WITAJCIE,
KOLEGA ZAMÓWIŁ U MNIE DWIE PODUSZKI....jedna z Tiną drugą z Joan Colins...Miał byc surowy transfer na białym tle. Ok, myśle sobie trzasnę obie w godzinkę razem z szyciem.Zaczęłam robotę w przeddzień terminu realizacji,a co tam, pestka!..Jakże się przeliczyłam! Kto do mnie wcześniej zaglądał to wie,ze transfery wychodza mi prawie idealnie, ale nie tym razem....Jakie było moje zdziwienie, jak nic nie przeszlo na tkaninę,jakieś tylko mazaki.Jeszcze Alexis łaskawie trochę się odbiła za to Tina prawie wcale...Punkt ksero ten sam...widać zmienili toner na inny......
oto jak wyszedł transfer z Alexis...z Tiną nie pokazuje bo prawie nic nie widać.Co było robić...dobrze,ze mam farby do tkanin.Przysiadłam i oto jaki efekt uzyskałam:
Tina mi wyszła jak wampirzyca, tylko kłów brakuje,ha,ha,ha...załamałam się bo Alexis bardziej podobna do Trojanowskiej,ale cóż nie miałam czasu na bieganie po innych punktach ksero i na dalsze próby.Poprawiłam usta Tiny na ciemniejsze,zeby nie kojarzyła się z wampirem, jeszcze kilka poprawek i mogłam oddać poduszki a ręce zamawiającego .
Mam nauczkę...Nie bedę nigdy nic robić na ostatnia chwilę.Całe szczęscie zamawiający jest zadowolony z efektu końcowego..chociaż ja nie bardzo.
Pozdrawiam,do usłyszenia,Yolanda
KOLEGA ZAMÓWIŁ U MNIE DWIE PODUSZKI....jedna z Tiną drugą z Joan Colins...Miał byc surowy transfer na białym tle. Ok, myśle sobie trzasnę obie w godzinkę razem z szyciem.Zaczęłam robotę w przeddzień terminu realizacji,a co tam, pestka!..Jakże się przeliczyłam! Kto do mnie wcześniej zaglądał to wie,ze transfery wychodza mi prawie idealnie, ale nie tym razem....Jakie było moje zdziwienie, jak nic nie przeszlo na tkaninę,jakieś tylko mazaki.Jeszcze Alexis łaskawie trochę się odbiła za to Tina prawie wcale...Punkt ksero ten sam...widać zmienili toner na inny......
oto jak wyszedł transfer z Alexis...z Tiną nie pokazuje bo prawie nic nie widać.Co było robić...dobrze,ze mam farby do tkanin.Przysiadłam i oto jaki efekt uzyskałam:
Tina mi wyszła jak wampirzyca, tylko kłów brakuje,ha,ha,ha...załamałam się bo Alexis bardziej podobna do Trojanowskiej,ale cóż nie miałam czasu na bieganie po innych punktach ksero i na dalsze próby.Poprawiłam usta Tiny na ciemniejsze,zeby nie kojarzyła się z wampirem, jeszcze kilka poprawek i mogłam oddać poduszki a ręce zamawiającego .
Mam nauczkę...Nie bedę nigdy nic robić na ostatnia chwilę.Całe szczęscie zamawiający jest zadowolony z efektu końcowego..chociaż ja nie bardzo.
Pozdrawiam,do usłyszenia,Yolanda
Świetnie sobie poradziłaś. Dzielna Dziewczynka!!!!
OdpowiedzUsuńNie mialam wyjścia Basiu, skoro obiecałam.....
UsuńSuper poduchy :) Gratulacje :)
OdpowiedzUsuńKochana, i tak masz u mnie mistrza transferu- poduchy superanckie. A któż przyłoży do nich głowę, temu się będą śniły Alexis i Tina... Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJak to mówią, dobre jest to,
OdpowiedzUsuńco się dobrze kończy (Y)
Poduszki po Twoim liftingu wyszły świetnie! Podziwiam kreatywność ,ja rozłożyłabym się na łopatki:(
OdpowiedzUsuńŚciskam:)
Poduchy wyszły Ci superowe, ja bym wyrzuciła i nie robiła więcej :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Joluś obie są cudne!!!!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńOj tam, są ekstra :)
OdpowiedzUsuńMnie się efekt końcowy bardzo podoba - i od razu wiedziałabym, że to Alexis, ale Ty już wspomniałaś o tej Trojanowskiej i widzę je obie na tej poduszce :D :D A co do Tiny - ona na żywo też czasem na wampa wygląda, więc znów strzał w dyszkę ;) Ale masz rację - odkładanie pracy na ostatnią chwilę nie jest dobre :)
OdpowiedzUsuńJolu nie bądź taka krytyczna, od razu widać kto to, więc nie jest źle;-)
OdpowiedzUsuńO matko, dziewczyno jak ja cię podziwiam, jaka zdolna jesteś, nie moge się napatrzeć na te Tiny i Alexise :) pal licho do kogo podobne lub nie, efekt znakomity! :)
OdpowiedzUsuń