WITAJCIE,
bardzo się stęskniłam za blogowiskiem,wczoraj wieczorem znalazłam troszkę czasu i odnowiłam bardzo stary,wysłużony chlebak.Transfer za pomocą inhalolu,milo i błyskawicznie czyli to czego mi teraz trzeba.
Mam nadzieję,że w sierpniu znajdę więcej czasu na moje hobby i na wizyty u Was.Strasznie zaniedbałam Wasze blogi, za co przepraszam i obiecuję to nadrobić, za chwilę pędze do pracy ale wieczorem Was odwiedzę, pozdrawiam, do usłyszenia.
bardzo się stęskniłam za blogowiskiem,wczoraj wieczorem znalazłam troszkę czasu i odnowiłam bardzo stary,wysłużony chlebak.Transfer za pomocą inhalolu,milo i błyskawicznie czyli to czego mi teraz trzeba.
![]() |
kupiłam ostatnio maleńki szary swiecznik,świeczka ozdobiona decupagem |
Ależ pięknie Jolu czynisz zwyczajne rzeczy- niezwyczajnymi...
OdpowiedzUsuńJak nowy.
OdpowiedzUsuńChyba tak wszystkie teraz mamy, że i z robótkami ciężko i pisać się nie chce. Nadzieja, że za miesiąc wszystko wróci do normy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńfajnie wyszło a swiecznik słodziutki :)
OdpowiedzUsuńCudnie przerobiony.
OdpowiedzUsuńŚliczny chlebak!
OdpowiedzUsuńPięknie odnowiłaś ten chlebak, super :)
OdpowiedzUsuńJoluś cudnie u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńbuziaki upalne ślę :)
Chlebak jest cudowny! Super pomysł i wspaniałe wykonanie. Gratulacje!
OdpowiedzUsuńŚliczny ten chlebaczek :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
chlebak jest prześliczny, pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńsliczny chlebak sisterka ale swieczniki mnie zauroczyl - buziaki sle Marii
OdpowiedzUsuńNowe życie chlebaka, zupełnie inny - ma to coś.Pozdrawiam ciepło. Ewa
OdpowiedzUsuńChlebak bajka :-) inhalol to takie mietowe krople do inhalacji? No wow, takiej metody jeszcze nie znałam
OdpowiedzUsuń