'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

wtorek, 3 listopada 2015

SZKATUłKA DLA PANI DOKTOR....WIERSZ DLA TONIEGO



WITAM,
Diękuję serdecznie tym, którzy tu zaglądaja a jeszcze bardziej tym, którzy zostawiają tu miłe słowo...dziękuje bardzo.zerknęłam ostatnio na pasek boczny, gdzie mam najwytrwalszych komentatorów.
Okazuje się,ze najwierniejszy jest Jan Toni, potem Basia z Pięciu Pór Roku.......Dlatego z tej okazji zaprezentuję wiersz dla Toniego. Toni i niektórzy z Was   juz go czytał w Notesie ale myslę,ze mogę go jeszcze raz zaprezentować...w końcu do Notesu nie wszyscy zaglądali.....

Na początek prezent dla pewnej pięknej Pani anestezjolog...podobno nie posiada szkatułki na biżuterię.
Karteczka miała być dowcipna , stąd Barbie jako pani lekarz..:









Dorobilam do przyborników -patrz poprzedni post- skromna karteczk.i calośc zapakowałam w celofan.
Gdy znajoma przyszła odebrac prezent dla Szefowej usłyszałam jakże miły dla rękodzielnika okrzyk zachwytu.Mam tylko nadzieję,że jubilatka tez będzie tak zadowolona.


Czekam do 5 listopada na wieści czy prezent się spodobał...ach to oczekiwanie.....



A teraz obiecany wierszyk dla Jana Toniego, zapraszam do czytania:-)))

DLA JANA TONI


Jeśli Toni mi pozwoli ,
wierszyk dzisiaj będzie o Nim.
Długo po blogach biegałam,
zanim Jana tam poznałam,
powiem szczerze nie żałuję
co dzień w postach tam smakuję.
Wiele mądrych tam jest fraszek,
aforyzmów pod sam daszek,
bardzo ciężko dać tam notę,
nieraz głupstwa Mu naplotę.
 Jest wysportowany,  jeździ na rowerze ,
bardzo Go podziwiam,powiem Wam to szczerze,
Dorobek olbrzymi ma  w swojej twórczosci,
nieraz też w konkursach Jan Toni zagościł.
Gościł i nie tylko bo przecież wygrywał,
kładąc na łopatki ,talentem przykrywał
zawodników wielu literackiej braci,
swymi utworami ducha nam wzbogacił.
Żarcikami pisze, z  frywolną powagą,
wszystkim imponuje sportową odwagą.
Chociaż ja w szelmostkach,
we fraszkach drobnostkach
najbardziej podziwiam,
to szczerze się przyznam,
że w całej twórczości
nie zdążyłam gościć.

 Na koniec pytanie:
  Jak Pan to zrobił szanowny  Panie Ludwiku,
                             39 tysięcy tytulików????????!!!!!!!!!!!!!!









Pozdrawiam, Yolca

10 komentarzy:

  1. Piękne te Twoje dzieła.!
    Wiersz także ładny.
    Myślę, że adresat jest mile "połechtany" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czterdzieści lat, to widoczne,
    po tysiąc wypada rocznie,
    a to prosta chyba sprawa,
    że trzy dziennie,lekka sprawa!
    Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Toniego- fraszka nic nowego
      a Jola się nie zmęczyła, choć piękne rzeczy stworzyła:-)

      Usuń
  3. no no napewno się z wierszyka Toni ucieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani doktor dostanie piękny prezent:) Super wiersz:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna karteczka i szkatułka :))możesz być spokojna na pewno prezent się spodoba :))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastycznie Yolu :) jestem pełna podziwu dla Ciebie i szacunku dla Jana Toni. Chylę czoła :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. trafił "swój na swego" można by powiedzieć ;-D

    a szkatuła pikna :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał, jaki świetny wiersz! I jaki prezent dla pani doktor;) Super:))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wierszyk przedni niesłychanie
    Więc nie dziwne, że ma branie
    ;)))
    Uściski serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń