lub wiekszym gronie, wiadomo każda ma swoje obowiązki i nie zawsze wszystkie sa. Ale staramy sie i wiem,ze bedziemy sie dalej spotykać a wiem dlatego ,ze nigdy im nie pozwolę z tego zrezygnować. Niech tylko spróbuja...Chociaz sprawiedliwie muszę dodać,ze One są zawsze chetne tylko czekaja na mnie,az wezmę sprawy w swoje ręce. A może je tak przyzwyczaiłam? Tak czy siak spędziłysmy kilka przemilych godzin na babskich pogaduszkach . Z tej radości nawet fotke zapodam....
Nasze włosy mają tak różne kolory,zaden się nie powtarza, lecz brakuje jeszcze niebieskiego i zielonego. Kolezanka stwierdzila,ze trzeba to nastepnym razem nadrobić..ha,ha,ha
Pozdrawiam jeszcze wzruszona,Yolca!!
Moje kartki zaczęły się podobać, co jakis czas jestem proszona o zrobienie takiej lub innej. Tym razem powstała karteczka a wlaściwie tzw. eksploding box na srebrne gody.
Czas pędzi jakims dziwnym mam wrażenie ponaddźwiekowym wehikułem.....nie mogę uwierzyć ze zaraz polowa sierpnia i...koniec sezonu, wszystko wróci do normalnosci. Jeszcze tak ze trzy tygodnie...
Ostatnio miałysmy bardzo miłe spotkanie z kolezankami z podstawówki z okazji..przyjazdu na wypoczynek z Krakowa jednej z nas.Uwielbiam takie spotkania, zawsze mobilizuje kolezanki i nie bez dumy powiem,że gdyby nie ja to nie doszloby do wiekszości takich spotkań. Ciagnę je , wydzwaniam, odgrażam sie i zawsze sie udaje. Z kolezankami z podstawówki spotykamy sie dość regularnie w mniejszym lub wiekszym gronie, wiadomo każda ma swoje obowiązki i nie zawsze wszystkie sa. Ale staramy sie i wiem,ze bedziemy sie dalej spotykać a wiem dlatego ,ze nigdy im nie pozwolę z tego zrezygnować. Niech tylko spróbuja...Chociaz sprawiedliwie muszę dodać,ze One są zawsze chetne tylko czekaja na mnie,az wezmę sprawy w swoje ręce. A może je tak przyzwyczaiłam? Tak czy siak spędziłysmy kilka przemilych godzin na babskich pogaduszkach . Z tej radości nawet fotke zapodam....
Nasze włosy mają tak różne kolory,zaden się nie powtarza, lecz brakuje jeszcze niebieskiego i zielonego. Kolezanka stwierdzila,ze trzeba to nastepnym razem nadrobić..ha,ha,ha
Pozdrawiam jeszcze wzruszona,Yolca!!
Bardzo mi się boxik podoba :*
OdpowiedzUsuńA spotkanie miałyście świetne - ciekawe, która z Was odważy się na nowy kolorek ?:DD
Pozdrawiam cieplutko :))
Zawsze to przyjemność mamy
OdpowiedzUsuńgdy spotkamy takich samych.
Piękny box, Jolu :))) A takie spotkania niewątpliwie wpisują się na długo w pamięć :)))
OdpowiedzUsuńPiękne!
OdpowiedzUsuńPiękna praca! A takie spotkania....pamięta się zawsze:)
OdpowiedzUsuńSuper kobietki, a Ty jak gwiazda!
OdpowiedzUsuń