Witam,
najwyższy czas pozbyć się świątecznego lenia i zacząć coś robić.Moja kuchnia zmienia się bardzo małymi kroczkami.Pozbywam sie kolorów, chcę kuchnię białą. Dzisiaj w ramach relaksu po maratonie w pracy odmieniłam szklaną ''deskę'', która na stałe leży na blacie kuchennym.
W pracy a właściwie w przyjemności towarzyszyła mi Dosia, która również pasuje mi do kuchni kolorystycznie. Biedna Dośka miała ciężka noc,więc drzemała sobie ale blisko mnie.Grafikę przygotowałam sobie jakiś czas temu z myślą o wykorzystaniu jej w kuchni. No, to do roboty!
 |
po naklejeniu grafiki na spodnia stronę szkła, pomalowałam farbą podkładową |
 |
druga warstwa-biała farba akrylowa |
 |
tak wygląda efekt końcowy |
 |
słoneczniki już swoje tu odleżały,poza tym nie pasują do mojej koncepcji |
 |
w końcu zawisła drewniana odnowiona półeczka,która kiedyś wyglądała tak jak na zdjęciu poniżej |
Na koniec rysunek wykonany przez mojego męża,nudził się biedak gdy ja byłam w pracy.Zapytałam, czy mogę Wam pokazać,pozwolił.Mąż pięknie rysuje, maluje...no w końcu Go sobie takiego zdolnego wybrałam,hi,hi,hi
Wybaczcie,że się nie rozpisuję...ale jednak chyba jestem zmęczona, jutro znowu 24.Ale potem!????
CAŁE TRZY DNI WOLNEGO!!!!!!!!!!!!! NARESZCIE POSZALEJĘ A PRZYNAJMNIEJ MAM TAKĄ NADZIEJĘ,PA!
Życzę wiele
OdpowiedzUsuńbiałej... bieli.
LW
Jak czas pozwoli,
Usuńcałkiem wybielę powoli...
Kochana, piękne rzeczy robisz, a rysunek męża wspaniały. Życzę Wam Szczęśliwego Nowego Roku.
OdpowiedzUsuńMam też dla Ciebie niespodziankę w formie jednej z moich prac, jako podziękowanie i "nagrodę" za dołączenie do moich obserwatorów w dniu dzisiejszym. Jeśli więc zatem lubisz niespodzianki, to poproszę o adresik na priv (jadwigakluczynska@o2.pl)
Pozdrawiam ciepło
Niespodzianki kocham, a to ci dopiero, zaczynam Nowy Rok od niespodzianki,hura!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! juz piszę meila, dzieki Jadwigo
UsuńJak zwykle pomysłoa dziewczyna. Jolu, życzę Ci, niech Nowy Rok będzie dla Ciebie przyjazny, a pomysły niech lęgną się w głowie każdego dnia, żeby cieszyć nasze ovczęta.
OdpowiedzUsuńTy pracujesz, a ja dmucham na swoje łapki. Mam poparzone paluchy i kawałek prawej dłoni od wewnątrz. Rartowałam spadające żelazko, a nie wiedziałam, że jest gorące, bo córka dopiero co wyłączyła. Masakra. Ledwo udaje mi się stukać w klawisze. Ma talent Twój Mężuś, świetny rysunek zrobił. Pozdrawiam serdecznie
Ależ kobieto, jak Ty żonglujesz żelazkami to ja jestem zszokowana.....biedna Ty jesteś, wiem jaki to ból,współczuję, kuruj sie ,buziaczki,pa
UsuńFaktycznie pozbywasz się lenia... zazdroszczę, ja się nie mogę zebrać.
OdpowiedzUsuńSzklana deska wyszła super :) A skoro Mąż taki zdolny to częściej pokazuj jego dzieła, rysunek super. Jeszcze jedno, czy, gdyby Dosia nie była biała, to czekałoby ją farbowanie? :)
Pozdrawiam noworocznie
Ola
Styczeń jest dla mnie zawsze jakis leniwy, brak werwy ale powoli trzeba się rozkręcic szkoda czasu. Dośki bym chyba nie farbowała ale sie cieszę ,ze ona jest biała. Pies tez...biszkoptowy
UsuńNo się znalazły dwie zdolniachy :) Śliczny rysunek, podkładka oczywiście też :)
OdpowiedzUsuńMąż to typ o których sie mówi zdolny ale leniwy.....wiele potrafi...szkoda
UsuńSiostra droga wszystko mi tak się podoba że najchętniej bym ci to porwała a ŧępółeczkę z tymi pojemnikami to już na pewno - kochana należą ci się wielkie przeprosiny ja to wyprostuję w następnym poście - wiesz mama mojej synowej ma również Jola na imię i to ona napisała że rzuca palenie tyle tych Jolek mam aż 7 i zaczęły przychodzić sms-y od Jolek to po prostu pomyliłam wszystkie was jeszcze raz przepraszam kochana - ja również jaram jak smok i jeszcze raz wszystkiego dobrego w tym Nowym Roku i odpocznij sobie bo co ty tam w tej aptece chcesz zamieszkać? buziaki śle Marii
OdpowiedzUsuńJolu, Twoje ręce niespokojne i zdolne. Dużo weny twórczej w Nowym Roku. Zachwycona jestem wszystkim co tu pokazujesz. Pozdrawiam serdecznie. Ewa
OdpowiedzUsuńPrześlicznie wyszła ta deska!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko:)
30 min roboty, a zabierałam się za nia z tydzien jeszcze przed swietami, :)
UsuńJuż ja wiem jak Ty poszalejesz, czekam na efekty! Przepiękna ta półeczka. Uwielbiam oglądać zdjęcia kuchni na blogach.:)
OdpowiedzUsuńJa tez lubie ogladac kuchnie, moja jest bardzo skromna, nie ma sie czym chwalić, troszke ja odmieniam, ale nie chce inwestowac raczej własnymi rekami, drobiazgami, pozdrawiam
UsuńJak ślicznie, deseczka cudowna...a Twój mąż pięknie rysuje!
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku. Dziękuję za odwiedziny i miłe słowo dla serca. Ciepło pozdrawiam-Peninia*
Dziękuję Penino :-)
Usuńwitam,
OdpowiedzUsuńpowiem tak póleczka mnie zachwyciła ,
pojemniczki na niej ustawione również ,
jakoże jestem wielbicielką słoneczników więc mnie tamta deseczka też się podoba ,ale nowa też całkiem ładna ,,,
też mi się marzy biała kuchnia zdobiona dekupażem np.lawendom ...
mąż to artysta i mistzrz ołówka :)
pozdrawiam Was :))
Kiedyś miałam w kuchni słonecznikowe dodatki, lubiłam miec slonecznika w doniczce lub w wazonie,ale teraz ta deseczka to ostatni slonecznikowy akcent, nie załuje, znudziły mi się.
UsuńPodkładka cudowna, ta grafika pasuje do niej idealnie:-)
OdpowiedzUsuńLubię ozdabiac grafikami, nieraz pewnie do przesady ale co tam, zawsze mozna to zmienić
UsuńDeska wygląda cudnie i pięknie wpisuje się w biały klimat kuchni:)
OdpowiedzUsuńPrzymierzam sie do stołu i krzeseł,jak mnie mąz "nie pogoni"
UsuńTeż marzy mi się biała kuchnia. Póki co jak na razie kupuje do niej białe dodatki (ceramika, wazony, doniczki). Deseczka jest przepiękna - sama chciałabym taką mieć :). Może kiedyś zrobię podobną :). Bardzo fajne masz pomysły i do tego męża strasznie zdolnego . Jest czego pozazdrościć :). Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńnie masz czego zazdrościć,biegam na twój blog i widze co potrafisz, pozdrowienia
OdpowiedzUsuń