'' PATRZĄC ZAWSZE PRZED SIEBIE , MYŚLĄC O TYM,JAK ZROBIĆ JESZCZE WIĘCEJ, OSIĄGNIESZ STAN UMYSŁU, W KTÓRYM NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH." (Henry Ford)
Moi obserwatorzy
czwartek, 15 stycznia 2015
PIERWSZE ZMAGANIA Z GLINĄ
Witam serdecznie wszystkich odwiedzających, oto moje pierwsze zmagania z glina. Jest to glina biała, samoutwardzalna.Jest to również pierwszy krok do stworzenia nowego krolika.
Zmykam bo mam robotę a chcę jeszcze królika podgonić,pa
Spojrzałam na głowę i... pomyślałam o króliku z Alicji w Krainie Czarów. :) Czyżby właśnie ten królik miał wyjść spod Twoich zdolnych dłoni na świat większy, niż królicza nora? :) Pozdrawiam serdecznie
To chyba kaolin?
OdpowiedzUsuń...nie wiem...kupiłam pod nazwĄ klina samoutwardzalna:-)
UsuńAle się uparłaś na te króliki :)
OdpowiedzUsuń:-)
Usuńja pracę zgliną dawną zacząć miałam i tak schodzi jakoś...
OdpowiedzUsuńMyślałam,że łatwiej będzie się lepić...:-))
UsuńOjej, ale fajnie Ci ta głowa wyszła :) Pozdrowienia Jolciu! Super!
OdpowiedzUsuńDziękuję, będzie cała królica ...:-)
UsuńSympatyczne stworki:-)
OdpowiedzUsuńTo sa trzy zdjęcia tej samej pracy Basiu:-)
UsuńJesteś odważna- pierwszy raz glina trafia w łapki i taaakie efekty?... Już sobie wyobrażam fantastyczny efekt końcowy ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieję,ze będzie fajny...:-)
UsuńWow super :) czekam na rozwinięcie
OdpowiedzUsuńDziękuję,ale to jeszcze potrwa:-)
UsuńSpojrzałam na głowę i... pomyślałam o króliku z Alicji w Krainie Czarów. :) Czyżby właśnie ten królik miał wyjść spod Twoich zdolnych dłoni na świat większy, niż królicza nora? :) Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńMyslałam raczej o ozdobie trochę wielkanocnej Kasiu ale zobaczymy..:-))
Usuńkopara opada!!!!!
OdpowiedzUsuńna razie to nie ma powodu Basiu, zobaczymy co z tego wyjdzie:-)
UsuńJesteś niesamowita:))
OdpowiedzUsuń:-))
UsuńZaciekawiła mnie ta glina...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Najfajniejsze jest to,że nie trzeba wypalać,nie miałabym na to warunków :-)
Usuńoko ma obłędne !
OdpowiedzUsuńDziękuję, chyba podmaluję to oko..:-)
UsuńBrdzo lubię króliki i mam 3:)
OdpowiedzUsuńTez kiedys miałam jednego..:-)
UsuńJolcia, bo to chodziło o to by gonić króliczka a nie lepić go! ;-D
OdpowiedzUsuńżart
Ciekawam efektu końcowego :)
OdpowiedzUsuń