'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

sobota, 8 listopada 2014

RÓŻANY SŁÓJ....i trudne początki filcowania....

Witam,
Ozdobiłam słój metodą decupage....nie wiem co będę w nim trzymać ale jest spory  więc może cukierki,ciastka lub inne łakocie.







Nie rozpisuję się, idę się uczyć filcowania, pozdrawiam wszystkich, Yolanda


......no i jestem z powrotem...RATUNKU!!!!!!!!!!! Jak Wy to robicie, złamałam trzy igły,więcej nie mam....
o co tu chodzi,czemu się łamia,jestem załamana bo zanim zamówie i otrzymam igły to mnie skręci bo jestem w gorącej wodzie kąpana!!!!!!!! Oto co zdołałam zrobic......

Jak widzicie oprócz artystycznego bałaganu wiele nie osiągnęlam.....oj, ja nieszczęsna!
W takim razie ide spać,dobrej nocy,Yolanda
..

13 komentarzy:

  1. Śliczny słoiczek!
    A co do filcowania, to mi na szczęście igły się nie łamią ale za to mam od nich całe ręce podziabane :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie miałam napisać, że igły łanią się wszystkim :) Ale tu czytam, że nie :)
    Mnie się łamią. Szczegółnie gdy się filcuje na twardym podkładzie jakim jest filc techniczny. A wygląda mi na to, że na nim ćwiczysz.
    Pocieszę, że wprawa robi swoje, potem łamią sie mniej.
    Ja po przerwie, jak zabrałam się za filcowanie na technicznym też łamałam jedną po drugiej.
    Wczoraj skończyłam i już było ok.
    Po prostu trening czyni mistrza - tak mówią ;) Więc poczekaj na igły i trenuj dalej. Na pewno igłę musisz wbijać pod kątem prostym. I po wbiciu nie wyginać :) Mnie sie zdarza. Gdy główa myśli szybciej niż pracują ręce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak myslę,że może miałam za cienkie te igły,podobno są rózne?

    OdpowiedzUsuń
  4. A czy w zwykłej pasmanterii kupi się takie igły, to bym jutro kupiła....:-(((((((((

    OdpowiedzUsuń
  5. a czym się róznią te igły od zwykłych bo ja naiwna próbowałam zwykłą ale kicha....

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie pomogę :/ Ja nawet przy najzwyklejszym szyciu ręcznym potrafię złamać igłę, nie wspominając o ich wyginaniu. A dlaczego się wyginają, nieraz pod kątem 45st. tego nie mogę pojąć?... Pozdrawiam ze słonecznego dziś Grantham :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Słoiczek wyszedł pięknie:) Pozdrawiam i zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. słój świetny!!
    co do filcowania to właśnie czekam an paczkę z wełną czesankową i igłami i zaczynam działać bo zakochana jestem w pracach filowanych na sucho :) zobaczymy jak mi będzie szło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. słoj jest cudowny sisterka i jeszcze ta róża na pokrywce - a filcowaniem się nie zrażaj buziaki ślę marii

    OdpowiedzUsuń
  10. słój na pierniki! na czasie...
    a jak się skończą na kukułki :-)

    trenuj, trenuj, podobno przynosi skutki :-)

    OdpowiedzUsuń