'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)

Moi obserwatorzy

czwartek, 15 stycznia 2015

PIERWSZE ZMAGANIA Z GLINĄ

Witam serdecznie wszystkich odwiedzających, oto moje pierwsze zmagania z glina. Jest to glina biała, samoutwardzalna.Jest to również pierwszy krok do stworzenia nowego krolika.

Zmykam bo mam robotę a chcę jeszcze królika podgonić,pa


28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. ...nie wiem...kupiłam pod nazwĄ klina samoutwardzalna:-)

      Usuń
  2. Ale się uparłaś na te króliki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja pracę zgliną dawną zacząć miałam i tak schodzi jakoś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam,że łatwiej będzie się lepić...:-))

      Usuń
  4. Ojej, ale fajnie Ci ta głowa wyszła :) Pozdrowienia Jolciu! Super!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jesteś odważna- pierwszy raz glina trafia w łapki i taaakie efekty?... Już sobie wyobrażam fantastyczny efekt końcowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow super :) czekam na rozwinięcie

    OdpowiedzUsuń
  7. Spojrzałam na głowę i... pomyślałam o króliku z Alicji w Krainie Czarów. :) Czyżby właśnie ten królik miał wyjść spod Twoich zdolnych dłoni na świat większy, niż królicza nora? :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslałam raczej o ozdobie trochę wielkanocnej Kasiu ale zobaczymy..:-))

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. na razie to nie ma powodu Basiu, zobaczymy co z tego wyjdzie:-)

      Usuń
  9. Zaciekawiła mnie ta glina...
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najfajniejsze jest to,że nie trzeba wypalać,nie miałabym na to warunków :-)

      Usuń
  10. Brdzo lubię króliki i mam 3:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jolcia, bo to chodziło o to by gonić króliczka a nie lepić go! ;-D
    żart

    OdpowiedzUsuń